Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co Finowie mają w głowie: O jednym takim, co poślubił Finkę

Tłumaczenie: Wioletta Mazurek
Seria: Z różą wiatrów
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,04 (260 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
7
8
24
7
41
6
94
5
37
4
24
3
14
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Finnen von Sinnen - Von einem, der auszog, eine finnische Frau zu heiraten
data wydania
ISBN
9788324591732
liczba stron
256
słowa kluczowe
finlandia, finowie
język
polski
dodał
cuddle_me

Żyją na dalekiej północy, regularnie korzystają z sauny, mają miliony telefonów komórkowych, a wokół nich latają miliardy komarów. Ich język nie zna zjawiska rodzaju gramatycznego, ani przyimków, za to rzeczownik odmienia się przez piętnaście przypadków. Nigdy nie mówią „kocham cię”, choć wydają na świat najinteligentniejsze dzieci. Są małomówni i długo każą czekać na odpowiedzi. Uwielbiają...

Żyją na dalekiej północy, regularnie korzystają z sauny, mają miliony telefonów komórkowych, a wokół nich latają miliardy komarów. Ich język nie zna zjawiska rodzaju gramatycznego, ani przyimków, za to rzeczownik odmienia się przez piętnaście przypadków. Nigdy nie mówią „kocham cię”, choć wydają na świat najinteligentniejsze dzieci. Są małomówni i długo każą czekać na odpowiedzi. Uwielbiają kąpiele w lodowatych jeziorach, smutne fińskie tango i rozmowy w saunie. Za to wszystko pokochał ich Wolfram Eilenberger – a szczególnie jedną z nich. Studencka miłość zatrzymała go w Finlandii na dobre. Dziś o rodakach żony mówi, że są przesympatyczni, choć trochę dziwni…

 

źródło opisu: www.najlepszyprezent.pl

źródło okładki: www.najlepszyprezent.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1306
Ines | 2013-02-03
Przeczytana: 02 lutego 2013

"Neutralna politycznie, ekologicznie zrównoważona, przodująca w technologiach, wzorowa wychowawczo, językowo kuriozalna, pionierska w kwestiach emancypacji…", oto Finlandia w całej krasie. Większości z nas kraj ten kojarzy się z tysiącami jezior i bogactwem lasów, świetną Nokią, ciągłą (bo aż ośmiomiesięczną) zimą i uwielbianą przez Finów sauną. Przyznacie – brzmi ciekawie, aczkolwiek dość egzotycznie, przynajmniej jak dla mnie. Zatem: yksi, kaksi, kolme* i startujemy razem z Wolframem Eilenbergerem, niemieckim dziennikarzem, publicystą i filozofem, który zakochując się w Fince o wąskich oczach, próbuje zadomowić się w Suomi (tak nazywają Finlandię jej mieszkańcy), by podejrzeć, co Finowie mają w głowie, jak żyją i czy da się funkcjonować obok nich będąc obcokrajowcem pełną gębą…

Zacznijmy od języka. Fiński to chyba jeden z najtrudniejszych języków na świecie. Rzeczownik odmienia się tam przez 15 przypadków, nie występują zaimki i nie istnieje czasownik ‘mieć’ ani czas przyszły. Brzmi ciekawie, prawda? Wolfram Eilenberer opanował póki co z piętnastu jedynie trzy i pół. Finowie są nadal postrzegani jako ‘naród leśnych ludzi’, który żyje w dość ekstremalnych warunkach jak dla nas, Polaków: nie straszne im ani niskie temperatury ani roje komarów. Mówią mało, wolą milczeć i długo każą czekać na odpowiedź. Życie małżeńskie upływa im w stanie ciszy, to tzw. ‘milcząca harmonia’, którą Wolfram obserwuje na przykładzie swoich teściów. Cenią życie według utartego schematu i wygląda na to, że nie lubią zmian. Wykazują niechęć do rozrzutności i pyszałkowatości: "Miejscowi powiadają, iż jeśli ktoś uważa zakup nowego auta za konieczny, to znaczy, że nie potrafi utrzymać w dobrym stanie swojego dotychczasowego samochodu. Prowadzi zatem niespokojne życie i wykazuje duży deficyt umiejętności manualnych – jest więc złym człowiekiem". Takie rzeczy i sposób myślenia, chyba jedynie w Finlandii jest możliwy …

Finowie mają bzika na punkcie wędkarstwa. Łowią ryby przez kilka dni na jachcie motorowym, który zapewnia ochronę przed deszczem i wąską koję do spania (!). Cóż, skoro Fin Lauri Rapala jest twórcą woblera (sztucznej przynęty wędkarskiej), chyba nie powinno nas to dziwić… Zaskakuje natomiast fakt, iż od kliku lat w Finlandii nie ma oryginalnych dokumentów. Osobiste pliki (jak np. metrykę) można wydrukować sobie samemu z komputera i … gotowe! Jeśli dodamy do tego informacje, iż Finowie nie pogardzą gulaszem z renifera, zajmują najwyższe miejsce w światowym rankingu spożycia kawy, preferują bardzo wytrzymałe, ale mało inteligentne szpice fińskie, "[noc] latem to wieczny świt", zaś Marimekko to przodująca fińska firma włókiennicza, w której ubierają się wszyscy Finowie bez wyjątku (być może ze względu na dużą trwałość materiału), to nie dziwi fakt, o którym Eilenberger pisze otwarcie, obcokrajowiec ma prawo czuć się w Finlandii naprawdę obco… Na koniec należałoby wymienić kilku znanych Finów. Na dobry początek proponuję: skoczka narciarskiego Mattiego Nykänena, reżysera Akiego Kaurismäki czy programistę Linusa Benedicta Torvala będącego twórcą systemu operacyjnego Linux. Zacne towarzystwo, przyznacie. Dodam jeszcze, iż „Władca pierścieni” został stworzony na podstawie fińskiego (!) eposu narodowego „Kalevala”.

Książka Wolframa Eilenbergera „Co Finowie mają w głowie. O jednym takim, co poślubił Finkę”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego w serii 'Z różą wiatrów' nie jest przewodnikiem po Finlandii, nie przedstawia też charakterystyki narodu fińskiego. Autor skupia się na własnych doświadczeniach, na próbach zrozumienia odmiennej kultury i odnalezienia się w niej. Ciekawie wyłuszcza problemy, na jakie napotkał podczas przygotowań do ślubu z Finką i pobytu w kraju swej wybranki. Całość, przyznaję, miejscami jest trochę chaotyczna. Przypomina rozrzucone kartki zapełnione wspomnieniami, które złożono, ale zapomniano o chronologii. Eilenberger bez wątpienia chciał pokazać różne aspekty życia w Finlandii ważne dla niego, związane z jego żoną i jej rodziną, przyjaciółmi oraz z ich konkretnie przywarami, oryginalnościami, itp. Książka jest bez wątpienia ciekawa (wzbogacona filozoficznymi dygresjami autora z racji jego wykształcenia), o ile oczywiście czytelnik nie założy sobie, że „Co Finowie mają w głowie” to jedynie powieść o Finlandii i Finach. Wszystkim, którzy mają ochotę na chwilkę zajrzeć do intrygującej Finlandii, by sprawdzić jak i czy w ogóle radzi sobie w niej Niemiec, polecam!

*(fin.) Raz, dwa, trzy

Cytaty za: Co Finowie mają w głowie. O jednym takim, co poślubił Finkę, Wolfram Eilenberger, Wydawnictwo Dolnośląskie 2012.

Opinia opublikowana na moim blogu: http://mojaksiegarnia.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabić Sarai

Mroczna, tajemnicza i trzymająca w napięciu historia o pięknej, złamanej kobiecie i niesamowitym zabójcy. Na samą jej myśl przechodzi mnie dreszcz i p...

zgłoś błąd zgłoś błąd