Pod cyprysami

Tłumaczenie: Paweł Cichawa
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,77 (84 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
18
7
25
6
22
5
9
4
0
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cypress House
data wydania
ISBN
978-83-7508-480-1
liczba stron
448
słowa kluczowe
floryda, noir
język
polski
dodała
Ag2S

Arlen Wagner już nieraz widział w ludzkich oczach ślad ognia zwiastujący rychłą śmierć. I dotąd nigdy się nie pomylił. Kiedy budzi się pewnego upalnego dnia w pociągu i dostrzega te właśnie symptomy w oczach podróżujących z nim pasażerów, próbuje ich ostrzec. Ale tylko dziewiętnastoletniego Paula Brickhilla udaje mu się przekonać, że wszystkim grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Mężczyźni...

Arlen Wagner już nieraz widział w ludzkich oczach ślad ognia zwiastujący rychłą śmierć. I dotąd nigdy się nie pomylił.
Kiedy budzi się pewnego upalnego dnia w pociągu i dostrzega te właśnie symptomy w oczach podróżujących z nim pasażerów, próbuje ich ostrzec. Ale tylko dziewiętnastoletniego Paula Brickhilla udaje mu się przekonać, że wszystkim grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Mężczyźni razem opuszczają pociąg w nadziei, że uda im się uciec przed przeznaczeniem. Kiedy ich pieszą wędrówkę przerywa zbliżający się huragan, znajdują schronienie w odizolowanym od świata pensjonacie prowadzonym przez piękną Rebekę Cady. Szybko okazuje się, że nadciągająca burza to nie jedyne czyhające na nich zagrożenie, zwłaszcza że Adler ma niejasne przeczucie, że jeśli zbyt długo zabawią w tajemniczym pensjonacie Pod Cyprysami, mogą w nim pozostać na zawsze…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bosy_Antek książek: 692

Coś tu jest nie tak

Niestety nie wystarczy sprawnie poprowadzić intrygę, wprawić w ruch zawadiaków spod ciemnej gwiazdy, wpuścić w zgniły moralnie świat przedstawiony bohatera, który lubi sobie wypić i wtykać nos w nie swoje sprawy, by stworzyć dobry czarny kryminał. Trzeba pamiętać, że mistrzowie konwencji noir to przede wszystkim świetni styliści. Język ich powieści nigdy nie jest przezroczysty, neutralny. Zawsze zabarwia go cynizm, wyszukane dosadne porównania, specyficzny stosunek do brudnej rzeczywistości. W dialogach krzyżują się arogancja, ironia, iskry złośliwości.

O tym wszystkim zapomniał chyba Michael Koryta, autor powieści "Pod Cyprysami." Ponoć popularny, nagradzany i kupowany. Jednak ciężko dopatrzyć się źródeł tej popularności, patrząc przez pryzmat tej akurat książki.

Jesteśmy w Ameryce. Lata 30. Czasy Wielkiego Kryzysu, który zmusza takich ludzi jak nasz bohater do szukania jakiejkolwiek pracy. Niestety, niczym w greckiej tragedii – bohater ma dobre intencje, a ściąga na siebie komplet niebezpieczeństw. Chcąc uciec od kłopotów, trafia do Krainy Coś-Tu-Jest-Nie-Tak, gdzie czekają na niego mnożące się zagrożenia - huragan, eksplodujące samochody, brutalni stróże prawa i przemytnicy... Teoretycznie wszystko się zgadza i brzmi zachęcająco.

Jednak autor stanął w zbyt szerokim rozkroku. Jedną nogą udeptuje twardy grunt, jakim jest powieść noir. Mamy duszną atmosferę wilgotnej Florydy. Skorumpowanych policjantów, urzędników i pospolitych gangsterów. Sporą dawkę obowiązkowej...

Niestety nie wystarczy sprawnie poprowadzić intrygę, wprawić w ruch zawadiaków spod ciemnej gwiazdy, wpuścić w zgniły moralnie świat przedstawiony bohatera, który lubi sobie wypić i wtykać nos w nie swoje sprawy, by stworzyć dobry czarny kryminał. Trzeba pamiętać, że mistrzowie konwencji noir to przede wszystkim świetni styliści. Język ich powieści nigdy nie jest przezroczysty, neutralny. Zawsze zabarwia go cynizm, wyszukane dosadne porównania, specyficzny stosunek do brudnej rzeczywistości. W dialogach krzyżują się arogancja, ironia, iskry złośliwości.

O tym wszystkim zapomniał chyba Michael Koryta, autor powieści "Pod Cyprysami." Ponoć popularny, nagradzany i kupowany. Jednak ciężko dopatrzyć się źródeł tej popularności, patrząc przez pryzmat tej akurat książki.

Jesteśmy w Ameryce. Lata 30. Czasy Wielkiego Kryzysu, który zmusza takich ludzi jak nasz bohater do szukania jakiejkolwiek pracy. Niestety, niczym w greckiej tragedii – bohater ma dobre intencje, a ściąga na siebie komplet niebezpieczeństw. Chcąc uciec od kłopotów, trafia do Krainy Coś-Tu-Jest-Nie-Tak, gdzie czekają na niego mnożące się zagrożenia - huragan, eksplodujące samochody, brutalni stróże prawa i przemytnicy... Teoretycznie wszystko się zgadza i brzmi zachęcająco.

Jednak autor stanął w zbyt szerokim rozkroku. Jedną nogą udeptuje twardy grunt, jakim jest powieść noir. Mamy duszną atmosferę wilgotnej Florydy. Skorumpowanych policjantów, urzędników i pospolitych gangsterów. Sporą dawkę obowiązkowej brutalności. Mamy wreszcie pokaleczonego przez życie głównego bohatera i piękną niejednoznaczną kobietę.

Niestety druga noga grzęźnie w mało oryginalnym pomyśle – bohater widzi w oczach bliźnich zbliżającą się do nich śmierć. Raz jest to dym kłębiący się w gałkach ocznych, innym razem z przerażeniem odkrywa, że otaczają go szkielety zamiast ludzi z krwi i kości. Tanie? Tanie.

Ta niczym nieusprawiedliwiona mieszanina konwencji dałaby się jakoś obronić, gdyby Koryta był lepszym stylistą. Jednak jego styl jest kostyczny, do bólu sprawozdawczy, obojętny na opisywane dramatyczne wydarzenia. Nie mamy błyskotliwych dialogów, nie mamy mięsistych porównań i „męskich” metafor. Mamy poprawnie napisaną i zachowawczą opowieść, która nawet smakuje, gdy zapomni się o wymuszonym wątku nadnaturalnym. „Pod Cyprysami” mogłoby być dużo lepszą książką, gdyby Koryta skupił się na budowaniu nastroju i ciemnej tonacji, zamiast udziwniać na siłę powieść pomysłami ze stajni Kinga lub Koontza.

Cóż, zapewne w Polsce Michaela Korytę czeka podobny los, co piosenkarzy country - w Stanach są gwiazdami i wypełniają regularnie największe sale koncertowe, u nas raz na rok amfiteatr w Mrągowie...

Tomasz Fijałkowski

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (217)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1000
Magnis | 2016-06-28

Po książce Tajemnice rzeki Lost River wziąłem się za wcześniejszą niż wymieniona powieść napisaną przez Michaela Korytę. Oczekiwania miałem sporo i spodziewałem się kolejnej mrocznej historii z dodatkiem sił nadprzyrodzonych i po części to otrzymałem.

Historia osadzono w latach 30 w czasie wielkiego kryzysu. Dwoje przyjaciół w poszukiwaniu pracy wsiada do pociągu, ale wysiadają dużo wcześniej niż powinni. Żeby przenocować trafiają do pensjonatu Pod Cyprysami. Wtedy właśnie zaczyna się cała historia.
Powieść Pod Cyprysami to tak naprawdę bardzo dobry czarny kryminał w stylu noir z dodatkiem zjawisk nadprzyrodzonych. Mamy, więc twardych bohaterów, którzy ciężko pracują i muszą podejmować decyzje, gangsterów robiących nielegalne interesy i ich porachunki oraz skorumpowanych policjantów. Kiedy bohaterowie przybywają do pensjonatu Pod Cyprysami pomału dowiadują się wszystkiego. Za wiedzę mogą zapłacić wysoką cenę, czyli życiem. Szeryf jest wrogo usposobiony i najlepiej żeby wyjechali...

książek: 2616
Monika | 2018-04-29
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 kwietnia 2018

Wow! Jaki thriller! Od pierwszych stron czułam mrówki na plecach!
Później napięcie i tempo zwalnia, końcówka znów świetna.
Uwielbiam takie niereklamowane perełki!

książek: 2285
kasandra_85 | 2012-12-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/12/pod-cyprysami-michael-koryta.html

książek: 607
Marczewek | 2016-11-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

(opinia z 2013 roku)

Kończąc Pod cyprysami jasno sobie uświadamiam dlaczego Koontz tak ceni sobie tego pisarza.
A są ku temu dwa powody. Pierwszy to fabuła dwóch ostatnio wydanych powieści, bo blisko im do stylu Deana Koontza.
Drugi powód jest równie ciekawy. Mianowicie żonglowanie gatunkami.
Pierwsze trzy książki Koryty, to powieści detektywistyczne w stylu noir, dwie kolejne wydane u nas to już thrilery z wątkiem paranormalnym.

Książka Pod cyprysami przypomina trochę Odda Thomasa, a zwłaszcza czwartą odsłonę. Otóż główny bohater ma niezwykły dar, przeczuwa ludzką śmierć. Objawia się to w dwóch postaciach, z oczu sączy się dym, lub osoby składają się z samych kości.
Jakby tego było mało, potrafi również rozmawiać ze zmarłymi. Sporo tego jak na jednego człowieka.
Pewnego dnia widzi w pociągu przedział pełen kościotrupów, to znak że wszyscy wkrótce zginą. Postanawia ostrzec pasażerów, ale tylko jeden z nich mu ufa.
Na kolejnej stacji nie wsiadają do pociągu, a pozostali niedługo...

książek: 971
niki8025 | 2015-04-23
Na półkach: Przeczytane, Oddane

Niezaprzeczalnie książka trzyma w napięciu i ciekawości co będzie dalej. Nie jest to jednak jak pisali o niej inni, hit na miarę Kinga, ale dobrze się ją czyta. Nie powiem, bo była momentami przerażająco dosadna w swych opisach i potrafiła pomącić w głowie czytelnikowi. Polecam jeśli lubicie szczyptę fantazji, trochę thrillera, trochę kryminału i oczywiście troszeczkę romansu i obyczajówki.

książek: 252
karpatkadobra | 2014-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2014

hmm...Ciekawa, wręcz powiedziałbym arcyciekawa książka..Czy jest to thriller? ..chyba nie, bardziej stawiałbym na dramat psychologiczny lub coś w tym stylu..klimat książki pasuje mi do lat 70-tych w USA kiedy to panowała cosa nostra i całym krajem rządził0 5 amerykańskich rodzin..Pan Arlen twardziel z miękkim sercem.

książek: 218
Marcin Półgrabia | 2017-04-14
Przeczytana: 14 kwietnia 2017

" Pod cyprysami" Michael Koryta
Oj bardzo dobra!! Fajnie trzyma w napięciu, ciekawy opis Florydy, w czasach wielkiego kryzysu. Lubię takie niespodzianki! Sięgając po tę pozycję, nie spodziewałem się czegoś wyjątkowego, mimo wielu pozytywnych opinii!

książek: 684
Malwina | 2015-05-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2015
Przeczytana: 07 maja 2015

Jeśli chwilę "po" nie zasypiasz tylko myślisz o przeczytaniu kolejnego rozdziału, to nie sex był słaby, tylko książka cholernie wciągająca :P

książek: 294
Koralik | 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 października 2016

"Mrożąca krew w żyłach historia z huraganem, miłością i zjawiskami nadprzyrodzonymi w rolach głównych....", tak zachęca okładka do zakupienia książki. I mnie zachęciła. Co otrzymujemy? Dobry thriller z miłością, huraganem i pewnym darem głównego bohatera- Arlena. Niestety, historia ta nie zmroziła mi krwi w żyłach :). Ciekawa, jednak do Kinga jest autorowi bardzo daleko, a sposób narracji mnie irytował. Na szczęście nie na tyle, żeby jej nie skończyć. Do przeczytania :)

książek: 714
shapeofmyheart1 | 2012-12-09
Na półkach: Przeczytane

Południowe stany USA wyobrażam sobie jako pełne moskitów, bagien, koszmarnej pogody i czarnej magii voodoo. Koryta Michael zabrał mnie właśnie tam - do miejsca, gdzie najbliższy sklep oddalony jest o 8 km, a najbliżsi sąsiedzi mogą wbić Ci nóż w plecy i nikogo to nie będzie interesowało.


Co do magii VooDoo - trudno powiedzieć, że brakło w tej powieści elementów nadprzyrodzonych - ale to było podane w postaci trochę przesłodzonego, lekkiego sosu - otóż główny bohater widzi, gdy ktoś ma umrzeć. Przesłodzone - ponieważ widzi i albo nic nie może zrobić i ludzie umierają, albo może zrobić i nie umierają, albo nie robi nic (nie zmienia zbytnio planów), a książka kończy się happy-endem.

Oczywiście powieść trafiła do mnie właśnie ze względu na te nadprzyrodzone umiejętności - ale jak już napisałem - to tylko dodatek, każdy, kto nie gustuje w fantasy może spokojnie przeczytać bez obawy o jakieś większe rozczarowanie z tej strony.

Zaczyna się trochę jak powieść drogi - po pierwszej...

zobacz kolejne z 207 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd