Kobieta, która wyszła za chmurę

Tłumaczenie: Jacek Wietecki
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,62 (447 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
21
8
77
7
117
6
105
5
65
4
17
3
15
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Woman Who Married a Cloud. The Collected Short Stories of Jonathan Carroll
data wydania
ISBN
978-83-7510-861-3
liczba stron
184
język
polski
dodała
Ag2S

W świecie, który tworzy Jonathan Carroll, nic nie jest zwyczajne ani oczywiste. Zamieszkującym go postaciom zdarzają się rzeczy dziwne i z pozoru niewytłumaczalne. Żyjąca współcześnie alchemiczka traci pamięć o tym, kim jest i co zrobiła. Skromny adwokat porzuca szczęśliwe życie rodzinne, by zamieszkać na rusztowaniu. Samotna kobieta decyduje się na romans z istotą z innej planety. Złakniona...

W świecie, który tworzy Jonathan Carroll, nic nie jest zwyczajne ani oczywiste. Zamieszkującym go postaciom zdarzają się rzeczy dziwne i z pozoru niewytłumaczalne. Żyjąca współcześnie alchemiczka traci pamięć o tym, kim jest i co zrobiła. Skromny adwokat porzuca szczęśliwe życie rodzinne, by zamieszkać na rusztowaniu. Samotna kobieta decyduje się na romans z istotą z innej planety. Złakniona silnych wrażeń dziennikarka wędruje do odległego zakątka kuli ziemskiej, aby poznać własną przyszłość.

W najnowszym zbiorze opowiadań, łącząc elementy grozy i fantastyki, Carroll drąży niepokojące go kwestie utraty zaufania między najbliższymi sobie ludźmi, skrywanych głęboko tajemnic, które po latach nawiedzają bohaterów, samotności przeżywanej i przezwyciężanej – nie zawsze tak, jak by się chciało…

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2012

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2404

Magia jest wśród nas

Magia jest wśród nas. Nie każdy może ją dostrzec, wystarczy jednak osoba o odpowiedniej percepcji, by zauważyć, a następnie zaakceptować to, co dla innych pozostaje w sferze mitów i baśni. Z połączenia tego, co codzienne, z tym, co wykracza poza ramy szkiełka i oka, rodzi się realizm magiczny. Jonathan Carroll od wielu lat konsekwentnie wykorzystuje tę konwencję, jego bohaterowie przyjmują to, co nadprzyrodzone, z nadnaturalnym spokojem, a obydwie rzeczywistości płynnie przenikają się, do tego stopnia, że niemożliwe staje się wyznaczenie wyraźnej granicy między nimi. Ktoś mógłby nazwać to wtórnością, powtarzalnością – bardziej właściwym określeniem w tym przypadku będzie jednak „znak rozpoznawczy”.

Zbiór „Kobieta, która wyszła za chmurę” przejawia wszystkie te cechy charakterystyczne, za które czytelnicy na całym świecie pokochali pisarza. Bohaterami kolejnych opowiadań są zwyczajni ludzie, tacy jak my; kobiety i mężczyźni w różnym wieku, o różnym statusie materialnym. Ich życie wypełniają troski i radości, a także codzienna walka z własnymi słabostkami – czy to drobnymi kłamstewkami, czy też przemilczanymi wspomnieniami, a może głęboko skrywanymi marzeniami, skazanymi na zapomnienie. U Carrolla postaci nie zbawiają świata, nie wikłają się w politykę i nie decydują o być albo nie być milionów. Stają przed problemami uniwersalnymi, które dotknęły lub dotkną przeważającą część odbiorców prozy Amerykanina – śmiercią bliskich, brakiem miłości, utraconym zaufaniem, wyrzutami...

Magia jest wśród nas. Nie każdy może ją dostrzec, wystarczy jednak osoba o odpowiedniej percepcji, by zauważyć, a następnie zaakceptować to, co dla innych pozostaje w sferze mitów i baśni. Z połączenia tego, co codzienne, z tym, co wykracza poza ramy szkiełka i oka, rodzi się realizm magiczny. Jonathan Carroll od wielu lat konsekwentnie wykorzystuje tę konwencję, jego bohaterowie przyjmują to, co nadprzyrodzone, z nadnaturalnym spokojem, a obydwie rzeczywistości płynnie przenikają się, do tego stopnia, że niemożliwe staje się wyznaczenie wyraźnej granicy między nimi. Ktoś mógłby nazwać to wtórnością, powtarzalnością – bardziej właściwym określeniem w tym przypadku będzie jednak „znak rozpoznawczy”.

Zbiór „Kobieta, która wyszła za chmurę” przejawia wszystkie te cechy charakterystyczne, za które czytelnicy na całym świecie pokochali pisarza. Bohaterami kolejnych opowiadań są zwyczajni ludzie, tacy jak my; kobiety i mężczyźni w różnym wieku, o różnym statusie materialnym. Ich życie wypełniają troski i radości, a także codzienna walka z własnymi słabostkami – czy to drobnymi kłamstewkami, czy też przemilczanymi wspomnieniami, a może głęboko skrywanymi marzeniami, skazanymi na zapomnienie. U Carrolla postaci nie zbawiają świata, nie wikłają się w politykę i nie decydują o być albo nie być milionów. Stają przed problemami uniwersalnymi, które dotknęły lub dotkną przeważającą część odbiorców prozy Amerykanina – śmiercią bliskich, brakiem miłości, utraconym zaufaniem, wyrzutami sumienia.

Pisanie o codziennych problemach nie jest tak prostą sprawą, jak mogłoby się wydawać. Łatwo popaść w banał, łatwo o trywializowanie lub zbędny patos. Mówić o tym, o czym wszyscy od dawna wiedzą w sposób świeży – to zadanie karkołomne. Skoro zaś na poziomie treści trzeba pogodzić się z powtarzalnością, pozostaje eksperymentowanie formą. W tym momencie do świata Carrollowskich bohaterów wkracza nadnaturalność. Przybywa pod różnymi postaciami: raz jest zaklęciem, które wystarczy wypowiedzieć, by ktoś potrafił zapomnieć, kiedy indziej – przybyszem z odległej planety, poszukującym na Ziemi miłości. Albo nauczycielem lewitacji, alchemiczką bądź szamańską klątwą.

Trudno ocenić, kiedy faktycznie niewytłumaczalne zjawiska przenikają do naszego świata, a kiedy tkwią jedynie w głowach bohaterów. Nie to jest jednak najważniejsze, bowiem gdy Carroll pisze o miłości kobiety i kosmity, pisze o miłości ogólnie, a elementy fantastyczne służą co najwyżej do podkreślenia pewnych zjawisk i przemyśleń oraz uatrakcyjnienia opowieści. Co znamienne, opowiadania ze zbioru „Kobieta, która wyszła za chmurę” nie przynoszą taniego moralizatorstwa ani gotowych rozwiązań – nakreślają problem, ale często pozostawiają postaci tuż przed podjęciem ostatecznego wyboru, a czytelnikom nie jest dane go poznać. Odbiorcy mogą tylko domyślać się, jak potoczyły się dalej poszczególne historie i dopowiadać sobie własne zakończenia.

Krótkim formom brakuje jednak tego, co obecne było w powieściach Carrolla – powolnego zagłębiania się w świat przedstawiony wraz z bohaterami, stopniowego odkrywania kolejnych dziwnych zjawisk, które stają się częścią dnia codziennego. Na 180 stronach zmieściło się dwanaście opowiadań, oznacza to więc, że autor szybko przechodził do sedna i rezygnował z budowania napięcia krok po kroku. Protagoniści zmieniają się jak w kalejdoskopie, a choć są to postaci różnorodne, to z każdą nich przyjdzie czytelnikowi pożegnać się zbyt szybko, by pozostała w sercu na dłużej. Zabrało także elementu, który na wiele lat zapisałby się w pamięci po zakończeniu lektury – takiego, jak niezapomniany zwrot akcji z „Krainy Chichów” czy niesamowity finał onirycznych „Kości księżyca”.

Dla fanów Jonathana Carrolla „Kobieta, która wyszła za chmurę” jest jednakże pozycją obowiązkową, nie brakuje w niej także drobnych smaczków, które docenią wszyscy uśmiechający się na dźwięk słowa „bulterier”. Jeśli zaś ktoś nie zetknął się wcześniej z twórczością amerykańskiego pisarza, a od dłuższych form preferuje opowiadania – ma idealną okazję ku temu, by braki nadrobić, przy okazji zaś odkryć, do czego może prowadzić fascynacja rusztowaniami lub niewinne kłamstwo, jakim po nieprzespanej nocy uraczyło się przypadkową kobietę.

Marta Najman

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1131)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 654
Degamisz | 2015-05-18
Przeczytana: 18 maja 2015

Czytając zbiory opowiadań nawet najbardziej genialnych pisarzy należy się liczyć, że będą się od siebie różnić poziomem, że niektóre uznamy za rewelacyjne, a inne po prostu jako „zapchajdziurę” w książce. Nie inaczej było z opowiadaniami Carroll’a. Dostałem kilka świetnych opowiadań, niestety zdecydowana większość nie przypadła mi do gustu. Widocznie Carroll w krótkich formach jest nie dla mnie.

Nie będę opisywał kolejno każdego z opowiadań, skupię się na tych kilku które mi się spodobały. Opowiadanie tytułowe czyli „Kobieta, która wyszła za chmurę” uważam za niezwykle udaną paranormalną wariację na temat związków, poszukiwania drugiej połowy oraz serwisów randkowych. „Menel” z kolei to króciutkie ale dające wiele do myślenia opowiadanie. Całe życie chcemy zrobić coś, żeby nas zapamiętano, aby się czymś wyróżniać z tłumu, wryć w pamięć, przestać być pomijanym, a gdy już przychodzi co do czego i mamy tę szansę to zwyczajnie tchórzymy obawiając się jednego – co sobie o nas pomyślą...

książek: 721
Piotr | 2015-09-27
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 26 września 2015

To właśnie Jonathan Carroll jakiego uwielbiam. Za styl pisania i za zawartą nawet w najkrótszym opowiadaniu treść. Jego sposób pisania sprawia, że nawet opis najprostszych rzeczy urasta do rangi dzieła. W każdym za to opowiadaniu autor jawi nam się jako doskonały obserwator ludzkich zachowań.

książek: 651
romeo | 2017-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 maja 2017

Z satysfakcją odnotowuję, że ostatni zbiór opowiadań Jonathana Carrolla nie ustępuje najlepszym powieściom tego autora.Wszystkie 12 opowiadań czyta się z przyjemnością, gdyż zabierają nas w cudowne literackie przestrzenie,gdzie możliwe jest wszystko. Mamy tu bohaterów konfrontujących się z niezwykłością wpływającą w ich życie, którzy muszą mierzyć się z tajemnicami, własnymi i świata. Świetna, rozrywkowa i zarazem pobudzająca wyobraźnię lektura.

książek: 616
Aria | 2012-05-25
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Moje! :), 2012
Przeczytana: 15 maja 2012

Co powoduje, że sięgamy po książkę? Opinia, okładka, recenzja, przypadek… Po „Kobietę…” sięgnęłam, bo najpierw były oczy, a potem reszta wszechświata.

Zaczęło się od tego, że zobaczyłam zdjęcie Carrolla i jego spojrzenie… Spojrzenie tak magiczne, kryjące w sobie tak niesamowitą głębię, przyciągające wzrok, że byłam pewna – ten człowiek pisze genialne rzeczy. Z pisarzami tak czasem jest, wystarczy spojrzeć im w oczy.

A potem sięgnęłam po jego książkę i kompletnie przepadłam, bo nigdy nic tego autora nie czytałam, nie spodziewałam się, że w jego dziełach kryją się takie czary – dosłownie, bo porywają od pierwszych zdań i nie opuszczają myśli długo po przeczytaniu.

Nie lubię opowiadań, są dla mnie zbyt krótką formą, za szybko się kończą, nie zdążam przyzwyczaić się do bohaterów, a ich już nie ma. Jednak zbiór opowiadań „Kobieta…” jest inny, niemal magiczny. Jakie tam niemal! To jest czysta magia! Bo wystarczy przeczytać parę linijek, a świat przestaje istnieć, słowa wymykają się z...

książek: 529
Hanayome | 2012-07-10
Przeczytana: 10 lipca 2012

Jonathan Carroll - nazwisko, o którym nigdy wcześniej nie słyszałam. Albo się nim zwyczajnie nie zainteresowałam. Nieistotne. Wygrywając tę książkę, nie zwróciłam na nią większej uwagi. Ot - odłożyłam na półkę i stwierdziłam, że poczeka sobie na lepsze czasy. Na wakacje choćby, kiedy to z mojej głowy spadnie większość obowiązków. Zgodnie z obietnicą wróciłam do niej. Otworzyłam ją... Wczoraj. Dzisiaj zamknęłam. Wiem, że nie na zawsze.

"Kobieta, która wyszła za chmurę" to zbiór opowiadań. Każde z nich dotyczy kobiety w większym czy mniejszym stopniu i każda z tych kobiet ma w sobie coś, co czyni ją wyjątkową.

Opowiadań jest 12. Żadne z nich nie jest wesołe. Są melancholijne, intrygujące, magiczne (i nie jest to wymiar metaforyczny). Opowiadają o ludziach. Nie wiem jak inaczej miałabym je określić.

Powiem tylko, że mam swoje dwie ulubione pozycje. "Eliza Bandzior" i "Nic do oclenia". Trzecią wyjątkową jest "Dom na wyżynie". Wszystkie trzy opowiadają o chęci odmiany, zmienienia...

książek: 1452
PABLOPAN | 2018-06-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 czerwca 2018

Pierwsze spotkanie z Jonathanem Carrollem miało być czymś "wow", niemniej jednak chyba nie do końca trafiłem z wyborem. Jak każdy zbiór, tak również ten zawiera historie lepsze i słabsze. Na pewno spodobał mi się styl pisania Autora, wyważony, w jakiś sposób elegancki, Carroll pięknie ubiera to co chce przekazać w słowa. W każdym z opowiadań wyczuwałem tęsknotę za czymś - za wolnością, miłością, niezależnością. To chyba właśnie tęsknota jest motywem przewodnim całego zbioru. Nie popadam w zachwyt, ale też nie żałuję czasu spędzonego z książką.

książek: 236
Kamila Kujawa | 2015-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 15 lipca 2015

Zbiór opowiadań Jonathana Carrolla. Mistrza mieszania rzeczywistości z magią. Autora, którego kochałam w czasach licealnych do tego stopnia, że nie czytałam zadawanych lektur bo właśnie ukazała się jego nowa powieść no i "Lalka" czy inny "Potop" szły w kąt.
A teraz? Teraz wydaje mi się, że to wszystko już było, pomysły na opowiadania wtórne, zakończenia bardzo przewidywalne, treść banalna.
Może to dlatego, że nie lubię opowiadań? Za krótko znam bohaterów żeby móc się do nich przywiązać? Przejąć ich historią?
Może ze dwa opowiadania będę jeszcze przez moment pamiętać. Reszta - nic specjalnego.

książek: 263
Infinifable | 2018-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2018

Nie sięgam zazwyczaj po opowiadania, bo do tej pory myślałam, że za taką formą nie przepadam. Przeczytanie niniejszego zbioru jednak zweryfikowało prawdziwość tego przypuszczenia. I okazało się, że... to jest jak najbardziej to! A przynajmniej autorstwa Jonathana Carrolla, z którym to ogólnie było moje pierwsze spotkanie. Historie są ciekawe, wciągają i co najważniejsze nie są banalne. Poza tym niosą za sobą przekaz i skłaniają do refleksji. Podobało mi się także, że nie były one przyziemne, a fantastyka świetnie podkolorowała sens i główną myśl. Po tej lekturze mam ochotę przyjrzeć się innym książkom autora, co z pewnością uczynię.

książek: 408
paulinkalinka | 2013-11-18
Przeczytana: 17 listopada 2013

Nie przepadam za opowiadaniami. Za szybko się kończą. Jednak zafascynowana tytułem, okładką i naturalnie samym Jonathanem Carrollem postanowiłam spróbować.
Nie był to genialny wybór. Opowiadania, mimo, że fascynujące, mają po zaledwie kilka stron. Zanim zdążyłam się zaprzyjaźnić z bohaterami, opowiadanie już się kończyło. Na dodatek zakończenie było otwarte.
Pomysły na kolejne opowiadania były trafne i niebanalne, lecz irytowała mnie ich długość.
Nie wiem, jak ocenić ten zbiór: z jednej strony Carroll w pełnej krasie, a z drugiej szybkie zakończenia, dlatego też nie będę oceniać "Kobiety...". Polecam miłośnikom krótkich form i opowiadań!

książek: 1320
magdalena | 2013-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2013

Dziwna książka, zostawiła mnie z naprawdę mieszanymi odczuciami. Opowiadania są napisane niby prosto, a jednak bajkowo. Wzruszają, a niektóre przez swoją nielogiczność bawią. Z jednej strony magia, z drugiej zupełny bezsens.
Czyta się szybko, i szybko zapomina. Rozczarowująca i dość przeciętna pozycja, która na pewno miała potencjał.

zobacz kolejne z 1121 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jonathan Carroll nominowany do British Fantasy Awards 2013

The British Fantasy Society opublikowało listę nominowanych do British Fantasy Awards 2013. Wśród nich znalazł się Jonathan Carroll ze zbiorem opowiadań „Kobieta, która wyszła za chmurę”.


więcej
Zakończyły się 3. Warszawskie Targi Książki

Ponad 40 tys. osób odwiedziło 3. Warszawskie Targi Książki, które od czwartku do niedzieli odbywały się w Pałacu Kultury i Nauki. Za nami czterodniowe święto czytelników. Zobacz, co w tym czasie działo się na naszym stoisku i jak społeczność LC brała udział w targach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd