Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wypalanie traw

Wydawnictwo: Znak
7,56 (623 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
38
9
93
8
189
7
199
6
79
5
20
4
2
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-2256-7
liczba stron
310
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Mistrzowska opowieść, która na długo pozostaje w pamięci W zmasakrowanej twarzy białego farmera nie sposób rozpoznać budzącego paniczny strach Eugène'a Terre'Blanche'a. Czarnoskórzy zabójcy nie próbują uciekać. Sami dzwonią na policję. Wymierzyli tylko sprawiedliwość. Koniec obłędnego systemu rasowej segregacji. Biali oddali władzę czarnoskórej większości. Ale nie w rodzinnym miasteczku...

Mistrzowska opowieść, która na długo pozostaje w pamięci

W zmasakrowanej twarzy białego farmera nie sposób rozpoznać budzącego paniczny strach Eugène'a Terre'Blanche'a. Czarnoskórzy zabójcy nie próbują uciekać. Sami dzwonią na policję. Wymierzyli tylko sprawiedliwość.

Koniec obłędnego systemu rasowej segregacji. Biali oddali władzę czarnoskórej większości. Ale nie w rodzinnym miasteczku zapatrzonego w Hitlera Terre'blanche'a. Samozwańczego generała nie obowiązują rządowe umowy podpisane przez zdrajców. W Ventersdorp wszystko ma pozostać zgodnie z boskim planem. Osobno biali Burowie, osobno czarni, osobno potomkowie Anglików.

Zmysł obserwacji i mistrzostwo pióra Wojciecha Jagielskiego zamienia tu i teraz mieszkańców południowoafrykańskiego miasteczka w uniwersalną opowieść o rozczarowaniu, jakie niesie z sobą każda wielka społeczna rewolucja.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 1241
Monika | 2012-09-06
Na półkach: Przeczytane

"Zacny mariaż powieści i reportażu"

Zaprawdę wiele można zarzucić polskiej literaturze a w szczególności zaś prozie (bo o tym, że ojczyzna nasza poezją stoi nie muszę chyba nikogo przekonywać?!). Chociażby prowincjonalizm, czy monotematyczność. Lecz poza całą szeroko pojętą beletrystyką i eseistyką istnieje, dla nas Polaków, gatunek szczególny: reportaż. Nasza przepustka na salony wielkiego wydawniczego świata. Osoby takie jak Kapuściński, Szczygieł, Tochman, Hugo-Bader, Szejnert, i w końcu Jagielski to nazwiska znane nie tylko w kręgach eksperckich. Tych pisarzy się czyta, tych pisarzy się cytuje, dla wielu stanowią wzór. Dziękuję zatem opatrzności, że pozwoliła mi żyć w tym kraju – szalejącego bezrobocia, horrendalnie wysokich składek ZUS, gdzie nauczycieli nie szanuje się za grosz, w kraju zielonych łąk i pół, ale też w kraju który w reportażu jest potęgą. Proszę Państwa chapeau bas – oto Wojciech Jagielski! Bowiem „Wypalanie traw” to mistrzostwo! Tę książkę należy mieć na swojej półce. Nakazane powinno to być ustawowo. Bez dwóch zdań!

„Wypalanie traw” to tekst traktujący o Republice Południowej Afryki w okresie przełomu. O apartheidzie i o jego upadku. O rewolucji i jej konsekwencjach. O niesprawiedliwości i nacjonalizmie. O prezydenturze Nelsona Mandeli i śmierci Eugène Terre’ Blanche’a. O próbie koegzystencji czarnoskórych mieszkańców kraju i Afrykanerów. W końcu o rozczarowaniach i budowaniu nadziei. Uniwersalna przypowieść o rewolucji i ewolucji społecznej.

Książka Jagielskiego to nietuzinkowy mariaż powieści i reportażu. Tekst ten trudno wpasować w jakiekolwiek ramy gatunkowe. Już jego początek, z którego dowiadujemy się o śmierci zajadłego nacjonalisty, samozwańczego wodza wszystkich południowoafrykańskich Burów Terre’ Blanche zamordowanego z rąk czarnoskórych robotników, pozwala nam przypuszczać, że mamy do czynienia raczej ze zgrabnie spisaną powieścią niż z faktyczną relacją z miejsca zbrodni, co za tym idzie literaturą faktu. Początek, który serwuje nam pisarz to mocne uderzenie, cios poniżej pasa, który wprowadza do publikacji tyleż napięcia co grozy. Nie inaczej jest na dalszych kartach powieści. Suspens goniący suspens, liczne zwroty akcji, ale też fragmenty wybitnie liryczne – jak chociażby te w których prezentowana jest sylwetka Raymond Boardman – „dobrego białego”, potomka angielskich kolonizatorów, czy opis miasteczka Ventersdorp stanowiące centrum wszystkich wydarzeń.

Literackość reportażu Jagielskiego jest niezwykła. Jeszcze bardziej niezwykły jest jednak fakt, że pod płaszczykiem dobrze skrojonej fabuły udało się autorowi przemycić tyle wiedzy i tyle faktów. Autor, który informacje o miasteczku i jego mieszkańcach zbierał latami daje do ręki czytelnikowi powieść tyleż osobistą, co obiektywną. Zachwycająca zdolność analizy. Szczery i prawdziwy to tekst – jak tylko szczera i prawdziwa może być praca reportera. Jak widać Jagielski był uważnym i pilnym uczniem Kapuścińskiego. Chwała mu za to!

Kulinarne post scriptum:

Jeśli więc Tochman i Ostałowska jest surowym ciastem, bo taki typ literatury faktu prezentują - nieoszlifowany i „mocny” to Jagielski i Kapuściński to ciasto upieczone, lecz z zakalcem – reportaż pełen fabularnych dodatków. Jednak ten i ten twór powoduje u czytelnika ból brzucha, dalej emocje, dalej wyłom w stabilnym żywocie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piękna i Bestia

,,Piękna i Bestia" to ponadczasowa lektura, z którą warto się zapoznać. Ta wersja została unowocześniona i wzbogacona o szpital psychiatryczny, g...

zgłoś błąd zgłoś błąd