Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zdumiewająca sprawa Nakręcanego Człowieka

Cykl: Burton i Swinburne (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,51 (437 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
45
8
142
7
139
6
59
5
12
4
6
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Curious Case of the Clockwork Man
data wydania
ISBN
9788375745955
liczba stron
528
słowa kluczowe
steampunk
język
polski
dodała
Wiedźma

Jest rok 1862, choć akurat to nie 1862 powinien być ... Czas został zmieniony, a królewski agent Sir Richard Francis Burton, jest jednym z niewielu ludzi, którzy wiedzą co tak naprawdę się wydarzyło. Na Trafalgar Square zostaje znaleziony tajemniczy wykonany z mosiądzu Nakręcany Człowiek. Jaki jest jego związek ze sprawą skradzionej kolekcji czarnych diamentów, o których mówi się, że są...

Jest rok 1862, choć akurat to nie 1862 powinien być ...

Czas został zmieniony, a królewski agent Sir Richard Francis Burton, jest jednym z niewielu ludzi, którzy wiedzą co tak naprawdę się wydarzyło.

Na Trafalgar Square zostaje znaleziony tajemniczy wykonany z mosiądzu Nakręcany Człowiek. Jaki jest jego związek ze sprawą skradzionej kolekcji czarnych diamentów, o których mówi się, że są fragmentami lemuriańskiego Oka Nagi - meteorytu, który w pradawnych czasach uderzył w Ziemię.

Jaką zagadkę skrywa przeklęta posiadłość rodu Tichborne i kto szczuje mieszkańców Londynu tajemniczymi i przerażającymi parowymi upiorami?

Od nawiedzonych dworów po domy dla obłąkanych, od Ameryki Południowej po Australię, od morskich bezmiarów po duszne pradawne labirynty - wszędzie tam sir Richard Burton ściga swoich mrocznych adwersarzy i walczy z własnymi demonami. Na swojej ścieżce spotka słynnego filozofa Herberta Spencera, genialnego inżyniera Brunela, wspaniałą "Damę z lampą" - Florence Nightingale, a nawet Charlesa Doyle'a (ojca Sir Arthura).

Czy królewski agent i jego wierny druh, poeta Algernon Swinburne pokrzyżują plany spisku, który zagraża nie tylko Imperium Brytyjskiemu, ale może doprowadzić także do międzynarodowego konfliktu, jakiego świat do tej pory nie zaznał?

Czym lub kim jest i jaki sekret skrywa Nakręcany Człowiek?

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2012

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 98
Powiało_Chłodem | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

Tę recenzję i inne ciekawe rzeczy znajdziecie także na moim blogu: http://powialochlodem.blogspot.com/

Sir Richard Francis Burton, po rozwiązaniu niezwykłej sprawy upiora nazywanego Skaczącym Jackiem, zyskuje przychylność monarchy i oddaje się "wypoczynkowi", który w jego wydaniu równa się pijaństwie, w klubach dla dżentelmenów. Ciągle nie może przeboleć, że to nie on ruszył z kolejną wyprawą, mającą na celu odkrycie źródeł Nilu. Jednak bycie specjalnym agentem króla, oprócz nieopisanych zalet, ma także pewne wady. I tak, wracając z jeden ze swoich pijackich eskapad wraz z przyjacielem - poetą Algernonem Swinburnem - natykają się na niezwykłe zbiegowisko, otaczające cud nad cud - Mechanicznego Człowieka. Z charakterystyczną dla siebie przenikliwością i mimo oparów alkoholu zatruwających umysł, Burton odkrywa, że to niecodzienne zjawisko ma ich odciągnąć od znacznie poważniejszego przestępstwa, które z kolei tak naprawdę jest niczym przy intrydze, jakiej daje początek.

Cykl ten jest bardzo silnie związany z klimatem steampunku, więc oprócz dobrze znanych z naszej epoki wiktoriańskiej realiów, znajdziemy w nim "modyfikacje" związane właśnie z tym nurtem. I tu pojawia się pierwszy poważny zgrzyt powieści, który zaobserwowałam już w pierwszej części, a mianowicie przesada. Ponieważ Hodder przedstawia nam alternatywną wersję świata naukowo dużo bardziej rozwiniętego niż jego odpowiednik w naszych czasach, nie ma umiaru w zarzucaniu czytelnika "udoskonaleniami". Mamy więc eugenicznie modyfikowane łabędzie, służące do przemieszczania się na duże odległości czy też samostrzelające kaktusy, jakoś tak "naturalnie" przypominające pistolety. Do tego dochodzą także olbrzymie owady, przerabiane na pojazdy czy szalone doświadczenia na ludziach. Zagłębiając się w ten świat ma się wrażenie, że dla tamtejszych ludzi nauki nie ma rzeczy niemożliwych. Ani tym bardziej niedorzecznych.

Pod względem fabularnym jest to cześć dużo ciekawsza i lepiej skonstruowana niż "Skaczący Jack", choć momentami akcja gna tak szaleńczo do przodu jakby chciała nadrobić braki w logice, serwując nam przy tym wybuchy rodem z filmów Michaela Bay'a. Aż chciało by się zakrzyknąć "Ludzie, to przecież nadal cholerny XIX wiek!!!". Sama intryga jest dużo barwniejsza i bardziej złożona niż w przypadku pierwszego tomu. Pozornie zwykła sprawa kradzieży diamentów urasta do rangi niebezpieczeństwa zagrażającego imperium (choć może jestem zbyt młoda, żeby pamiętać, że imperium zawsze jest w niebezpieczeństwie*). Dalej można się zachwycać cudownemu wkomponowaniu postaci historycznych w nowe realia świata, nadania im nieraz innych ról, choć niekiedy wplatając słowa, które faktycznie powiedziały. W tym momencie muszę jednak przyznać, że moja wiedza o słynnych wiktorianach była niewystarczająca by dostrzec te wszystkie niuanse i literackie zagrywki autora. Na szczęście pomógł w tym przegląd postaci na samym końcu powieści z ich krótkimi, faktycznymi notkami biograficznymi. Moim zdaniem największą zaletą zarówno tej książki jak i całego cyklu, jest brak gloryfikacji epoki. Możemy uwielbiać wiktoriański Londyn, zachwycać się modą tamtego okresu i żałować, że prawdziwych dżentelmenów już nie ma, ale przecież to nie wszystko. Hodder dość brutalnie odziera tę idylliczną wizję ze złotej otoczki, wytykając każdą wadę tamtego okresu: od skrajnego ubóstwa najniższych warstw społecznych aż po zepsucie i gnuśność elit.

Na specjalne uznanie zasługuje okładka, oczywiście wzorowana na amerykańskim wydaniu, przywodząca na myśl pierwszą stronę gazety, dodatkowo wystylizowaną na tę z epoki. Jest tak klimatyczna, że brakuje tylko małego chłopca wykrzykującego najciekawsze tytuły i zbierającego zapłatę za nią.

"Mechaniczny Człowiek" jest bez wątpienia pozycją wciągającą. Kiedy wejdzie się w rytm czytania i przymruży oko na pewne niedorzeczności serwowane przez autora, naprawdę trudno się oderwać. Szczególnie, gdy dla urozmaicenia, serwowane nam są bardziej egzotyczne fragmenty (żeby nie znudziła nam się "angielska pogoda"), jak choćby te dotyczące wyprawy Burtona w poszukiwaniu źródeł Nilu. Jeśli dorzucimy do tego głównego bohatera będącego postacią na tyle nietuzinkową i tak daleką od wizerunku flegmatycznego Brytyjczyka, że aż chce się o nim czytać, otrzymamy przepis na naprawdę dobry kawałek literatury. Przy czym, jak dla mnie oczywiście, powieść ta zawiera wszystkie elementy, które powinna (i nie powinna) posiadać pozycja wydawana pod hasłem steampunku, więc ze szczerym sercem mogę ją polecić każdemu, kto chce zobaczyć, z czym tak właściwie ten klimat się je.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowiadania nowojorskie

Piękny język, dogłębne obrazy i psychologia bohaterów. XIX wiek opisany Jamesa iskrzy i kontrastuje z tym co powstało w polskiej literaturze tego okre...

zgłoś błąd zgłoś błąd