Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anioły śniegu

Tłumaczenie: Maciej Nowak-Kreyer
Cykl: Inspektor Vaara (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,79 (728 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
52
8
100
7
249
6
187
5
69
4
22
3
11
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Snow Angels
data wydania
ISBN
9788324142361
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

Rzadko jest tak zimno, nawet w południowej części kręgu polarnego. Jest przez to jakoś dziwnie. Zmysły są zarazem wyostrzone i przytłumione. Odsłonięte części ciała najpierw pieką, potem bolą, wreszcie drętwieją. Znika dotyk i węch. Jesteśmy na pustkowiu, około trzydziestu metrów na wschód od głównej drogi. Dwadzieścia metrów od nas na północ stoi stodoła dla chorych i rodzących reniferów....

Rzadko jest tak zimno, nawet w południowej części kręgu polarnego. Jest przez to jakoś dziwnie. Zmysły są zarazem wyostrzone i przytłumione. Odsłonięte części ciała najpierw pieką, potem bolą, wreszcie drętwieją. Znika dotyk i węch.


Jesteśmy na pustkowiu, około trzydziestu metrów na wschód od głównej drogi. Dwadzieścia metrów od nas na północ stoi stodoła dla chorych i rodzących reniferów. Aslak ma tysiące renów, całkiem nieźle z nich żyje. Jego dom, drogi, ceglany, w ranczerskim stylu, wznosi się kolejnych sto metrów na północy wschód. W dalekich oknach mrugają bożonarodzeniowe światełka. Na południe oraz na zachód ciągną się tylko jałowe pola i zamarznięte lasy.

Panuje tu nastrój osamotnienia, a raczej opuszczenia. Miejsce wydaje się wręcz idealne na morderstwo. Wyobrażam sobie, jak zabójca skręca z głównej drogi, gwałtownie wyłącza silnik, gasi światła. Zanim całkiem się zatrzyma, ślizga się jeszcze kawałek po szosie. Niebo jest zasnute chmurami, mrocznego popołudnia nie oświetlają ani księżyc, ani gwiazdy. Najbliższe domostwa, w jedną stronę stoją w odległości futbolowego boiska, w drugą - dwóch boisk. Morderca ma spokój i czas. A jeśli usłyszy jakiś hałas albo zobaczy światła, wystarczy tylko, że uruchomi samochód i odjedzie, zanim ktokolwiek go zauważy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2012

źródło okładki: http://www.amber.sm.pl/ksiazka/1263/anioły-śniegu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3798
tajus | 2013-01-28
Przeczytana: 14 stycznia 2013

James Thompson to amerykański pisarz i recenzent "The New York Journal of Books", który od kilkunastu lat mieszka w Finlandii z żoną Finką. Posiada tytuł magistra filologii angielskiej, który zdobył na uniwersytecie w Helsinkach. Studiował również filologię fińską. Niegdyś pracował jako barman, ochroniarz, robotnik budowlany, fotograf, sprzedawca numizmatów i żołnierz. Dziś jest znanym twórcą kryminałów skandynawskich, których serię rozpoczęły w 2010 roku "Anioły śniegu". Wszystko wskazuje na to, że cała trylogia z Karim Vaarą w roli głównej doczeka się niebawem ekranizacji - prace nad filmem już trwają, a Thompson jest współscenarzystą.

Tuż przed sięgnięciem po "Jezioro krwi i łez" tego autora dowiedziałam się, że jest to kontynuacja losów detektywa Vaary, który po raz pierwszy swoją kryminalną przygodę zaliczył w "Aniołach śniegu". Z racji tego, iż lubię zachowywać kolejność, jeśli chodzi o czytanie serii powieści, zdecydowałam się najpierw na lekturę pierwszej części. I dobrze zrobiłam - ale o tym napiszę nieco więcej, gdy przystąpię do recenzowania "Jeziora krwi i łez", które również mam już za sobą. "Anioły śniegu" to thriller typowo skandynawski, choć jego twórca jest z pochodzenia Amerykaninem. To, że aktualnie mieszka on w Finlandii, zaowocowało świetną znajomością tradycji fińskich, a dzięki temu utwór nabrał realizmu i daleko mu do klimatu amerykańskiego.

Laponia. Zbliża się Boże Narodzenie. Nieopodal farmy reniferów zostają znalezione zwłoki pięknej aktorki, Sufii Elmi, imigrantki z Somalii. Jej ciało straszliwie okaleczono, w wyniku czego trudno jest stwierdzić, czy morderstwo to zahacza o kwestię rasizmu, czy zostało popełnione z zupełnie innego powodu. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi inspektor Kari Vaara, doświadczony detektyw z burzliwą przeszłością zarówno zawodową, jak i osobistą. Koszmary z dzieciństwa, nieudane pierwsze małżeństwo oraz ciąża obecnej, amerykańskiej żony, dają mu się porządnie we znaki, utrudniając nie tylko śledztwo, ale i całe jego owiane ciemnością i paraliżującym zimnem życie.

Klimat arktycznej Finlandii rzeczywiście jest bardzo wyrazisty. Niemal odczuwalny. Thompson zabrał mnie w prawie że mroczną podróż do świata, który wydał mi się przerażający, ale jednocześnie fascynujący. Nie przepadam za zimową porą roku, na dodatek straszny jest ze mnie zmarzluch, ale chciałabym przekonać się na własnej skórze, jak to jest - choć przez kilka dni - funkcjonować w ponad dwudziestostopniowych mrozach dni, w których nie pojawia się światło dzienne. Tak, w tej kwestii książka zasługuje na duży plus. Dowiedziałam się z niej sporo ciekawych rzeczy związanych z fińskimi zwyczajami, choć język i wszelkie nazwy - czy to nazwiska, miejscowości, charakterystyczne dla kraju symbole - to dla mnie nadal jedna wielka plątanina liter. Rozdziały "Aniołów śniegu" nie są długie, język początkowo trochę mnie drażnił, wydał mi się taki jakby wyprany z emocji, ale później do niego przywykłam, ostatecznie stwierdzając, że wpasował się w brutalny i surowy klimat kryminału. Historia przedstawiona jest z punktu widzenia inspektora Vaary. Autor operuje czasem teraźniejszym i krótkimi, rzeczowymi zdaniami, ale nie przeszkadza to w odbiorze tekstu.

Morderstwo jest, podejrzani i intrygi są, ale to wszystko razem wzięte nie daje powalającego na kolana efektu. Thompson zbyt mało uwagi poświęca budowaniu napięcia, choć od czasu do czasu jakieś ciekawe i zaskakujące zwroty akcji się uwidaczniają. Moim zdaniem akcja toczy się w sposób jednostajny, poszczególne elementy sensacyjnej układanki elegancko zaczynają do siebie pasować, wystarczy odrobina logicznego myślenia i sprytu Vaary. Pisarz śmiało mógł jeszcze pokombinować, wydłużyć nieco fabułę, dodać kilka mylących tropów i wątków, wówczas powieść byłaby jeszcze bardziej intrygująca. Ale i bez nich i tak poradził sobie dobrze, wprawiając mnie w niemałe osłupienie pod koniec utworu.

Inspektor Kari Vaara - warty uwagi gość. Z bagażem doświadczeń, dobry, inteligentny, choć czasami nieco porywczy gliniarz. W "Aniołach śniegu" czytelnik poznaje najgłębsze zakamarki umysłu tego człowieka, zapierające dech w piersiach strzępy jego przeszłości, a także niczego sobie charakterek. Z irytujących postaci natomiast wymieniłabym byłą żonę głównego bohatera oraz tę obecną, która nie potrafi przywyknąć do życia w Finlandii, niejednokrotnie dopuszczając się przez to nieprzemyślanych czynów.

Najogólniej rzecz biorąc, stwierdzam, że książka Jamesa Thompsona jest całkiem w porządku. Posiada główne cechy przyzwoitego kryminału, ma sens, nie nudzi i czyta się ją szybko, bo wciąga. Stalowe nerwy są jednak tutaj mile widziane ze względu na brutalne, gorzkie opisy seksu, zabójstw i innych przestępstw. Autor w swym utworze porusza kwestię rasizmu, religii i imigrantów. Jeśli wymieszamy je z wyżej wymienionymi elementami okrucieństwa, otrzymamy, jak można się domyślić, naprawdę nieprzyjemne i szokujące rezultaty. Jakie dokładnie? Dowiesz się tego, drogi Czytelniku, gdy sięgniesz po "Anioły śniegu". Arcydziełem to one nie są, ale myślę, że dobrą rozrywkę są w stanie Ci zapewnić. Bo z "Jeziorem krwi i łez" jest już trochę mniej fajnie i kolorowo.

Recenzja pochodzi z tajusczyta.blogspot.com.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyzwolenie

Tak jak w przypadku dwóch poprzednich tomów, tak i teraz autor zaserwował mi wartką, pełną krwawych starć fabułę, wykreowany w szczegółach świat oraz...

zgłoś błąd zgłoś błąd