Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Starcie królów

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,37 (20894 ocen i 763 opinie) Zobacz oceny
10
4 284
9
5 769
8
6 055
7
3 518
6
946
5
219
4
58
3
33
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Clash of Kings
data wydania
ISBN
9788375069952
liczba stron
1022
język
polski
dodał
Michał

Żelazny Tron jednoczył Zachodnie Królestwa aż do śmierci króla Roberta. Wdowa jednak zdradziła królewskie ideały, bracia wszczęli wojnę, a Sansa została narzeczoną mordercy ojca, który teraz okrzyknął sie królem. Zresztą w każdym z królestw, od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami. Pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź...

Żelazny Tron jednoczył Zachodnie Królestwa aż do śmierci króla Roberta. Wdowa jednak zdradziła królewskie ideały, bracia wszczęli wojnę, a Sansa została narzeczoną mordercy ojca, który teraz okrzyknął sie królem. Zresztą w każdym z królestw, od Smoczej Wyspy po Koniec Burzy, dawni wasale Żelaznego Tronu ogłaszają się królami. Pewnego dnia z Cytadeli przylatuje biały kruk, przynosząc zapowiedź końca lata, jakie pamiętali żyjący ludzie. Najgroźniejszym wrogiem dla wszystkich bez wyjątku może okazać się nadciągająca zima...

Wspaniała epopeja George'a R.R. Martina jest opowieścią pełną intryg, zdrad i politycznych rozgrywek o niezwykłej sile oddziaływania.

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 230
booksofmeworld | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane

Postanowiłam sobie, że zanim pojawi się kolejny sezon serialu Gra o tron przeczytam tomy, na podstawie których już powstały trzy sezony. Mam na to jeszcze trochę czasu, jednak muszę przyznać, że przeczytanie jednego tomu z serii Pieśń lodu i ognia nie jest wcale takie proste, nie dlatego, że niewiele się dzieje, ale dlatego, że są to dość opasłe tomiszcza. Wracając jednak do drugiego tomu, czyli Starcia królów wypadałoby powiedzieć tylko jedno: Niech żyje król! Pozostaje tylko pytanie, który król?

Po śmierci Roberta Baratheona na tronie zasiada jego syn Jeoffrey, który jest jeszcze dzieckiem. Jednak nie każdy uznaje go za prawowitego króla, wręcz przeciwnie w książce pojawia się wielu, którzy uważają, że Żelazny Tron należy się właśnie im. To oczywiście doprowadza to różnych walk, bitew, wojen, intryg i wszystkiego, co można było już poznać w pierwszym tomie. Trudno jest opisać dokładniej fabułę książki, ponieważ musiałabym zdradzić zbyt wiele kluczowych wątków, a wiem, że nie ma nic gorszego niż wiedzieć, co się stanie zanim się o tym przeczyta. Trzeba też przyznać, że ciężko opisać fabułę książki, w której tak wiele się dzieje.

W drugi tomie znajduje się o wiele więcej krwawych opisów i wydarzeń, a to może być dla niektórych odstraszające, gdyż są to szczegółowe opisy. Niestety każdy kto ma zamiar sięgnąć po tę serię musi sobie zdawać sprawę, że lato się skończyło, nadeszła zima, a chętnych żeby zasiąść na tronie będzie jeszcze więcej, tak samo, jak krwawych scen. Jako, że zaczęłam właśnie od serialu mogę od razu uprzedzić, że kolejne tomy również będą krwawe, ale przecież właśnie to dodaje uroku całej serii, bo czy gdyby Martin zdecydował się pominąć te krwawe sceny w swoich książkach to byłyby tak wciągające? Oczywiście, że nie. Nie można się spodziewać, że tego typu powieść nie będzie zawierała opisów walk czy intryg.

Po raz kolejny wielkim plusem jest to, że czytelnik poznaje historię z perspektywy różnych bohaterów, co prawda czasami można się pogubić, ponieważ niektórzy nazywają się tak samo, bądź mają bardzo podobne nazwiska. Na szczęście Martin postanowił ułatwić życie czytelnikom i dołączył na samym końcu książki dodatek Królowie i ich dwory. To naprawdę ułatwia sprawę. Pozostając dalej przy bohaterach, w drugim tomie o wiele lepiej poznajemy tych, którzy pojawili się w Grze o tron, co pozwala na wyrobienie sobie lepszego zdania o nich, ale poznajemy również zupełnie nowe osoby. Nadal moim ulubionym bohaterem jest Tyrion Lannister, a najbardziej znienawidzonym Jeoffrey, czyli obecny król, jednak do jego grona dołączył również Theon Greyjoy. Wiem, że to strasznie zabrzmi, ale dzięki serialowi już wiem, co się przydarzy tym dwóm bohaterom, więc gdzieś tam pojawia się ironiczny uśmiech i myśl 'dobrze im tak'. Starkowie, którzy powinni być swoistą częścią powieści i ich losy powinny być naprawdę interesujące, mnie niestety nudziły. Męczyłam się, gdy czytałam o Sansie Stark, która wydaje mi się, jak na razie, najbardziej bezpłciową postacią w całej książce, tak samo jak jej brat Bran. Nie mam pojęcia czy ich wątki rozwiną się w ciekawsze, ale mam nadzieję, że chociaż odrobinę coś się zmieni, ponieważ nie chcę żeby rozdziały im przeznaczone się tak dłużyły. Ich honoru broni jedynie Arya, której wątek w jakiś sposób jest ciekawy, ale nie na tyle żebym nie mogła się doczekać tego, co dalej się z nią stanie. Oprócz wątku Tyriona, bardzo jestem ciekawa jak potoczą się losy jego brata, Jamie Lannister to jedna z ciekawszych postaci.

Słyszałam wiele opinii, że Starcie królów to najgorszy tom serii napisanej przez Martina. Jeszcze nie do końca wiem jak się do tego odnieść. Owszem zaczęłam już czytać kolejny tom i w porównaniu z nim Starcie królów wypada dość blado. Muszę również przyznać, że niektóre rozdziały i opisy strasznie się dłużyły, czego nie zauważyłam w przypadku trzeciego tomu. Mimo wszystko zdanie na temat, iż jest to najgorszy tom wyrobię sobie po przeczytaniu kolejnych.

Natłok wydarzeń i wątków w Starciu królów może czasami przyprawić o lekki zawrót głowy i trzeba się zastanowić nad tym, co się przed chwilą przeczytało, ponieważ większość dzieje się naprawdę szybko. Mimo tego i niektórych nudnych postaci naprawdę nie mogę się doczekać kolejnych przygód bohaterów i mam nadzieję, że będzie działo się jeszcze więcej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metro 2034

Czytając tę książkę, a właściwie wysłuchując audiobooka doznałem jaskrawego skojarzenia. Otóż Czesław Miłosz w „Rodzinnej Europie” (mam nadzieję, że w...

zgłoś błąd zgłoś błąd