Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anime - w poszukiwaniu istoty fenomenu

Wydawnictwo: Wydawnictwo Adam Marszałek
2,86 (14 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
0
5
1
4
1
3
4
2
4
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7611-928-1
liczba stron
240
słowa kluczowe
animacja
język
polski
dodała
Annie

"Wielu młodszych i starszych ludzi ogląda japońskie animacje, nawet nie zdając sobie sprawy z ich pochodzenia i nie próbując zrozumieć, z czym w rzeczywistości mają do czynienia. Pragnę udowodnić, że tak naprawdę nie oglądają oni zwykłych bajek, lecz animacje, które są nieodłączną częścią japońskiej kultury, która przy bliższym poznaniu okazać się może nader interesująca i fascynująca ze...

"Wielu młodszych i starszych ludzi ogląda japońskie animacje, nawet nie zdając sobie sprawy z ich pochodzenia i nie próbując zrozumieć, z czym w rzeczywistości mają do czynienia. Pragnę udowodnić, że tak naprawdę nie oglądają oni zwykłych bajek, lecz animacje, które są nieodłączną częścią japońskiej kultury, która przy bliższym poznaniu okazać się może nader interesująca i fascynująca ze względu na wspaniałą tradycję, historię i egzotykę, która od zawsze przecież pociągała ludzi Zachodu."
Marta Okniańska

 

źródło opisu: Wydawnictwo Adam Marszałek, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 224
Muszeczka | 2017-06-07
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 01 czerwca 2017

Po pierwsze: bajka, to utwór literacki zawierający morał. Potocznie bajką nazywamy kreskówki, jednak co potoczne, zostawmy na rozmowy w gronie znajomych. Nieakceptowalne jest nazywanie anime bajką, bo to nie jest bajka w słownikowym znaczeniu. Okniańska robi to bez przerwy. Autorka napisała książkę, w której chciała wyjaśnić istotę fenomenu. I tu pojawia się po drugie - wyjaśnić istotę nie oznacza odrzucania tego, co subiektywnie wydaje się nieważne. Pokemony są kulturowym fenomenem, niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie - to jest fakt, który należałoby wyjaśnić, a nie skrytykować w kilku zdaniach, bo są zbyt mainstream'owe. Po trzecie, w wielu miejscach autorka zdradza swój cel, udowodnienie tym, co się nie znają, że anime to doniosły wytwór ludzkiej kultury. Zapomniała zadać sobie pytanie, kto sięgnie po jej książkę. Laik? Ten, który ogląda i nie wie, na co patrzy? No nie, książkę o anime przeczyta ten, kto się tematem interesuje. A jak już się interesuje, to chciałby dostać pozycję, która coś mu uporządkuje, wzbogaci o dodatkową wiedzę. Umiejscowi anime w szerszym kontekście jego rodzimej kultury. A tu dostaje garść informacji, z których niewiele wynika. Zawiodłam się bardzo. Żeby było sprawiedliwie, są pojedyncze fragmenty w "Anime - w poszukiwaniu istoty fenomenu", przy których potakiwałam głową w geście zgody z autorką - czyli były dobre momenty. Ale to tylko momenty, reszta to strata czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciemniejsza strona Greya

Jak dobrze pamiętacie, gdy recenzowałam część pierwszą mam wyzwanie, aby przeczytać trylogię Greya. I tak dziś przychodzę z częścią drugą. Czy wypadła...

zgłoś błąd zgłoś błąd