Anime - w poszukiwaniu istoty fenomenu

Wydawnictwo: Wydawnictwo Adam Marszałek
2,86 (14 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
0
5
1
4
1
3
4
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7611-928-1
liczba stron
240
słowa kluczowe
animacja
język
polski
dodała
Annie

"Wielu młodszych i starszych ludzi ogląda japońskie animacje, nawet nie zdając sobie sprawy z ich pochodzenia i nie próbując zrozumieć, z czym w rzeczywistości mają do czynienia. Pragnę udowodnić, że tak naprawdę nie oglądają oni zwykłych bajek, lecz animacje, które są nieodłączną częścią japońskiej kultury, która przy bliższym poznaniu okazać się może nader interesująca i fascynująca ze...

"Wielu młodszych i starszych ludzi ogląda japońskie animacje, nawet nie zdając sobie sprawy z ich pochodzenia i nie próbując zrozumieć, z czym w rzeczywistości mają do czynienia. Pragnę udowodnić, że tak naprawdę nie oglądają oni zwykłych bajek, lecz animacje, które są nieodłączną częścią japońskiej kultury, która przy bliższym poznaniu okazać się może nader interesująca i fascynująca ze względu na wspaniałą tradycję, historię i egzotykę, która od zawsze przecież pociągała ludzi Zachodu."
Marta Okniańska

 

źródło opisu: Wydawnictwo Adam Marszałek, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (46)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1975
Justyna | 2014-05-11
Przeczytana: 11 maja 2014

Przeczytałam dwa rozdziały - o "Fullmetal Alchemist" i "Ruchomym zamku Hauru" - więcej nie chcę. Dodatkowa gwiazdka za podjęcie tematyki (próba ta niestety wyszła bardzo średnio).
Przytaczane tytuły seriali są referowane od początku do końca. Artykuły wyglądają jak jedno wielkie streszczenie, do którego są dopisywane (banalne) wnioski.
Autorka nie zna, albo boi się, używać nazw gatunkowych, przez co tworzy straszne uogólnienia. FMA skłania do rozmyśleń o naturze człowieczeństwa, więc KAŻDE anime musi skłaniać do tak głębokich refleksji; w FMA widać silne więzi rodzinne, co jest typowe dla KAŻDEGO anime itd. Broni popularnego argumentu "anime to nie bajka" przeciwstawiając "mądre tytuły" tym stricte dla dzieci. A gdzie hentaje, ecchi i inne "odmóżdżacze", które bynajmniej nie są przeznaczone dla dzieci, ale służą samej rozrywce, nie poruszając przy tym tematów filozoficznych? Nie wiem, czy podawanie "Pokemonów" jako przykładu banalnej bajeczki, której nie poleciłaby komuś powyżej 7...

książek: 1414
Szamzu | 2012-05-21
Na półkach: Przeczytane

Książkę postanowiłam przeczytać, gdy tylko zobaczyłam ją w rękach kumpeli. Tytuł i spis treści sprawiły, że stała się ona dla mnie pozycją obowiązkową, nawet po wysłuchaniu opinii znajomej. Przeczytałam i nie polecam!
Pomijając już liczne literówki i błędy, czytając ma się wrażenie, że autorka powtarza w kółko te same treści, nawet nie starając się za bardzo zmieniać konstrukcji pewnych zdań, czy fraz. Zwyczajne kopiuj - wklej. Dodatkowo książka jest pełna tzw. spoilerów, także jeśli ktoś nie oglądał omawianych przez autorkę anime już na wstępie dowie się, np. jak się one kończą. Sam pomysł przybliżenia istoty anime uważam za dobry, jednak wykonanie zdecydowanie nie spełniło wstępnych założeń - w moim odbiorze.

książek: 1654
Frydzia | 2015-02-19
Przeczytana: 03 marca 2013

O książce Marty Okniańskiej napisano w Internecie już tyle złych opinii, że początkowo nie zamierzałam dorzucać swojej. Książka jednak ponownie wpadła w moje ręce i znów zaczęłam się zastanawiać, dlaczego w ogóle została wydana?
Początkowo spodziewałam się czegoś jeśli nie naukowego, to przynajmniej popularnonaukowego, a otrzymałam… hmm, coś w stylu rozbudowanego wypracowania szkolnego napisanego przez fana.
Ogólnie książkę można uznać za zbiór krążących po fandomie opinii-komunałów na temat przyczyn „fajności” anime, uzupełnionych obfitymi spoilerami oraz przedstawionych w bardzo odstręczający sposób – publikacja przepełniona jest błędami stylistycznymi, interpunkcyjnymi i merytorycznymi.
Krótko mówiąc: nie polecam. Nie polecam tak bardzo, jak jeszcze nigdy żadnej innej książki.

Więcej uwag przedstawiłam tu: https://blogomangach.wordpress.com/2015/02/09/anime-w-poszukiwaniu-istoty-fenomenu/

książek: 4
DaSz | 2014-11-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 listopada 2014

Sięgając po książkę Marty Okniańskiej „Anime…” liczyłam na rzetelną, naukową analizę zjawiska. Niestety, lektura bardzo mnie zawiodła. Przede wszystkim jest to bardzo pobieżna analiza. Niech nie zwiodą czytelnika obszerne rozdziały, lwia ich część poświęcona jest „spoilerowaniu”, a nie próbie przyjrzenia się fenomenowi japońskiej animacji. Autorka powtarza niczym mantrę, że specyfika anime wynika z japońskiej kultury i historii, ale niestety nie próbuje ich opisać. Jakie elementy kultury i historii determinują taki, a nie inny kształt anime? Co wpływa na podejmowanie takiej, a nie innej tematyki w japońskiej animacji? Na te pytania odpowiedzi brak.

Ponadto w książce dominują płytkie, powierzchowne wnioski (każdy bohater umiera szczęśliwy, bo pogodzony ze sobą, tu cytat: „Umiera piękną, chwalebną i wzniosłą śmiercią jako człowiek, który oddaje życie za swoje ideały i przekonania”), a egzaltowany ton wypowiedzi na przemian śmieszy i irytuje, ale przede wszystkim podważa naukowość...

książek: 250
Muszeczka | 2017-06-07
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 01 czerwca 2017

Po pierwsze: bajka, to utwór literacki zawierający morał. Potocznie bajką nazywamy kreskówki, jednak co potoczne, zostawmy na rozmowy w gronie znajomych. Nieakceptowalne jest nazywanie anime bajką, bo to nie jest bajka w słownikowym znaczeniu. Okniańska robi to bez przerwy. Autorka napisała książkę, w której chciała wyjaśnić istotę fenomenu. I tu pojawia się po drugie - wyjaśnić istotę nie oznacza odrzucania tego, co subiektywnie wydaje się nieważne. Pokemony są kulturowym fenomenem, niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie - to jest fakt, który należałoby wyjaśnić, a nie skrytykować w kilku zdaniach, bo są zbyt mainstream'owe. Po trzecie, w wielu miejscach autorka zdradza swój cel, udowodnienie tym, co się nie znają, że anime to doniosły wytwór ludzkiej kultury. Zapomniała zadać sobie pytanie, kto sięgnie po jej książkę. Laik? Ten, który ogląda i nie wie, na co patrzy? No nie, książkę o anime przeczyta ten, kto się tematem interesuje. A jak już się interesuje, to...

książek: 7371
kina | 2012-07-09
Przeczytana: 15 czerwca 2016

46 / 2016

książek: 0
| 2014-12-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam.
książek: 461
soap_dish | 2014-11-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2014
książek: 291
NeitiKaira | 2014-04-27
Na półkach: Przeczytane, Mój regał
książek: 423
zobacz kolejne z 36 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd