Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik norymberski

Tłumaczenie: Tomasz Łuczak
Seria: Sfery
Wydawnictwo: Świat Książki
7,91 (201 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
22
9
41
8
68
7
45
6
18
5
5
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nuremberg Diary
data wydania
ISBN
9788377994801
liczba stron
512
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Oryginalne wypowiedzi i osobiste zwierzenia zbrodniarzy wojennych sądzonych w procesie norymberskim. Zapis ich reakcji na przebieg samego procesu, zeznania współoskarżonych, przedstawiane dowody i wreszcie ogłoszone wyroki. Pompatyczne pozerstwo Goringa, amnezja zastępcy Hitlera, Hessa, otwarte wyznanie winy Speera oraz barbarzyńskie obsesje Streichera, wydawcy pisma Der Sturmer, antysemickiej...

Oryginalne wypowiedzi i osobiste zwierzenia zbrodniarzy wojennych sądzonych w procesie norymberskim. Zapis ich reakcji na przebieg samego procesu, zeznania współoskarżonych, przedstawiane dowody i wreszcie ogłoszone wyroki. Pompatyczne pozerstwo Goringa, amnezja zastępcy Hitlera, Hessa, otwarte wyznanie winy Speera oraz barbarzyńskie obsesje Streichera, wydawcy pisma Der Sturmer, antysemickiej tuby propagandowej nazistów. Ich deklaracje, wzajemne pretensje i desperackie manewry w celu zdystansowania się od klęski III Rzeszy i jej win. Mając nieograniczony dostęp do oskarżonych, Gilbert, psycholog więzienny, stworzył niezwykłe studium dopełniające historię.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/dziennik-norymberski-g-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2014-12-29
Przeczytana: 29 grudnia 2014

Świetna relacja amerykańskiego psychologa dokumentująca charaktery i postawy oskarżanych w procesie norymberskim nazistów, którym postawiono cztery zarzuty: uczestnictwa w spisku w celu popełnienia zbrodni międzynarodowej, zbrodni przeciwko pokojowi, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.

Początek książki, ciekawej z uwagi na ludzki aspekt procesu, nie zapowiadał tak rewelacyjnej zawartości. Tymczasem, im więcej wiadomo o oskarżonych, ich postawach i zachowaniach ujawnianych w rozmowach z psychologiem w trakcie oczekiwania na proces i podczas wymiany poglądów z innymi oskarżonymi - na spacerach i przy posiłkach - tym bardziej wzbudzają zaciekawienie przyjęte przez nich strategie obrony i ich ewolucja albo argumenty za niezmiennością raz przyjętego stanowiska wobec ideologii nazistowskiej i wobec osoby Hitlera – jako fantomu, którego osobowość wciąż oddziałuje zza grobu z niezwykłą siłą na niektórych oskarżonych.
Książka prezentuje utrwalony w konkretnej chwili i w niepowtarzalnym kontekście obraz postaw i mechanizmów obronnych osób postawionych w bezprecedensowej i dramatycznej dla nich sytuacji, tym ciekawszy, że byli to ludzie wywodzący się z różnych środowisk, reprezentujący różny poziom intelektualny i moralny. Wojskowi i cywile, członkowie rządu i administracji państwowej, ideolodzy i propagatorzy nazizmu, w konfrontacji ze skutkami swoich działań odsłaniali stopniowo prawdziwe motywacje swej służby na rzecz hitlerowskich Niemiec, z których najbardziej oczywista i racjonalna jest chęć awansu i kariery w wytyczonych przez system ramach, dyskusyjne i budzące chęć głębszego uzasadnienia - zafascynowanie osobowością wodza, a zrozumiałe - oportunizm lub strach przed okazaniem sprzeciwu wobec panującej ideologii.

Oskarżeni reprezentowali różne warstwy społeczne i różne umysłowości. Pierwszy po Hitlerze i wciąż pewny swego wpływu na innych oskarżonych cyniczny i buńczuczny Hermann Göring nawet w tych okolicznościach był urażony z powodu zajęcia dalszego w kolejności miejsca pod względem badanego przez psychologa iloczynu inteligencji; górujący nad nim pochodzeniem i poziomem IQ Hjalmar Schacht – prezes Banku Rzeszy - odważył się wystąpić z krytyką polityki Hitlera, za co w 1944 r. zapłacił internowaniem przez nazistów w obozie koncentracyjnym. Rudolf Hess - zastępca Hitlera uciekający w amnezję; Joachim Ribbentrop, przerażony i sprawiający wrażenie dyletanta minister spraw zagranicznych, doświadczający coraz większej pogardy ze strony innych oskarżonych; prymitywny i ograniczony Julius Streicher, organizator pogromów i bojkotów Żydów oraz redaktor i wydawca antyżydowskiego pisma propagandowego; Hans Frank, który po przekazaniu aliantom swoich „Dzienników” gorliwie eksponował chęć ekspiacji za winy w aurze katolika-neofity; Albert Speer, architekt i minister gospodarki Rzeszy, formalnie współodpowiedzialny za wykorzystywanie niewolniczej siły roboczej, racjonalny pragmatyk, dysponujący listem od Hitlera, którego treść będzie stanowić wstrząs dla wahającego się w ocenie swej odpowiedzialności przywódcy Hitlerjugend – Baldura von Schirach; oficerowie reprezentujący szkołę pruskiego drylu i niezachwianego posłuszeństwa w wykonywaniu rozkazów; pochodzący ze szlacheckich rodów dyplomaci i administratorzy ziem okupowanych.

Opis tak różniących się od siebie osobowości, ich reakcji na zarzuty oskarżenia i psychologicznych mechanizmów obronnych jest fascynujący. Zrozumiały jest mechanizm negowania prawdziwości, a przede wszystkim skali zbrodni, poprzez insynuowanie, że utrwalone na filmach dowody zostały spreparowane na użytek procesu. Zrozumiały jest argument Göringa podważający prawa Rosjan do stawiania Niemcom zarzutu - w świetle istnienia sowieckich obozów koncentracyjnych i ich własnych zbrodni - że sędziami są zawsze zwycięzcy. Jednak materiały filmowe z obozów zagłady i zeznania naocznych świadków miały istotny wpływ na oskarżonych, których wiedza o skutkach nazistowskiej polityki była zróżnicowana i z których nie wszyscy zdawali sobie sprawę z ogromu zbrodni popełnionych poza terenem Rzeszy, jak też z ich charakteru – takie dane nie docierały do obywateli. Pierwszej damie Trzeciej Rzeszy - żonie Göringa, która otrzymała list z sugestią, że w obozach pracy panuje tragiczna sytuacja i wystąpiła o zezwolenie na wizytację obozu w Auschwitz, odmówiono prawa do interesowania się tymi kwestiami.

Autor odnotował z ironią, że z przyjętej przez większość oskarżonych linii obrony, polegającej na negacji i wyparciu, wynika, że minister spraw zagranicznych był chłopcem na posyłki, szef sztabu Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu był kierownikiem biura, który przekazywał rozkazy zwierzchnictwa do wykonania stojącym niżej w hierarchii, nie wiedząc czego dotyczą, a szef Gestapo Ernst Kaltenbrunner wiedział co prawda o istnieniu obozów koncentracyjnych, ale nie miał pojęcia, co się w nich dzieje.

Podmiotowe traktowanie oskarżonych przez Gustava Gilberta zaowocowało zaufaniem z ich strony, co ułatwiało rozmowy i prowokowało do zwierzeń. Psycholog pełnił rolę powiernika, a mogąc oględnie informować oskarżonych o stanie ducha innych i dysponując uprawnieniami do wpływania na częstotliwość kontaktów między oskarżonymi miał również pewien wpływ na częściową zmianę ich postaw wobec oskarżeń, jakie na nich ciążyły.

Ta książka sprawiła, że zamierzam przeczytać także wspomnienia Leona Goldensohna - współpracującego wówczas z Gilbertem amerykańskiego psychiatry, w gestii którego była ocena stanu psychicznego tychże oskarżonych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ferdydurke

Uczynienie z takiej książki, która sama krytykuje narzucanie i sterowanie osobowością, lektury szkolnej to absurd. To, że wielu uczniów przeczyta ją,...

zgłoś błąd zgłoś błąd