Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Solaris

Seria: Lem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,79 (9073 ocen i 504 opinie) Zobacz oceny
10
1 197
9
2 063
8
2 105
7
2 154
6
879
5
422
4
103
3
110
2
15
1
25
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308049051
liczba stron
340
słowa kluczowe
Lem, Literackie, obca cywilizacja, kosmos,
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
kasandra_85

Najsłynniejsza powieść Stanisława Lema w nowym wydaniu! Dzieło przetłumaczone na kilkadziesiąt języków i dwukrotnie przeniesione na ekran. W Solaris Stanisław Lem podejmuje jeden z najpopularniejszych tematów literatury fantastycznej - temat Kontaktu. Z obcą cywilizacją, odmienną formą życia, a może po prostu z Nieznanym, tego Lem jednoznacznie nie dopowiada. Być może dlatego Solaris po...

Najsłynniejsza powieść Stanisława Lema w nowym wydaniu! Dzieło przetłumaczone na kilkadziesiąt języków i dwukrotnie przeniesione na ekran.

W Solaris Stanisław Lem podejmuje jeden z najpopularniejszych tematów literatury fantastycznej - temat Kontaktu. Z obcą cywilizacją, odmienną formą życia, a może po prostu z Nieznanym, tego Lem jednoznacznie nie dopowiada. Być może dlatego Solaris po kilkudziesięciu lat od pierwszego wydania wciąż fascynuje.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012.

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 643
tivrusky | 2012-09-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2012
Przeczytana: 20 września 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

A więc po tych wszystkich latach nieznajomości Lema, człowiek nagle przekonuje się, skąd bierze się jego kultowy, jakby na to nie patrzeć status. Z dzieciństwa w głowie zostały groteskowe obrazy, bajki robotów, wówczas z niechęcią fragmentami czytane. Założyłem zatem, że z lemowym obrazem w mojej głowie powalczę - i zacznę od Solaris. Przecież nic co jest słabe nie ma prawa stać się legendą jakiegokolwiek gatunku.

- Wziąłem się za czytanie Solaris - powiedziałem w czasie ogniska, do półprzytomnego Filipa.
- oooooohohoho! staaaaary! - odparł półprzytomny Filip.
Przeczytałem więc do końca i muszę przyznać, że miał stuprocentową rację. Książka mnie chwyciła, przeżuła, połknęła i strawiła. Prawdę mówiąc nie mam pojęcia co o niej napisać, tak żeby nie zdradzić niczego, żadnego szczegółu, niczym nie zburzyć tej tajemniczej atmosfery tym, którzy jeszcze nie czytali.

Więc jest planeta. Planeta, która żyje... albo i nie żyje... jest jednym wielkim organizmem. A może nie jest. Sam nie wiem. Bohaterowie też tego nie wiedzą. W ogóle mało wiedzą, mogą się w sumie jedynie domyślać. Lem wrzuca ich wszystkich (trzech) do wielkiej pralki, w której będą wirować, mierzyć się ze swoją przeszłością, podświadomością, miłością, namiętnością, tęsknotą, strachem i rozpaczą. Wszystko będzie się działo na jakiejś wielkiej, tylko przez nich zamieszkałej Stacji Badawczej, zawieszonej nad wielkim żywym Oceanem gdzieś tam daleko, w pustce kosmosu. Wszystko będzie cały czas przeplatane wydarzeniami zupełnie nieracjonalnymi, niemożliwymi, a jednak prawdziwymi. Do czego to wszystko doprowadzi? To już warto doczytać samemu.

A co w Solaris najlepsze? Czułość. Rozebranie bohatera na czynniki pierwsze. Przejście razem z nim przez strach, przerażenie, później euforię i miłość, ale także pustkę, obojętność, rozpacz... No i Ocean. Wielki, cichy, żywy-martwy. Do tego całe wiadro pytań, na które odpowiedzi tu nie będzie. Pytań o to, czym jest istnienie i czy zawsze musi przybierać taki sam kształt zgodny z naszymi szablonami. Pytania o Boga, pytania o miłość i przywiązanie i tęsknotę. Pytania o całkowitą przypadkowość wszystkiego...

Solaris po przeczytaniu nadal pozostaje w głowie. Nie pozwala przejść ot tak do porządku dziennego. Najlepsze uczucie jakie mi towarzyszyło podczas czytania - pierwsze wrażenie - zupełnie abstrakcyjna opowieść, wykrzywiona między emocje, obłęd i próby nie zwariowania. Ale po tym pojawia się drugie dno - całe znaczenie wszystkich tych wydarzeń, zabawa autora z bohaterami i ich losami, będąca eksperymentem - jak zachowuje się człowiek w takich a takich warunkach?
Ale pod tym drugim dnem znalazłem jeszcze trzecie - najlepsze - powrót do abstrakcji, do zadawania pytań bez odpowiedzi, dryfowania gdzieś w kosmosie - bezcelowego, abstrakcyjnego i pustego. Takie odczucie pustki pozostało mi po Solaris. Oczywiście pustki całkiem obszernej, całkiem głośnej i nie tyle dającej do myślenia, co chcącej wywrzeć na mnie, czytelniku takie a nie inne emocje. Nie chodzi o to, że zadaje pytania i pozostawia mnie z szukaniem na nie odpowiedzi. Chodzi o to, że zadaje pytania, na które odpowiedzi nie znajdę - i zostawia mnie z tą niemocą.

Czytajcie, a jeśli już czytaliście, to czytajcie jeszcze raz (ale do tego namawiać nie trzeba).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pamiętnik

Dzisiaj nie będę głęboko wchodzić w sens omawianej przeze mnie książki, bo go nie ma. Wszystko zostało wyłożone na talerz i zaserwowane z mdłym jak su...

zgłoś błąd zgłoś błąd