Kwiaty na poddaszu

Tłumaczenie: Bożena Wiercińska
Cykl: Rodzina Dollangangerów (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,39 (4585 ocen i 673 opinie) Zobacz oceny
10
632
9
607
8
1 044
7
1 091
6
648
5
252
4
137
3
99
2
47
1
28
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flowers in the attic
data wydania
liczba stron
384
słowa kluczowe
miłość, tragedia, wolność
język
polski
dodała
Agu

Wielki powrót kultowej powieści. Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z...

Wielki powrót kultowej powieści. Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, którego nigdy nie opuszcza. Dzieci żyją w ciągłym strachu, nie dojadają. W dodatku brat z siostrą niebezpiecznie zbliżają się do siebie...

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1330
Bożena | 2012-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2012

Na lekturę tej książki czekałam dwa miesiące. Poleciła i pożyczyła mi ją szczerze zachwycona siostra.
Przeczytałam tę książkę w jedno popołudnie. I nadal usiłuję pozbyć się tego uczucia niesmaku, jaki we mnie wywołała.
Nie zrozumcie mnie źle- czytało się ją świetnie, wciągnęła mnie od pierwszej strony, z niecierpliwością przerzucałam kolejne kartki, śledziłam losy młodych bohaterów. Napisana jest bardzo dobrze, czytając ją z łatwością przeniosłam się do tamtego świata, za drzwi zamkniętego pokoju, na poddasze.
Zniesmaczenie wywołała we mnie kobieta, która w książce podawana jest jako matka czworga uwięzionego (tak UWIĘZIONEGO) rodzeństwa. I nie mam tu na myśli faktu, że nie jest ich matką biologiczną. Jest, a jakże! Ale na to, by być matką, mamą, mamusią, a nie kobietą, która dzieci urodziła, trzeba moi drodzy według mnie zasłużyć. A bohaterka "Kwiatów na poddaszu" z pewnością na to nie zasłużyła.
Czytałam inne opinie o książce i uderzyło mnie sformułowanie "szczęśliwa rodzina". Ileż fałszu jest w takim rodzinnym szczęściu, skoro w zetknięciu z pieniędzmi kończy się matczyna, wydawałoby się bezwarunkowa miłość? Jak można, nazywając się matką, doprowadzić do takich tragedii?
Nie wątpię, że "Kwiaty na poddaszu" ta jedna z tych książek, które, wywołując takie emocje, nigdy nie znikną z mojej pamięci...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyny atomowe

W produkcji pierwszych bomb atomowych brały udział trzy ośrodki: Hanford w stanie Waszyngton, gdzie znajdowały się reaktory do produkcji plutonu, Oak...

zgłoś błąd zgłoś błąd