Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pod słońcem szatana

Tłumaczenie: Zofia Milewska
Wydawnictwo: Fronda
7,43 (7 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
5
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sous le soleil de Satan
data wydania
ISBN
978-83-62268-06-1
liczba stron
400
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
EagleV

Powieść "Pod słońcem szatana" przyniosła autorowi sławę. Może dlatego, że jej bohater, cichy i udręczony proboszcz z Lumbres, pozwala nam zajrzeć w głąb samych siebie. Pozwala odkryć, że tam gdzieś na dnie duszy obok rozpaczy jest i miłość. Ta miłość, która wszystkiemu wierzy i… wszystkiego się spodziewa. Wobec tej miłości ten niechciany towarzysz naszej codzienności – szatan – czuje się...

Powieść "Pod słońcem szatana" przyniosła autorowi sławę. Może dlatego, że jej bohater, cichy i udręczony proboszcz z Lumbres, pozwala nam zajrzeć w głąb samych siebie. Pozwala odkryć, że tam gdzieś na dnie duszy obok rozpaczy jest i miłość. Ta miłość, która wszystkiemu wierzy i… wszystkiego się spodziewa. Wobec tej miłości ten niechciany towarzysz naszej codzienności – szatan – czuje się zupełnie bezradny i poniekąd bezrobotny.

 

źródło opisu: strona wydawnictwa

źródło okładki: strona wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 418
poznanianka | 2012-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2012

Tytuł dość intrygujący, zwłaszcza w zestawieniu z informacją, że autor był pisarzem tzw. katolickim. A po przeczytaniu książki można zacząć się zastanawiać po co ktoś pisze taką powieść. I czy to dobrze czy źle, że się do niej zajrzało...?
Jak najprędzej spieszę, aby odpowiedzieć samej sobie na zadane pytanie. Otóż, trudno stwierdzić. Dla jednych będzie niezrozumiała, zbyt abstrakcyjna albo może bardziej przepełniona absurdem, jakąś beznadziejną ironią losu. Bo jak inaczej można określić historię, w której nie ma jednoznacznego zakończenia, tak naprawdę nic nie wiadomo na pewno w dodatku nie da się ostatecznie osądzić czy główny bohater kierowany był przez Boga czy przez tytułowego szatana.
Ale istnieje też odmienna droga interpretacji. I ta opiera się na założeniu, że powieści nie muszą być oczywiste, proste i kończące się szczęśliwym rozwiązaniem akcji. Wspomniana ironia losu, czy jak kto inny woli złośliwa premedytacja Boga, niekoniecznie musi być wszystkim, może być tylko pozorem. Pozorem, który skrywa coś czego i tak nie jesteśmy w stanie pojąć, coś co wymyka się naszym możliwościom poznawczym. I dlatego wydaje się być niesprawiedliwością w czystej postaci, złudzeniem i niedorzecznością.

O czym jest ta książka? Mówią, że o drodze do świętości. O ofiarowaniu samego siebie i przeciwnościach, które w tej drodze trzeba pokonać. Tylko czemu, czemu brakuje w niej wieńczącej życie świętego chwały?
Być może dlatego, że chwała nie jest już sprawą ziemską, ludzką i zmysłową. A ponieważ jesteśmy w stanie opisać tylko to, co sami przeżyliśmy autor zakończył historię w momencie śmierci nędznego kapłana z Lumbres, któremu całe życie wydawało się, że jest namacalnie kuszony przez szatana. Człowieka, który przenikał ludzkie dusze. Do którego ciągnęły tłumy wiernych z całego kraju.

A to, że ponoć postaci są słabo zarysowane, niezbyt wyszukane? Że psychologizm nie dosięga do pięt Dostojewskiemu? Cóż, nie każdy może być Dostojewskim i nie każdy chce nim być. Doświadczenia, które zawiera w sobie ta książka normalnie nie są przeznaczone do przekazywania ich słowami. Dlatego na początku razi chaotyczność wypowiedzi, jakaś niespójność, brak jednoznacznej interpretacji.
Tak, to nie jest klasyczna hagiografia (zresztą celowo wykreowanego świętego), jest w niej coś co może budzić sprzeciw.
Zawsze pozostaje to światełku w tunelu, że to tylko literacka fikcja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głębia

Jak woda. Nie cierpię powieści marynistycznych, ale lubię i cenię Henninga Mankella, stąd idea, aby przeczytać jego książkę zatytułowaną „Głębia”. By...

zgłoś błąd zgłoś błąd