6,51 (495 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
31
8
56
7
151
6
128
5
77
4
19
3
16
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
280
słowa kluczowe
powieść polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Ewa

Warszawa okresu międzywojennego. Tragiczna historia małżeństwa Andrzeja Sanickiego, hulaki i birbanta z cichą, spokojną i poważną Kazią Szpanowską. Oboje pobrali się bez miłości. On, bezwzględny i despotyczny, uwikłany w romans z rozwódką, musi spełnić ostatnią wolę zmarłej matki aby się ustatkować. Ona, nosząca w sercu miłość do zaginionego ukochanego, wybiera tylko małżeństwo z rozsądku. Czy...

Warszawa okresu międzywojennego. Tragiczna historia małżeństwa Andrzeja Sanickiego, hulaki i birbanta z cichą, spokojną i poważną Kazią Szpanowską. Oboje pobrali się bez miłości. On, bezwzględny i despotyczny, uwikłany w romans z rozwódką, musi spełnić ostatnią wolę zmarłej matki aby się ustatkować. Ona, nosząca w sercu miłość do zaginionego ukochanego, wybiera tylko małżeństwo z rozsądku. Czy takie małżeństwo jest w stanie przetrwać?

 

źródło opisu: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1973

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1283)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6572
allison | 2018-02-12
Przeczytana: 11 lutego 2018

"Wrzos" to jedna ze słabszych powieści Marii Rodziewiczówny. Wysłuchałam jej w bardzo dobrej interpretacji Anny Romantowskiej i to osłodziło mi mało ekscytującą treść.

Książka jest niezbyt udanym romansem, jak dla mnie - za dużo tu sentymentalizmu, łzawych scen, a przede wszystkim przewidywalności.
Postacie są szablonowe, czasem aż za bardzo przerysowane.
Ich jedyną zaletą jest to, że stanowią swoiste portrety różnych typów osobowościowych, przez co mamy ogląd właściwie wszystkich środowisk okresu dwudziestolecia międzywojennego.
Ten aspekt najbardziej udał się autorce, chociaż i tu nie ustrzegła się ona przed schematyzmem.

Można przeczytać, ale nie należy spodziewać się wielkich przeżyć, chyba że gustuje się w tego typu literaturze.
Ja zdecydowanie wolę bardziej dopracowaną i dojrzalszą prozę Rodziewiczówny, w której można doszukać się jakiejś głębi. We "Wrzosie" trudno ją znaleźć.

książek: 940
Mollinka_90 | 2016-10-19
Przeczytana: 19 października 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Wrzos" Marii Rodziewiczówny przeczytałam w formie dla mnie nietypowej, jako e-book. Jestem zdecydowaną miłośniczką książek w papierowym wydaniu, ale od czasu do czasu zdarza mi się skorzystać z tej nowoczesnej opcji dostępu do lektur.
Forma e-booka utrudnia mi zrozumienie treści, zmusza do dłuższego "ślęczenia" nad tekstem, ale nad "Wrzosem" naprawdę warto się chwilę zatrzymać.

Powieść Rodziewiczówny opowiada historię Kazi Szpanowskiej - młodej dziewczyny ze wsi, której niezbyt fortunne położenie materialne i rodzinne, zmusza do zawarcia małżeństwa bez miłości z paniczem z Warszawy. Andrzej Sanecki to młodzian zepsuty do szpiku kości, rozpustny i skory do uciech.
Młodzi od początku stawiają sprawy między sobą jasno - nie kochają się, on wzdycha do innej, dojrzałej kobiety, z która potajemnie się widuje; Kazia też miała ukochanego, który jednak przepadł bez wieści.

Okres dwudziestolecia międzywojennego to epoka, w której na pierwszy plan wysuwa się rozwarstwienie społeczeństwa -...

książek: 486
ardnaskela | 2017-02-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Troszkę Kopciuszek, trochę Trędowata, wszystko to z silnym pozytywistycznym i społecznikowskim przesłaniem.

Polecam.Inny świat, inny romans, ogólnie bardzo ciekawe.

książek: 630
sola255 | 2015-03-18

Pierwsze romanse historyczne ,jakie w ogóle czytałam , to właśnie była rodzima produkcja autorstwa np Rodziewiczównej. Wrzos , muszę przyznać podobał mi się bardzo (podebrałam z biblioteczki mamy). Może dlatego ,ze byłam jeszcze bardzo młodą osóbką , nie skażoną cynizmem ? Nie wiem.
Tragiczny był los cichej , skromnej Kazi ,wydanej na żer zblazowanego, miejskiego środowiska tzw elity oraz nieczułego męża , goniącego za majątkiem.
Wrzos , do którego przyrównywano bohaterkę :
"A przecie przypomniała mi kwiat. Wie pani, jaki? Wrzos. Znam takie wrzosowiska w kwiecie. Zdrowie od nich idzie i robią wrażenie czegoś bardzo
subtelnego a silnego. Ona ma taki wdzięk nieświetny, niepozorny. Cieniutka, skromniutka, bez blasków, barw, form okazałych, taka gałązka koralowa, osypana drobniutkim kwieciem, łagodnej barwy i kształtów nadzwyczaj ślicznych, gdy się im przyjrzeć uważnie. I nie zwiędnie to, i nie osypie się. Zdrowe i silne. Podobała mi się okrutnie. Zaraz bym się z nią żenił."
Z...

książek: 6796

Akcja toczy się w Warszawie w okresie międzywojnia. Andrzej Sanicki bryluje śmietanki towarzyskiej. Chcąc spełnić ostatnią wolę swej matki musi ograniczyć hulaszczy tryb życia-ma się ożenić!
Wybór pada na Kazię Szpanowską, spokojną, dobrą i cichą pannę z dzierżawnego folwarku.
Andrzej dojrzewa u jej boku do prawdziwej miłości, zaś Kazia poświęca się pomocy charytatywnej.
Bardzo polubiłam bohaterów wypadli bardzo dobrze w tym romansie.
Fabuła ciekawa,akcja nabiera coraz większego tempa wspaniale napisana powieść.
"Wrzos" to bardzo dobra, piękna i urocza powieść o miłości, to moje pierwsze spotkanie z książką Marii Rodziewiczównej,zachwycona jestem.
Pełna uroku, ciepła i opowiadająca o miłości pierwszej tytułowej bohaterki Kazi do Andrzeja.
Maria Rodziewiczówna przedstawia w swojej powieści dwa spotkania w pierwszym cynicznego,zarozumiałego Warszawiaka Andrzeja i skromnej,wrażliwej, dobrej wieśniaczki Kazi.
Bardzie mnie wzruszyła historia Kazi, która zgodziła się na małżeństwo z...

książek: 1127
Kachusek | 2013-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2013

Wspaniale napisany romans z klimatem epoki i budowaniem napięcia.. jedynie szkoda, że zakończenie rozczarowujące..

książek: 521

"Doli nie zmienię, a jak się zacznę buntować, to jakbym stryczek sobie zaciągała. Nie, nie można. Życie nie składa się ze szczęścia, a raczej szczęście powinno być spokojem sumienia"

Książkę poleciła mi moja Babcia, mówiąc, że jest podobna do "Trędowatej". Ja powieści Mniszkówny jeszcze nie czytałam, ale mam nadzieję, że ten stan rzeczy niebawem ulegnie zmianie:)

Bohaterka powieści, Kazia Szpanowska, zostaje zmuszona do poślubienia zamożnego Andrzeja Sanickiego. Sama zakochana jest w innym mężczyźnie, a Andrzej spotyka się ze starszą od siebie panią Celiną. Czy Kazi pisane jest szczęście w małżeństwie? Czy da się przezwyciężyć różnice istniejące między małżonkami?

Rodziewiczówna w swej powieści zajmuje się problemem nieszczęśliwej miłości i podziałów społecznych. Przepełnione nieszczęściem życie biedoty zostaje przeciwstawione jałowej egzystencji bogaczy. Tematyka ważna, a sposób jej przedstawienia ciekawy. Niesamowity klimat, piękny język i ciekawi bohaterowie. Kazia Szpanowska...

książek: 234
Fragaria | 2017-05-07
Przeczytana: maj 2017

Najwyraźniej coś mnie ciągnie w stronę romansów historycznych, gdzie kobieta zostaje zmuszona poślubić niechcianego mężczyznę. Choć nazwanie "Wrzosu" jedynie romansem jest błędne. Ta powieść kryje w sobie coś jeszcze.
Mamy tu do czynienia z serią niespełnionych miłości. Kazia oddała serce tylko jednemu mężczyźnie Stachowi, który został zesłany na Syberię i wieść po nim zaginęła. Jest w bardzo trudnym położeniu musi wyjść za, również biorącego ślub z przymusu, Andrzeja. Młody Sanicki nieprawidłowo ulokował swoje uczucia. Ukochana, pani Celina, zdradzała go ze znajomym. Jednak Andrzej stopniowo zaczyna się zmieniać. Dostrzega swoje wady, staje się odpowiedzialny i pomału zakochuje się w żonie. Na odwzajemnienie rodzącego się uczucia jest już za późno. Wg mnie to właśnie Andrzej zasługuje na większą uwagę ze względu na przemianę z zepsutego mieszczucha w dorosłego człowieka. Odczuwa przy tym małą skruchę. Kazia jest postacią niemal papierową. Bardzo kocha ojca, teścia, pracę, pomoc...

książek: 1831
Agnieszek | 2013-03-03
Na półkach: Przeczytane, Domowa półka
Przeczytana: 02 marca 2013

Nie, nie romans. No, może w tle.
Rodziewiczówna nie lubi miasta i to widać. Bierze pod lupę miłostki, gierki towarzyskie, portretuje wstrętne kobietony, których jedynym sensem jest obgadanie kogokolwiek. Byle zająć myśl, byle dokuczyć, byle być.

Na tle pozornego porządku umieszcza główną bohaterkę, Kazię, postać niemal kryształową. Wzorowa córka, kobieta, pani dobrodziejka wreszcie. Oddając swą rękę, ma świadomość osobistej klęski, lecz kieruje nią dobro: przekonanie o słuszności ofiary w imię szczęścia ojca.

W tle gdzieś jest polityka: zesłanie, społeczne animozje między Polakami i Litwinami, ale nie tym żyje Kazia. Ona szuka wyzwań.
I znajduje.


Wzruszająca książka, falująca. Uśmiech i wstręt. Zdziwienie i potakiwanie.

A na deser przeczuwany finał. 23 lata! Ha!

książek: 1225
boziaczek | 2012-06-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czyta się jednym tchem. Polecam!

zobacz kolejne z 1273 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd