Macierzyństwo non-fiction. Relacja z przewrotu domowego

Seria: Bez Fikcji O...
Wydawnictwo: Czarne
6,93 (351 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
22
8
83
7
124
6
69
5
25
4
11
3
5
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375363753
liczba stron
200
słowa kluczowe
macierzyństwo, bez fikcji o
język
polski
dodała
Olena

"Znam piękne i dalekie od cukierkowej wizji zdjęcia robione przez matkę własnym dzieciom. Znam fotoreportaże z ciąży i z rodzinnego porodu. Znam nawet fotografie dokumentujące wygląd brzucha po ciąży. Ale nie znam takiego cyklu zdjęć, w którym na jednym potargana matka gotuje, a niemowlę na niezbyt czystej podłodze bawi się pokrywką słoika; na innym matka ziewa czytając pięćdziesiąty raz tę...

"Znam piękne i dalekie od cukierkowej wizji zdjęcia robione przez matkę własnym dzieciom. Znam fotoreportaże z ciąży i z rodzinnego porodu. Znam nawet fotografie dokumentujące wygląd brzucha po ciąży. Ale nie znam takiego cyklu zdjęć, w którym na jednym potargana matka gotuje, a niemowlę na niezbyt czystej podłodze bawi się pokrywką słoika; na innym matka ziewa czytając pięćdziesiąty raz tę samą książeczkę; na jeszcze innym podczas spaceru gapi się tępo przed siebie. Czy coś w tym stylu. Rozmyślając o tych fotografiach uświadomiłam sobie, że to właśnie próbuję zrobić. Opisać macierzyństwo bez fikcji. Prawdziwe".
Joanna Woźniczko-Czeczott

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2012

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 705
deerman22 | 2017-01-20
Na półkach: Przeczytane

Rozumiem, że genezą tej książki jest blog. Jednak to nie usprawiedliwia autorki z niechlujstwa językowego i ubóstwa słownictwa. Sama przyznaje pod koniec, że książka jest jedną wielką hiperbolą, która ma nauczyć. Czego? Nie wiem. Dla mnie to jedno wiadro pomyj kogoś, kto nie powinien zostać rodzicem, bo zwyczajnie do tego nie dorósł. A może to definicja pokolenia, które dopiero wchodzi w okres rodzicielstwa i mydlone obietnicami 500+ wchodzi w rzeczywistość, gdzie pieniądz przestaje mieć tak duże znaczenie, a ważniejsza staje się obecność, której o dziwo w tej książce brakuje. Straszna samotność wyziera zza tych słów. Smutne. Bardzo. A może zwyczajnie nie jestem targetem tej pozycji i źle ją interpretuje. Oceń sam czytelniku :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom

Recenzowałem Danielle Steel “Tatę” z 1989 (5 gwiazdek) oraz “Światła Południa” z 2009 (też 5) i pisałem tam: "....TYPOWE CZYTADŁO! Da...

zgłoś błąd zgłoś błąd