Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Bohaterowie

Tłumaczenie: Robert Waliś
Seria: Uniwersum Pierwszego Prawa
Wydawnictwo: Mag
7,89 (447 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
44
9
105
8
134
7
108
6
43
5
6
4
5
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Heroes
data wydania
ISBN
9788374802482
liczba stron
764
język
polski
dodała
Aleksandra

Dla chwały… Dla zwycięstwa… Dla przetrwania… Powiadają, że Czarny Dow zabił więcej ludzi niż zima, i wspiął się na tron Północy po górze usypanej z czaszek. Król Unii, wyjątkowo zawistny sąsiad, nie ma zamiaru przyglądać się z uśmiechem, jak Dow pnie się jeszcze wyżej. Wydał rozkazy i wojsko już brnie przez północne błota. Tysiące ludzi gromadzą się przy zapomnianych kamiennych kręgach, na...

Dla chwały… Dla zwycięstwa… Dla przetrwania…
Powiadają, że Czarny Dow zabił więcej ludzi niż zima, i wspiął się na tron Północy po górze usypanej z czaszek.

Król Unii, wyjątkowo zawistny sąsiad, nie ma zamiaru przyglądać się z uśmiechem, jak Dow pnie się jeszcze wyżej. Wydał rozkazy i wojsko już brnie przez północne błota. Tysiące ludzi gromadzą się przy zapomnianych kamiennych kręgach, na bezwartościowych wzgórzach i w mało ważnych dolinach, a przy sobie mają mnóstwo ostrej stali.

Bremer dan Gorst, zhańbiony mistrz szermierczy, poprzysiągł odzyskać utracony honor na polu bitwy. Trawiony obsesją odkupienia i uzależniony od przemocy, dawno przestał dbać o to, jak wiele krwi przy tym przeleje. Nawet jeśli będzie to jego własna krew.

Księcia Caldera nie interesuje honor, a tym bardziej śmierć. Pragnie tylko władzy i jest gotów na każde kłamstwo, sztuczkę oraz zdradę, żeby ją zdobyć. Byle nie musiał własnoręcznie o nią walczyć.

Curndenowi Gnatowi, ostatniemu uczciwemu człowiekowi na Północy, wojaczka nie przyniosła niczego poza opuchniętymi kolanami i zszarganymi nerwami. Nie zależy mu na tym, kto wygra, po prostu chce czynić to, co właściwe. Ale czy uda mu się wybrać dobrą drogę, gdy świat wokół niego stoi w płomieniach?

Trzy dni krwawej bitwy zdecydują o losie Północy. Jednak gdy po obu stronach szerzą się intrygi, szaleństwo, kłótnie i małostkowa zawiść, trudno liczyć na to, że zwyciężą najszlachetniejsze serca, czy nawet najsilniejsze ręce…

 

źródło opisu: www.mag.com

źródło okładki: www.mag.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
helmans książek: 233

Arena krwawej bitwy

Wojna niszczy krajobraz, dławi handel i przemysł, zabija niewinnych i nagradza winnych, doprowadza uczciwych ludzi do ruiny i napycha kieszenie spekulantom, a ostatecznie przynosi tylko trupy, pomniki i opowieści. Czytadło Joe Abercrombie’go przedstawia kolejną potyczkę zbrojną, która nie stroni od okrucieństwa i bestialstwa. Zdaje relację z areny bitewnej oczami zwykłych wojowników, którzy bezmyślnie walczą w imię swoich władców. Książka jest unikatowym wojennym sprawozdaniem, przedstawiającym szczegółowe „raporty” z pięciu dni bitwy (sama potyczka trwa trzy doby, pozostałe przedstawiają przygotowania oraz życie po zmaganiach bitewnych).

Chyba każdy w pewnym momencie swojego życia marzył o tym, by zostać bohaterem. Uratowanie staruszki przed pędzącą ciężarówką, zaadaptowanie poddasza w swoim domu czy ściągnięcie kota seksownej sąsiadki z kilkunastometrowego drzewa zapewniłoby krótkoterminową, lecz pożądaną sławę, a w przypadku ostatniej sytuacji, prawdopodobnie rozkoszną nagrodę! Należy się jednak zastanowić, co czyni człowieka bohaterem. Czy jest to męstwo napędzane odwagą? Czy może heroiczne poświęcenie dla wzniosłych ideałów? Lub inne mniej lub bardziej znaczące ofiarne czyny? Autor książki skutecznie udowadnia, że na miano „bohatera” może zasłużyć nawet najbardziej tchórzliwa osoba.

Ten potężny wolumin przedstawia historię kilkunastu postaci, z których każda posiada inne priorytety, które pchnęły ją do wzięcia udziału w zbrojnej zawierusze. Niektórzy pragną zemsty,...

Wojna niszczy krajobraz, dławi handel i przemysł, zabija niewinnych i nagradza winnych, doprowadza uczciwych ludzi do ruiny i napycha kieszenie spekulantom, a ostatecznie przynosi tylko trupy, pomniki i opowieści. Czytadło Joe Abercrombie’go przedstawia kolejną potyczkę zbrojną, która nie stroni od okrucieństwa i bestialstwa. Zdaje relację z areny bitewnej oczami zwykłych wojowników, którzy bezmyślnie walczą w imię swoich władców. Książka jest unikatowym wojennym sprawozdaniem, przedstawiającym szczegółowe „raporty” z pięciu dni bitwy (sama potyczka trwa trzy doby, pozostałe przedstawiają przygotowania oraz życie po zmaganiach bitewnych).

Chyba każdy w pewnym momencie swojego życia marzył o tym, by zostać bohaterem. Uratowanie staruszki przed pędzącą ciężarówką, zaadaptowanie poddasza w swoim domu czy ściągnięcie kota seksownej sąsiadki z kilkunastometrowego drzewa zapewniłoby krótkoterminową, lecz pożądaną sławę, a w przypadku ostatniej sytuacji, prawdopodobnie rozkoszną nagrodę! Należy się jednak zastanowić, co czyni człowieka bohaterem. Czy jest to męstwo napędzane odwagą? Czy może heroiczne poświęcenie dla wzniosłych ideałów? Lub inne mniej lub bardziej znaczące ofiarne czyny? Autor książki skutecznie udowadnia, że na miano „bohatera” może zasłużyć nawet najbardziej tchórzliwa osoba.

Ten potężny wolumin przedstawia historię kilkunastu postaci, z których każda posiada inne priorytety, które pchnęły ją do wzięcia udziału w zbrojnej zawierusze. Niektórzy pragną zemsty, inni marzą o pozyskaniu cennych terenów, a jeszcze inni walczą tylko po to, aby zaimponować swoim ukochanym lub przezwyciężyć swoją tchórzliwą naturę. Wielowarstwowość celów pozwala czytelnikowi dokonać osobistego wyboru i zidentyfikować się z postacią, której priorytety są mu najbliższe. Trudno wyobrazić sobie, aby ktoś świadomie postawił swoje życie na szali i wdał się w morderczy splendor walki tylko dla przyjemności i frajdy z zabijania. Niemniej jednak, lektura pozwala nam obserwować wojenne niesnaski również z perspektywy takich oto osób. Możemy ich potępiać i znieważać za bezlitosne zachowanie, lub kibicować i obserwować, mając nadzieję na ujrzenie ich wewnętrznej przemiany.

Natłok głównych bohaterów może przyprawiać o ból głowy, ponieważ wielu z nich jest nieciekawych i zdają się być wciśnięci tylko jako przerywnik między krwawymi awanturami. Na szczęście większość z tych historii czyta się szybko i przyjemnie, zapamiętując tylko najbardziej istotne szczegóły. Rozważania miłosne nie są najlepszym posunięciem w książce, która swoją tematyką bardziej powinna przypaść do gustu mężczyznom, niżeli kobietom. Śmieszyć mogą imiona niektórych jednostek. „Dziesięć sposobów”, „Nieznajomy-u-bram”, „Rozciętostopy” czy „Krwawy Dziewięć” brzmią żałośnie i frustrują za każdym razem, gdy wżynają się w świadomość czytelnika. Mając w pamięci powyższe przydomki, swoje dziecko nazwę „Zrodzony w lutym” lub „Różowy osesek”.

Sceny batalistyczne opisywane są realistycznie i porażają najbardziej szczegółowymi detalami. Odbiorca ma wrażenie, że autor uczestniczył w niejednej wojnie, przelewając swoje traumatyczne doświadczenia na papier. Wyszło mu to znakomicie! Akcja prześciga się z wieloma zwrotami fabularnymi, zmiatając nudę na drugi plan. Dodatkowym atutem powieści jest jej czarny humor, który pojawia się nader często, oferując czytelnikowi „powiew” uśmiechu.

„Bohaterowie” to kawał dobrze napisanej lektury fantastycznej. Gdy przymkniemy oko na nieliczne nużące elementy, otrzymamy ciekawy i zajmujący dziennik wojenny, gdzie magia pełni drugorzędną rolę. Wojna składa się w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach z nudy, lecz gdy ten jeden procent zwali się na głowę, należy mieć nadzieję, że poprzez swoje czyny staniemy się takimi bohaterami, jakich jeszcze nie znał świat.

Damian Hejmanowski

Cytat za: „Bohaterowie”, Joe Abercrombie, Wydawnictwo MAG, 2012.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1251)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1286
Heisenberg | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

„Bohaterowie” to kolejny – po powieści „Zemsta najlepiej smakuje na zimno” – ze spin-off’ów genialnej Trylogii Pierwszego Prawa. Tym razem Autor koncentruje się na trzech dniach, w czasie których doszło do wojny między Unią a Północą. Starcie to obserwujemy z perspektywy wielu osób, w większym lub mniejszym stopniu zaangażowanych w konflikt. Każdy ma inne podejście – są tacy, dla których liczy się tylko walka i zabijanie, oraz podział łupów po fakcie; inni liczą na łatwy zarobek za sam udział w wojnie, jeszcze inni chcą zyskać lub odzyskać dobre imię. Joe Abercrombie jak zwykle stanął na wysokości zadania, i (jak to u niego) dość sporą objętość książki czyta się błyskawicznie. Kapitalnie opisane sceny batalistyczne to kolejny powód, dla którego po tą książkę sięgnąć trzeba! Tylko samej magii jest tu jak na lekarstwo, ale biorąc pod uwagę militarny charakter tej książki, bynajmniej nie jest to zarzut. I podobnie jak to miało miejsce w „Zemście…”, tak i tu spotykamy wielu bohaterów z...

książek: 3970
BagatElka | 2015-07-28
Na półkach: ZZZ....oddane, Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2015

Rąbanka na maksa.
Krew,brud i łzy.
Już wiem ,że po kolejne książki tego autorka nie sięgnę a przynajmniej po te o podobnym klimacie.
Nie jestem zwolenniczką podziału lektur na te dla pań i dla panów ale w tym wypadku uczynię wyjątek i zdecydowanie polecam panom.
Jeśli ktoś zapyta czy mi się podobało,odpowiem jak mój syn na pytanie czy ciastko było smaczne: niekoniecznie ;-)

książek: 2744
wiejskifilozof | 2014-11-26
Na półkach: Przeczytane

To moje drugie spotkanie z autorem.
Mamy tu mnóstwo walk,na wzgórzu o nazwie Bohaterowie.
Szczęk oręża słychać od niemal samego początku tej grubawej książki.
Jednak dla mnie nie była to rewelacja.
Może dlatego,że było bardzo dużo bohaterów.
A niestety miałem,kłopoty by ich wszystkich zapamiętać.
Także brakowało mi też paru istot nadprzyrodzonych.
Dla mnie nie była to świetna książka.

książek: 469
Krzysztof | 2014-10-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 października 2014

Wojna od zawsze stanowi główną oś fabularną prawie każdej książki w klimacie fantasy, lub jest jej finalnym elementem, jednak rzadko kiedy działania bitewne odgrywają decydującą rolę, a akcja koncentrowała się wokół jednej bitwy. Odkąd sięgam pamięcią uwielbiałem powieści historyczne, gdzie bitwy, potyczki i oblężenia pełni bardzo ważną rolę, lecz zwykle nie ciągły się dłużej niż kilka rozdziałów. Pamiętam też, że lektura Pieśni Łuków Cromwella nie sprawiła mi za wielkiej frajdy, a same bitewne zmagania ciągnęły się w nieskończoność, więc z dystansem podszedłem do lektury Bohaterów. Abercrombie udowodnił, że nigdy nie zawodzi i radzi sobie z każdym materiałem. Nie ulega wątpliwości, że Bohaterowie to wyraźnie lepsza lektura od Zemsty najlepiej smakującej na zimno. Autor świetnie oddaje opisy krwawych zmagań, gdzie wojna to brud, smród, krew i strach. Nie sposób obmówić książce także genialnego klimatu, który aż się z niej wylewa, dzięki nocnym rozmową przy ognisku czy postacią...

książek: 3333
Jabuilo | 2015-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Po prostu książka rewelacyjna. Przeczytałem ją po raz drugi, bo lubię wracać do cyklów naprawdę pełnokrwistej fantasy, świetnie napisanej, wprowadzającej mnie w przebogaty świat fantazji Autora. Zastanawia mnie tylko jedno. Dlaczego Autor tak nienawidzi wojska, a w szczególności oficerów. To dziw nad dziwy, żeby przy takim ogromie niekompetencji, arogancji i tchórzostwa, bohaterowie książki wogóle znaleźli się na polu bitwy :))) Teraz na tapetę idzie Czerwona Kraina tegoż Autora, bo nie godzi się rozdzielać kuzynostwa :))))

książek: 510
torne | 2013-12-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 grudnia 2013

Joe Abercrombie bardzo mi zaimponował tą książką. "The Heroes" to monumentalna opowieść z wieloma bohaterami i jeszcze większą liczbą intryg. Tak pisane książki zazwyczaj dotyczą zdarzeń rozgrywających się na przestrzeni wielu państw/kontynentów przez wiele miesięcy. Tymczasem tu wszystko rozgrywa się wokół jednego wzgórza w przeciągu zaledwie kilku dni. To nie powinno się udać, a jednak Abercrombie udowodnił, że jego styl pisarski jest w stanie podołać zadaniu niemożliwemu. Książkę czyta się z zapartym tchem. Jest to chyba jedna z najbardziej krwawych pozycji, jakie miałem w rękach. Trupy padają pokotem, heroizm sąsiaduje z banałem, dramat z ironią, a wszystko to podlane zostało ostrym sosem zrobionym na bazie cynizmu. Oczywiście nie udało się Abercrombiemu uniknąć powtórzeń, ale w przeciwieństwie chociażby do McCarthy'ego, tu powtórzenia aż tak mnie nie irytowało, dotyczyły bowiem charakterów postaci, a nie zdarzeń czy lekcji moralnych. Ponadto bardzo podoba mi się Bayaz, który...

książek: 2295
actagaudi | 2013-04-24
Przeczytana: 23 kwietnia 2013

"Bohaterowie" to opis trzydniowej bitwy spisanej na 740 stronach pełnych jatki, zarzynania, rozczłonkowania i innych takich wojennych atrakcji. Przez pierwszą połowę książki trzeba przebrnąć; przez wielką ilość postaci, nudnych przygotowań wojennych, rozterek i dywagacji bohaterów okraszonych brakiem jakiejkolwiek akcji. Czy można dodać coś, co by nie zniechęcało? Oczywiście, jak tylko przekroczy się magiczną połowę akcja rusza z kopyta, a czytelnik kibicuje obydwu stronom, ma wielką nadzieję, że każdy kolejny łajdak, do którego nabrał sympatii przeżyje. Może nie jest to najlepsza książka Abercrombiego, ale ten autor wykazuje się wyjątkowym talentem kreowania postaci, które są bardziej realne niż u innych pisarzy.

książek: 156
Mother_of_Madness | 2014-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Powieść niesamowicie realistyczna, brutalna, wulgarna i szczera. Bohaterowie książki wydają się być ludźmi z krwi i kości. Są obrzydliwi zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie. Kilkoro z nich zaskarbiło sobie moją sympatię. "Bohaterowie" ukazuje przeróżne oblicza wojny, która nie jest tak cudowna i piękna jak mogłoby się wydawać (co niektórym bohaterom powieści). Książkę zdecydowanie polecam przede wszystkim fanom gatunku i mężczyznom, kobietom może ona nie przypaść do gustu, choć w mój akurat trafiła ; ) Z pewnością sięgnę po następne części.

książek: 198
Fka | 2013-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 października 2012

Jeśli miałabym w jednym zdaniu określić o czym są „Bohaterowie”, powiedziałabym, że to opowieść o wojnie. Jednak to stanowczo za mało, by podsumować tak świetną pozycję. Utwór Abercrombiego jest nieszablonowy, albowiem na ponad siedmiuset stronach dostajemy relację z zaledwie kilku dni wielkiej bitwy, widzianej oczami jej uczestników po obu stronach barykady. Fabuła obejmuje zmagania wojenne pomiędzy regularną armią Unii pod wodzą marszałka Kroya, a barbarzyńskimi siłami Północy, którym przewodzi bezwzględny Czarny Dow.

Choć treść obfituje w sugestywne opisy batalistyczne, najmocniejszą stroną powieści są jej bohaterowie. Abercrombie stworzył plejadę wyrazistych, niebanalnych postaci stojących po obu stronach konfliktu. Dlatego też czytając książkę nie kibicowałam żadnej ze stron, lecz z wypiekami na twarzy śledziłam poczynania moich ulubieńców. Tutaj na pierwszy plan w moim subiektywnym rankingu wysuwa się Bremer dan Gorst, zhańbiony mistrz szermierski, były dowódca straży...

książek: 466
Krzysiek | 2016-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 października 2016

Pierwsze spotkanie z Abercrombiem. Po "Bohaterów" sięgnąłem na ślepo, z tęsknoty za czymś podobnym do Pieśni Lodu i Ognia (ile razy można ją czytać w oczekiwaniu na "Wichry Zimy"). Znalazłem coś trochę innego, ale równie dobrego.
To realistyczne fantasy, tak realistyczne, że aż momentami "dark", tylko bez elementów horroru. Właściwie elementów fantastycznych też jest mało, głównym jest uniwersum.
Język autora jest... solidny. Jakby Martin, ale czasem przypomina McCarthy'ego, a czasem Paragraf 22. Humor, jeśli jest, to raczej przaśny, ale w danych okolicznościach przyrody wydaje się bardzo na miejscu.
Opowieść? Krwawa, brutalna, krzepiąca, niekiedy maźnięta patosem, kiedy indziej wyżej wspomnianym czarnym humorem. Dojrzała, pełna spisków, ale i honoru, chociaż niekiedy to nie do odróżnienia, jak wynika z lektury.
Sceny batalistyczne bardzo przekonujące, postacie żywe, chociaż jest ich całkiem sporo. Trup pada gęściej niż u Martina, choć może nie wzbudza to aż takich emocji....

zobacz kolejne z 1241 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Półki znanych ludzi

Chyba każdy czytelnik lubi podglądać innego czytelnika – odruchowo sprawdzamy tytuły książek, które czytają współpasażerowie w pociągu lub autobusie, ślizgamy się wzrokiem po półkach znajomych, których odwiedzamy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd