Pocałunek demona

Tłumaczenie: Karina Burchardt
Cykl: Scarlett (tom 2)
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,48 (655 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
130
9
73
8
128
7
138
6
101
5
42
4
19
3
13
2
9
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il bacio del demone
data wydania
ISBN
9788804608264
liczba stron
217
język
polski
dodała
Livre

Znowu zaczyna się szkoła, ale Scarlett nie cierpi z tego powodu. Będzie mogła znowu spotkać swoje przyjaciółki i wreszcie zakończyć wakacje, które dla niej naznaczone były tęsknotą: jej chłopak, Mikael, musiał wyjechać, aby dopełnić swych obowiązków Strażnika i przywrócić równowagę między światem ludzi i światem Demonów. Podczas imprezy na koniec wakacji, w jednym z namiotów znajdują martwą...

Znowu zaczyna się szkoła, ale Scarlett nie cierpi z tego powodu. Będzie mogła znowu spotkać swoje przyjaciółki i wreszcie zakończyć wakacje, które dla niej naznaczone były tęsknotą: jej chłopak, Mikael, musiał wyjechać, aby dopełnić swych obowiązków Strażnika i przywrócić równowagę między światem ludzi i światem Demonów.

Podczas imprezy na koniec wakacji, w jednym z namiotów znajdują martwą dziewczynę, która, niewytłumaczalnie, okazuje się ofiarą utonięcia. Wygląda na to, że potężny starożytny Demon obudził się w wodach jeziora i że, nie mając u boku Mikaela, Scarlett może polegać tylko na Vincencie, fascynującym Pół-Demonie Zemsty. Czy może mu zaufać? I jakim kosztem?

Kiedy Mikael powraca, Scarlett jest mu winna wiele wyjaśnień. Podczas gdy on walczy z Demonem, by uratować ludzkość, ona musi stoczyć walkę o swoją miłość.

 

źródło opisu: paranormalbooks.pl

źródło okładki: paranormalbooks.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2433
Adrianna | 2012-06-21
Na półkach: Przeczytane

Ponownie spotykam się ze „Scarlett” i po raz kolejny jestem zawiedziona twórczością Barbary Baraldi. „Scarlett. Pocałunek Demona” ma o wiele więcej minusów, niż plusów, dlatego też od razu informuję, że książki nie polecam czytelnikom pragnących czegoś więcej niż niedojrzałej, młodzieńczej „miłości”.

Czytając książki Barbary Baraldi zadaję sobie pytanie: Kto uważa ją za „jedną z najważniejszych autorów nowego nurtu włoskiej powieści gotyckiej”? Przez to okropnie zraziłam się do literatury włoskiej i najprawdopodobniej przez dłuższy czas po nią nie sięgnę.

Z pierwszej części wiemy, że główna bohaterka – tytułowa Scarlett zostaje rozdzielona ze swoim chłopakiem Mikaelem, który zostaje zmuszony dopełnić obowiązki Strażnika. Dziewczyna popada w melancholijny stan i ogarnia ją przenikliwy smutek, który autorka opisuje przez większą część książki. Tak, powiało nudą.
Scarlett jest bezbronna, a w około zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Okazuje się, że pewien Demon został przebudzony i morduje młode dziewczyny w sposób dość przerażający. Główna bohaterka czeka na powrót ukochanego, ale czy zdoła być mu wierną, gdy na horyzoncie czai się przystojny Pół-Demon Vincent? Okazuje się, że relacje między tą dwójką diametralnie się zmieniają i są sobie bliżsi niż kiedykolwiek.

Pierwszą rzeczą, którą poruszę jest właśnie ta oklepana fabuła. Nagle dwójka zakochanych zostaje rozłączona, następnie pojawia się osoba trzecie i powstaje tzw. trójkąt miłosny. Wątek romantyczny jest tak sztuczny jak dialogi prowadzone przez bohaterów. Wynika to z charakteru głównej bohaterki, która pomimo tego, że ma 16 lat zachowuje się jak całkowicie niedojrzała 12-latka. Jej „wielka miłość” do Mikaela jest wymuszona. Najbardziej realistyczną postacią z całej książki jest Vincent, którego to osładzanie autorki nie dopadło. Widać w nim cechy ludzi, z którymi spotykamy się w życiu realnym, a nie w bajkach dla dzieci.
Jeśli chodzi o tajemniczego i morderczego Demona. Cóż, Barbara Baraldi moim skromnym zdaniem powinna skupić się właśnie na nim, niż smutku Scarlett. Ten wątek miał potencjał i został on nie wykorzystany tak jak powinien. Zbyt mało akcji, zbyt szybkie dojście do prawdy.

„Scarlett. Pocałunek Demona” jest pisana prostym słownictwem, które nie sprawia problemu. Niektóre opisy i porównania autorki naprawdę mi się podobały i wprowadzały w nastrój pozwalający wczuć się w akcję. Niestety po kilku zdaniach wkraczała Scarlett, która jak zawsze nosi swoje „all stary” i „bluzę z kocimi uszkami”. Nawet nie liczę ile razy Barbara Baraldi wspomniała o tych ciuchach czytelnikom. W pewnym momencie, czytając o ubiorze głównej bohaterki, wydobywało się ze mnie parsknięcie. Cieszę się, że autorka nie informowała nas jakie skarpetki nosi bohaterka.

Mam wrażenie, że książka powinna powędrować do odbiorców niewymagających i na pewno tych młodszych pań, które pragną banalnej „love story” z odrobinką paranormalu. Mimo, że niektóre sceny całkowicie nie pasują do tego typu czytelników. Sama nie wiem co chciała osiągnąć Barbara Baraldi tą serią. Upokorzyć się?

Nie polecam. „Scarlett. Pocałunek Demona” w ogóle nie trzyma poziomu. To kiepska książka, na którą najzwyczajniej szkoda czasu. W każdym razie jeśli ktokolwiek zabiera się za tę lekturę pamiętajcie, że ostrzegałam.

Ocena: 2/10

recenzje-bezimiennej.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zobowiązana

,, Zobowiązana ,, powieść o mądrych i silnych kobietach . Jestem nią cała przepełniona , na pewno przez jakiś czas ponoszę ją w sobie . Właśnie takie...

zgłoś błąd zgłoś błąd