Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,41 (69 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
6
7
23
6
30
5
1
4
2
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375963236
liczba stron
120
język
polski
dodała
Aleksandra

"Czas Apokalipsy”, „ Pluton”, „Good Moning Vietnam”, "Forrest Gump" – filmów o Wietnamie nakręcono setki, jednak mieszkańcy tego kraju nie chcą, żeby kojarzono go z wojną. Zamiast rozdrapywać rany skupiają się na przyszłości i zwyczajnie cieszą się życiem. Wieczorem ulice miast i miasteczek zamieniają się w gigantyczne parki rozrywki. Powietrze przesycone jest aromatem setek wymyślnych potraw,...

"Czas Apokalipsy”, „ Pluton”, „Good Moning Vietnam”, "Forrest Gump" – filmów o Wietnamie nakręcono setki, jednak mieszkańcy tego kraju nie chcą, żeby kojarzono go z wojną. Zamiast rozdrapywać rany skupiają się na przyszłości i zwyczajnie cieszą się życiem. Wieczorem ulice miast i miasteczek zamieniają się w gigantyczne parki rozrywki. Powietrze przesycone jest aromatem setek wymyślnych potraw, stragany i sklepiki pełne są "prawie oryginalnych" towarów z metkami znanych projektantów, a salony masażu otwarte są niemal do rana... Jednak oprócz przyjemności cielesnych Wietnam ma do zaoferowania znacznie więcej. Koniecznie trzeba tu zwiedzić wpisane na listę UNESCO - miasteczko Hoi An z chińskimi świątyniami, ruiny My Son - hinduistyczny kompleks świątynny pochodzący z czasów królestwa Champy, czy Hue, dawną stolicę Wietnamu. Mówi się jednak, że jeżeli ktoś nie odwiedził Ha Long, czyli Zatoki Lądującego Smoka to znaczy, że tak naprawdę nie widział tego kraju. Nie bez powodu została ona uznana za jeden z 7 nowych cudów natury. Miejsce to wygląda, jak nie z tego świata. Szczególnie, gdy płyniemy statkiem, a z porannej mgły wyłaniają się kolejne skalne wyspy i wysepki, których jest tu blisko dwa tysiące. Czyż może być coś bardziej romantycznego niż posiadanie domu w takiej scenerii? A tym bardziej domu pływającego na wodzie? Jednak Bien - właścicielka takiej posiadłości z chęcią zamieniłaby ją na ciasne mieszkanie w zatłoczonym i mało urodziwym Hanoi. A ja żałuję, że obcokrajowcom tak trudno nabyć nieruchomość w Wietnamie."

 

źródło opisu: www.gjksiazki.pl

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (221)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3412
Monika | 2013-04-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 15 kwietnia 2013

Pamiętam ten odcinek z TV. Maleńkie dziecko śmiga po pokładzie łodzi-domu z niewiarygodną precyzją omijając wszelkie dziury w dnie łodzi-podłodze domu. Nie wpada w żadną, nic złego się nie dzieje, żadna krzywda. Nie widziałam tego na własne oczy. Widziałam natomiast dzieci arabskie poruszajace się zgrabnie wśród filiżanek z gorącą kawą i herbatą, które tam pije się praktycznie z podłogi-dywanu. Nigdy nic się nie stało, żadne dziecko się nie oparzyło i niczego nie rozlało. Niesamowite są takie zdolności wpojone od wczesnego dzieciństwa :)

Polecam ksiązki Martyny Wojciechowskiej zawsze. Jest Ona moją ulubioną polską podróżniczką wśród kobiet.

książek: 1129
eduko7 | 2014-05-07
Na półkach: Przeczytane, 2012

Martyna Wojciechowska pokazuje nam Wietnam w różnych odsłonach - ciekawostki przyrodnicze i turystyczne, miejsca atrakcyjne dla wielbicieli parków rozrywki a nawet zakupoholików. Budzi zainteresowanie tamtejszą kulturą, religią, architekturą. Zachęca do refleksji nad tym, co wspólne i co różne (nie oznacza gorsze).

książek: 3566

Od zawsze podziwiałam Martynę Wojciechowską. Jest tak wspaniałą, odważną i ambitną kobietą, że po prostu nie mogę przejść obok czegokolwiek z nią związanego obojętnie.
Tę książkę poświęciła ona Wietnamowi, a właściwie pewnej wietnamskiej rodzinie. Bardzo bym chciała odwiedzić kiedyś Wietnam i pani Martyna jeszcze bardziej utwierdziła mnie w tym przekonaniu, gdyż nic nie napawa mnie taką radością, jak widok dużej, wielopokoleniowej rodziny, gdzie trudno o choć moment nudy. Od zawsze byłam szczęśliwa, że sama jestem członkiem takowej. Żałuje jedynie, że dzielą nas tak wielkie odległości (żyjemy w różnych krajach) i jedyną okazją, kiedy możemy się wszyscy spotkać jest wigilia.

książek: 1319
pam | 2013-10-23
Przeczytana: 23 października 2013

Sięgnęłam po tę książeczkę przed wyprawą do Wietnamu, spodziewając się znaleźć ciekawe, przydatne informacje, opisy, wrażenia.
Niestety, nic takiego nie znalazłam. Ani to przewodnik, ani rzetelny reportaż. Wyszedł totalny misz-masz, który nie wiem, czemu ma służyć.
Jest trochę bardzo szczątkowych informacji na temat Wietnamu, jest artykuł o wietnamskiej bizneswoman i tyle...
Gdyby autorka skupiła się jedynie na reportażu, ukazując różne aspekty życia w tym kraju, mógłby z tego wyjść ciekawy projekt. W obecnej formie książka jest po prostu bardzo słaba.
Nie zachęciła mnie do lektury kolejnych pozycji tej serii.

książek: 5119
Kobieta | 2015-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2015

Oglądałam ten odcinek -,,Kobieta na krańcu świata" i wiem jedno , nigdy bym tam nie pojechała ponieważ wiem co tam robią z psami jest dla mnie nie do zrozumienia tradycja tradycją nie można zapominać o tym , że pies to też stworzenie , które chcę żyć. Tak samo nie mogłam patrzeć na to , jak ta panienka obiera sobie ugotowane jajko a w środku nieżywy pisklaczek z piórkami , który został ugotowany żywcem albo mątwe , której odrywała wijące się ciało - na samą myśl mam dosyć a co dopiero tam jechać i widzieć to na żywo...Nie wiem jak można tak traktować zwierzęta...Dla mnie to jest chory kraj!

A pangę to już napewno nie wezmę do ust...

Ocenę dałam dobrą tylko dlatego , że bardzo lubię Martynę Wojciechowską i świetnie piszę książki oraz fantastycznie prowadzi programy a zdjęcia są fantastyczne !

Wietnam beznadziejny !

książek: 81
Julka | 2014-10-31
Przeczytana: 23 października 2014

Ten dziennik z podróży Martyny Wojciechowskiej zafscynował mnie pięknem pod względem turystycznym tego kraju, rzeka Ha Long jest dla mnie wprost cudem nie z tej Ziemi, znależć się tam to jakby odtworzyć najczystrze i najniewinniejsze pragnienia serca. Zaś strona poznawcza tamtejszej kultury, jest względnie satysfakcjonująca , poznałam tamtejsze smaki oraz nieco sposób bycia Wietnamczyków lecz jednak w dzienniku z podróży nie można dowiedzieć się wszystkiego o tamtejszej kulturze, wiadomo najlepiej pozna się ją w praktyce.

książek: 488
skun | 2015-01-22
Przeczytana: 21 stycznia 2015

Tym razem Martyna przenosi nas w baśniową krainę zatoki Ha Long. Przepiękna sceneria tysiąca skalnych wysp wyłaniających się ze spokojnych wód Morza Południowochińskiego jest miejscem codziennej ciężkiej pracy wielu Wietnamczyków i jednocześnie idealnym ziemskim rajem na spędzenie cudownych wakacji. Martyna przedstawia nam podczas jednodniowego pobytu w zatoce, dzień z życia rodziny mieszkającej i pracującej na wodzie przez całe życie - opowieść krótka, sympatyczna i budząca zazdrość, że nas tam nie ma.

książek: 649
Nadia Grześkowska | 2015-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2015

Książki Martyny Wojciechowskiej są proste, przyjemne, z nutką humoru i przede wszystkim są w nich genialne zdjęcia, które aż zachęcają do spakowania walizek i ruszenia w świat.

książek: 68
ariko | 2017-08-06
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 76
sylvia | 2017-07-12
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 211 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd