Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

BZRK

Tłumaczenie: Agnieszka Kubala
Cykl: BZRK (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,93 (364 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
36
8
71
7
96
6
66
5
37
4
20
3
7
2
4
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
BZRK
data wydania
ISBN
9788324142637
liczba stron
350
język
polski
dodała
Livre

Ta wojna może się skończyć tylko zwycięstwem lub szaleństwem… Świat niedalekiej przyszłości. Fanatyczni twórcy idei zjednoczenia ludzkości na podobieństwo roju pszczół, bez indywidualnych pragnień i wolnej woli, chcą zaprowadzić w ten sposób powszechny spokój i szczęście. Zamierzają przy pomocy nanorobotów opanować mózgi przywódców państw o najlepiej rozwiniętej technologii. Ich...

Ta wojna może się skończyć tylko zwycięstwem lub szaleństwem…

Świat niedalekiej przyszłości.

Fanatyczni twórcy idei zjednoczenia ludzkości na podobieństwo roju pszczół, bez indywidualnych pragnień i wolnej woli, chcą zaprowadzić w ten sposób powszechny spokój i szczęście.

Zamierzają przy pomocy nanorobotów opanować mózgi przywódców państw o najlepiej rozwiniętej technologii.

Ich przeciwnikiem jest BZRK, grupa idealistów, walcząca ze zdradziecką agresją za pomocą biotów, stworzonych z ich DNA w połączeniu z DNA pająków, węży i meduz.

Niestety, na skutek podstępnego zamachu ginie wynalazca technologii hodowli biotów, w tajemnicy wspierający działania BZRK.

Jego córka, Sadie, zostaje ciężko ranna w tym samym zamachu, ale ocaleje. BZRK werbuje ją natychmiast do akcji ochrony prezydentów, razem z Noahem, bratem weterana z Afganistanu, członka tajnej grupy, który zwariował po ataku nanorobotów.

Rozpoczyna się decydujące starcie, niewidzialne dla wszystkich, poza jego uczestnikami.

Stawką jest przyszłość ludzkości…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2012

źródło okładki: www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 273
katalen | 2013-03-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 23 marca 2013

"Początki prawdziwej utopii są w naszych rękach"

Bracia Armstrongowie mają cel - chcą stworzyć z rasy ludzkiej jeden organizm nieznający bólu, strachu, złości. W którym nikt nie pragnąłby krzywdy kogoś innego. Posługując się nanobotami dowodzonymi przez gwardię tikerów, powoli realizują swój makabryczny plan, dostając się do umysłów najpotężniejszych współczesnego świata.

"Wybieramy prawo do cierpienia"

Na drodze AFGC stoi brygada BZRK. Kilku całkiem różnych od siebie ludzi, którzy dzielą swoje umysły z mikroskopijnymi sworzeniami - biotami, stworzonymi po części z ich DNA. Tym, co różni ich od tikerów jest to, że są stale połączeni z małymi istotami. Stale widzą wszystko to, co one, wciąż jednak żyjąc we własnym wiecie.

Tam, gdzie nie sięga ludzkie oko, toczy się wojna.

Sadie i Noah trafiają do BZRK całkiem nieprzypadkowo. Członkowie ich rodzin byli niegdyś powiązani z organizacją. Do czasu aż zginęli. Albo skończyli w zakładzie psychiatrycznym. A teraz muszą walczyć, bo nie ma już odwrotu. Istnieją dwa zakończenia - albo zwycięstwo, albo śmierć.

Długo, oj, bardzo długo nie mogłam zakończyć mojej przygody z tą książką. Dostałam ją bodajże w wakacje 2012, a skończyłam... jak widać. Nie, żeby mi się nie podobało. Zaczęłam, później odłożyłam na półkę, a po kilku miesiącach przeczytałam od nowa. Do końca. Nie było źle. Jestem wielką fanką pana Granta i po przeczytaniu "Gone" byłam nastawiona na coś podobnego. Nie myliłam się. Temat jak zwykle dość ciekawy i, co najważniejsze, nieoklepany. Lubię, jak w książkach się coś dzieje, do tego szczypta nowoczesnych technologii, jakiś szalony czarny charakter i mieszanka idealna dla mnie.
Nie przemówił do mnie wątek miłosny. Wszystko działo się jakoś za szybko, było zbyt sztywno i... no nie wiem. Tak nienaturalnie. Ale cóż.

Daję siedem gwiazdek, bo książka jest naprawdę ciekawa, jednakże nie dotarła do mnie tak, jak bym chciała. Podobno szykuje się następna część... pora poszukać jakichś informacji :-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew i świt

Co prawda bardziej niż "Baśnie z 1001 nocy" przypomina pewien serial (wcale nie taki wspaniały, za to ciągnacy się niczym stulecie...), ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd