Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,48 (60 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
9
7
21
6
16
5
4
4
3
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-102-9
liczba stron
208
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Zawsze znajdzie się jakiś powód, by zdrada mogła oblec się w szaty niewinności. Kameralny dramat rozgrywający się między dwojgiem żyjących ze sobą, a coraz częściej obok siebie ludzi. Ich związek zamienia się powoli w ciąg pozornych, sztucznych gestów, przynajmniej do chwili, gdy mężczyzna zaczyna podejrzewać, że został zdradzony. „Anomalie” to jednak nie tyle historia zdrady, co rzecz o...

Zawsze znajdzie się jakiś powód, by zdrada mogła oblec się w szaty niewinności.

Kameralny dramat rozgrywający się między dwojgiem żyjących ze sobą, a coraz częściej obok siebie ludzi. Ich związek zamienia się powoli w ciąg pozornych, sztucznych gestów, przynajmniej do chwili, gdy mężczyzna zaczyna podejrzewać, że został zdradzony. „Anomalie” to jednak nie tyle historia zdrady, co rzecz o teatrze zazdrości, która karmi się bardziej sama sobą niż rzeczywistością. Bohaterowie odgrywają tu role, siłą napędową wydarzeń są zaś bardziej ich wyobrażenia niż to, co dzieje się między nimi naprawdę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1305
Ines | 2012-08-14
Na półkach: Literatura polska
Przeczytana: 13 sierpnia 2012

Anomalie - zakłócenia naturalnego biegu rzeczy. Kto z nas ich nie zna? Tych fizycznych, anatomicznych, termicznych, albo tych przywodzących na myśl dewiację i zboczenie. Ale istnieją także takie „Anomalie”, które zachwycają celnością obserwacji, umiejętnością ujęcia w słowa banalnych zachowań ludzkich tak, by powstało dzieło wyjątkowe. Mowa o najnowszej powieści Grzegorza Krzymianowskiego, 35-letniego autora esejów i szkiców krytycznych, prozaika, debiutującego „Historią mojego upadku”. Już dawno nie czytałam tak doskonałej książki polskiego autora. Przyznaję otwarcie - jestem pod ogromnym wrażeniem, ale to chyba widać…

On i ona-Anna. Informatyk i lektorka języka włoskiego. Dwoje ludzi od sześciu lat będących ze sobą w związku. Bez ślubu, dzieci, własnego mieszkania, zobowiązań. Kiedyś wszystko, co robili razem, było powodem do radości. Dziś niemal wszystko staje się źródłem konfliktów. Osiągnęli stabilizację finansową i emocjonalną, ale zgubili fascynację sobą nawzajem. Ich egzystencja obok siebie to „gra w ping-ponga pretensji, patchwork ponurych, niepłodnych myśli uderzających z impetem o ścianę kilkugodzinnego milczenia, za którą znowu się przed sobą skryją, jak i tyle razy przedtem. Nic z tego nie wynika, nic poza doznaniem krzywdzącego niezrozumienia i jakiegoś gorzkiego posmaku na końcu gardła”. Jak żyć w tak skostniałym świecie? Napotykani przy różnych okazjach znajomi i przyjaciele też nie mają lepiej - monotonia, brak poczucia sensu, wypalenie, niezrealizowane ambicje rodzicielskie skutecznie niszczą związki, nawet te z dziesięcioletnim stażem. O miłości, poświęceniu, zaangażowaniu nikt już nie wspomina. Nasza rzeczywistość, podobnie jak ta głównego bohatera, jest zimna, pozorna, pełna frustracji, nastawiona na sukces, eliminująca słabszych i nienapawająca optymizmem: „Pewnego wieczoru dociera do niego, że dalej tak być nie może. Dość już tego żywota manekinów, dość póz jak z teatru mimów, dość melodramatycznego mijania się w drzwiach, dość spojrzeń jak fenickie lustra.” Zaczyna być podejrzliwy. Zwłaszcza wtedy, gdy znajduje książkę, zwykłe tanie romansidło, z dedykacją sugerującą dość bliską zażyłość obdarowanej z autorem. Czyżby Anna miała kogoś? Później w jej otoczeniu pojawia się młody, awangardowy reżyser wyraźnie nią zainteresowany i mają miejsce częstsze niż zwykle spotkania na mieście z koleżankami… Od tego momentu kobieta jest na cenzurowanym-każdy jej krok jest monitorowany, on ją śledzi, przeszukuje rzeczy osobiste (znaleziona w torebce paczka prezerwatyw wpisuje się idealnie w jego wersję o zdradzie) i tworzy we własnej głowie scenariusze rozmów z Anną, motywy jej zachowań i wizje przyszłości ich związku. Podobno „zawsze znajdzie się jakiś powód, by zdrada mogła przyoblec się w szaty niewinności: niezrozumienie, samotność, pożądanie, w najgorszym razie miłość...”, a on jest pewien, że został zdradzony. Destrukcyjna siła tego uczucia zaczyna dawać się we znaki nie tylko jemu.... Wtedy okazuje się, że kobieta jest w ciąży. To zaskakuje ich oboje. Chcąc wszystko przemyśleć, decydują się na wyjazd osobno, który zamiast pomóc, niszczy ich wzajemne relacje do końca. Rozstają się. On wreszcie jest singlem. Robi to, na co ma ochotę: wieczory spędza ze szklanką alkoholu w ręce, utrzymuje sterylną czystość w mieszkaniu, bez przeszkód wychodzi z kolegami z pracy na piwo, spotyka się z inną kobietą. Staje się biernym obserwatorem własnej egzystencji, człowiekiem nieszczęśliwym, całkowicie zagubionym w świecie, w którym brakuje jednego z podstawowych elementów: „Najdziwniejszy z punktu widzenia człowieka, któremu zdarzyło się coś, co wstrząsa podstawami życia, jest fakt, że niezależnie od wszystkiego rzeczywistość biegnie przed siebie jak oszalała szkapa. To oczywiście banał, lecz banał, nad którym nie sposób przejść do porządku dziennego”. Trudno się z tym nie zgodzić… Jak potoczą się dalsze losy tej pary? Przekonajcie się sami - warto.

Błyskotliwe uwagi, doskonały zmysł obserwacji, wyjątkowo dobrze oddany obraz relacji międzyludzkich we współczesnym świecie, to cechy prozy Krzymianowskiego. Podobnie jak wiarygodni psychologicznie bohaterowie, czy celowo przejaskrawione sytuacje z życia codziennego, które sprawiają, że książka, mimo błahego tematu, pobudza do refleksji. Autor ukazuje świat bez upiększeń, jednocześnie go nie osądzając, nie ferując wyroków. Brak dat i nazw miejsc (dopiero na końcu okazuje się, że akcja dzieje się w mojej ukochanej Łodzi), a nawet imienia głównego bohatera, sprawia, że „Anomalie” są powieścią uniwersalną, bo nieszczęśliwym informatykiem czy posądzoną o zdradę Anną może być każdy z nas. Tu czas się nie liczy, nie ma znaczenia konkretna data. Ważni są ludzie i to, co robią ze swym poplątanym życiem, bo cała historia rozgrywa się właściwie w ich głowach, a zwłaszcza w jednej. Charakterystyczny styl prowadzenia narracji, bogate słownictwo, tempo akcji, które nie słabnie, nie usypia czytelnika, pozwala wejrzeć w intymność drugiego człowieka i się w niej przejrzeć. Rewelacja! Grzegorz Krzymianowski ma według mnie ogromny potencjał i wielką szansę stania się jednym z najlepszych autorów na naszym rynku. Trzymam mocno kciuki, by jego kolejna, trzecia już powieść, znalazła rzesze czytelników i uznanie krytyków. Bo książki pana Grzegorza są tego warte 

Opinia opublikowana na moim blogu:
http://mojaksiegarnia.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Błękitnokrwista wampirzyca

Wydaje mi się, że jest to najlepsza część ze wszystkich, całkowicie mnie zaskoczyła, wielu wątków się nie spodziewałam, zdecydowanie warte przeczytan...

zgłoś błąd zgłoś błąd