Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biały hotel

Tłumaczenie: Wojciech Antałowski
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Literatura światowa". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,22 (72 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
12
7
14
6
14
5
11
4
4
3
3
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The White Hotel
data wydania
ISBN
978-83-7839-119-7
liczba stron
312
słowa kluczowe
psychoanaliza, Freud, terapia
język
polski
dodała
Ag2S

Przenikliwy obraz chorób naszego wieku i próba zagojenia ran, które przyniósł. Początek XX wieku. Zygmunt Freud prowadzi terapię niezbyt znanej śpiewaczki operowej, która na potrzeby kuracji przyjmuje pseudonim Anna G. Frau Anna cierpi na tajemnicze bóle, dręczą ją też wizje – ucieczka przed umundurowanymi mężczyznami, las, szukanie schronienia wraz z małym chłopcem, również ukrywającym się...

Przenikliwy obraz chorób naszego wieku i próba zagojenia ran, które przyniósł.

Początek XX wieku. Zygmunt Freud prowadzi terapię niezbyt znanej śpiewaczki operowej, która na potrzeby kuracji przyjmuje pseudonim Anna G. Frau Anna cierpi na tajemnicze bóle, dręczą ją też wizje – ucieczka przed umundurowanymi mężczyznami, las, szukanie schronienia wraz z małym chłopcem, również ukrywającym się przed żołnierzami. Freud podejrzewa, że wizje oraz bóle psychosomatyczne mają związek z dzieciństwem Frau Anny i traumą, której kobieta nie chce wyjawić. Prawda okazuje się jednak bardziej zaskakująca i skomplikowana niż psychoanalityczne metody słynnego psychiatry…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 538
Megajra | 2013-07-31
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: maj 2012

"Biały hotel" to powieść, która w 1981 roku została nominowana do Nagrody Bookera. Tego możecie dowiedzieć się ze strony wydawcy, czy Wikipedii. Jednak co taka informacja ma dać czytelnikom? Poczucie, że książka, którą kupują jest na pewno dobra, gdyż została doceniona przez znawców literatury? Nie zawsze słowa specjalistów są w stanie przekonać zwykłego mola książkowego. Poza tym, jak wszyscy wiemy, nominacje i nagrody to najmniej obiektywna rzecz na świecie. By przekonać się, jaki jest "Biały hotel", trzeba się w nim znaleźć. Wgryźć się w niego z łapczywością, jaką potrafią okazać tylko ludzie głodni Literatury przez duże ‘L’. Jestem pewna, że na długo się nim nasycicie.

Zapewne niektórym z czytelników znana jest historia opowiadana w "Białym hotelu", gdyż książka ta nie jest nowością. W Anglii została wydana w roku 1981, zaś w Polsce w 1994. Jednak klasykę trzeba odświeżać, dlatego też wydawnictwo Prószyński i S-ka pod koniec kwietnia wyciągnęła z lamusa na światło dzienne opowieść o Frau Annie G. i jej lekarzu – Zygmuncie Freudzie. Zanim jednak poznajemy samą Annę, zaznajamiamy się z jej "twórczością" – wulgarnym, obscenicznym wręcz poematem, który autorka spłodziła podczas pobytu w kurorcie. Z umieszczonych na początku powieści listów dowiadujemy się, że Frau Anna cierpi na ostrą histerię. Co jest jej podłożem? Tego dowiecie się z umieszczonego w dalszej części powieści studium przypadku.

Jednak "Biały hotel" to nie tylko psychoanaliza, popisy interpretacyjne samego autora, który oczywiście bazował na pracach Freuda, ale także coś o wiele głębszego, kłębiącego się w ludzkiej psychice, niezbadanego i niepojętego. Im dłużej czytałam, tym coraz mniej chciało mi się wierzyć, że ta niepozorna, rozpoczynająca się wręcz chorym, pełnym seksu i śmierci poematem książka, może przejść w coś tak niesamowicie prawdziwego i ludzkiego, przejmującego i momentami zatrważającego. Z rozdziału na rozdział "Biały hotel" stawał się coraz bardziej niezwyczajny, choć właśnie do zwyczajności, codzienności zmierzał. Chciałabym pokusić się o interpretację, chociażby próbę zrozumienia, lecz nie jest to miejsce do tego. Każdy przecież na własny sposób pojmuje sztukę, zwłaszcza tak bogatą jak literatura. A powieść Thomasa na pewno należy do tych, nad którymi nie da się nie zadumać. Odłożenie książki na półkę i zapomnienie o niej jest właściwie równe niemożliwości.

Jednak autor, wspaniałomyślny i przykładny pisarz, dał swoim czytelnikom coś więcej, niż tylko genialny temat i drugie, a nawet trzecie i czwarte dno. Zrobił to wszystko w pięknej formie, która jest najlepszą zachętą do tego, by przeczytać "Biały hotel". Zauważamy to już na samym początku, czytając listy nadające powieści tej nutki prawdziwości, której oczekujemy od książek bazujących na prawdziwych wydarzeniach, lub wykorzystujących prawdziwe postaci. Przyznam się, że kilka razy wracałam do wstępu, w którym autor zaznacza, że postaci są wyłącznie wytworami jego wyobraźni, by odegnać myśl siedzącą z tyłu mojej głowy – "właśnie czytam pracę Freuda". Tyczy się to również listów, ale przede wszystkim studium przypadku, które genialnie oddaje analizę psychologiczną. Kolejne rozdziały są tylko potwierdzeniem świetności tej pozycji. Piękny język i styl autora sprawią, że "Biały hotel" przeczytacie jednym tchem, ciesząc się przy tym z każdego słowa.

Zabierając się za tę powieść bałam się jednej rzeczy, która nawet w tych dobrych publikacjach jest w stanie zepsuć wszystko – płytkie sportretowanie odczuć bohatera. Zwłaszcza w książce, która w sposób bezpośredni dotyczy psychiki człowieka byłby to ogromny mankament, którego nie dałoby się w żaden sposób przeskoczyć. Jednak "Biały hotel" nie bez przyczyny został nazwany "klasykiem". Główna bohaterka została przez Thomasa ukazana z każdej możliwej strony – jako wariatka, pruderyjna panna, ale przede wszystkim jako zwyczajna kobieta z prozaicznymi potrzebami. Zapoznawanie się z dokładnym portretem psychologicznym pacjentki profesora Freuda to jedna z większych przyjemności, jakie niesie ze sobą lektura tej powieści. Autor nie tylko ukazał trawiącą mózg i duszę chorobę, ale także jej przyczyny i następstwa w sposób precyzyjny niczym chirurgiczne cięcie. Relacje rodzinne, bytowanie w społeczeństwie, potrzeby duchowe i cielesne – wszystko to zostało nakreślone na tych trzystu stronach dużo lepiej i sprawniej, niż w nie jednej przydługiej powieści. Właśnie w tym objawia się prawdziwy majstersztyk pisarski pana Thomasa. Potrafił on w dość krótkiej pozycji zawrzeć tyle treści, że nie jeden czytelnik nie poradzi sobie z nią przy pierwszym spotkaniu.

"Biały hotel" to jedna z bardziej niesamowitych powieści, jakie przeczytałam w życiu i na pewno plasuje się ona na wysokim miejscu. Prawdziwie genialna fabuła w świetnej formie zdarza się bowiem bardzo rzadko. Może powinno to skłonić nas do sięgania do literatury dawniejszej? Jestem przekonana, że każdy, kto porządnie wgryzł się w tę powieść, nie zawiedzie się na niej. Jest to jednak ten rodzaj powieści, który nie zostaje obojętny na działania odbiorców – potrafi odgryźć się ze zdwojoną siłą. Może boleć, może skłonić do łez i tępego patrzenia w sufit. Na pewno skłoni do zadumy.

Recenzja ukazała się także na portalu Oblicza Kultury

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy śnieg

Pierwsza część za mną... Zaraz zacznę drugą, bo nie potrafię się oprzeć potrzebie poznania sprawcy. Nesbo pisze rewelacyjnie: oszczędnie, prawdziwie i...

zgłoś błąd zgłoś błąd