Biały hotel

Tłumaczenie: Wojciech Antałowski
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Literatura światowa". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,18 (76 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
12
7
14
6
17
5
11
4
5
3
3
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The White Hotel
data wydania
ISBN
978-83-7839-119-7
liczba stron
312
słowa kluczowe
psychoanaliza, Freud, terapia
język
polski
dodała
Ag2S

Przenikliwy obraz chorób naszego wieku i próba zagojenia ran, które przyniósł. Początek XX wieku. Zygmunt Freud prowadzi terapię niezbyt znanej śpiewaczki operowej, która na potrzeby kuracji przyjmuje pseudonim Anna G. Frau Anna cierpi na tajemnicze bóle, dręczą ją też wizje – ucieczka przed umundurowanymi mężczyznami, las, szukanie schronienia wraz z małym chłopcem, również ukrywającym się...

Przenikliwy obraz chorób naszego wieku i próba zagojenia ran, które przyniósł.

Początek XX wieku. Zygmunt Freud prowadzi terapię niezbyt znanej śpiewaczki operowej, która na potrzeby kuracji przyjmuje pseudonim Anna G. Frau Anna cierpi na tajemnicze bóle, dręczą ją też wizje – ucieczka przed umundurowanymi mężczyznami, las, szukanie schronienia wraz z małym chłopcem, również ukrywającym się przed żołnierzami. Freud podejrzewa, że wizje oraz bóle psychosomatyczne mają związek z dzieciństwem Frau Anny i traumą, której kobieta nie chce wyjawić. Prawda okazuje się jednak bardziej zaskakująca i skomplikowana niż psychoanalityczne metody słynnego psychiatry…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2429

Fabularna mikstura

Brytyjski pisarz, poeta i tłumacz, D. M. Thomas, nie należy do autorów, których twórczość byłaby w naszym kraju powszechnie znana. W Polsce ukazały się jedynie dwie jego powieści, w tym najsłynniejszy „Biały hotel”, zdobywca kilku nagród i nominowany do prestiżowego Bookera.

„Biały hotel” jest powieścią przedziwną, do tego stopnia, że trudno ją jednoznacznie ocenić, a nawet opisać. Zgodnie z notą okładkową ukazuje terapię, jaką pod okiem Zygmunta Freuda przechodzi Elisabeth Erdman, śpiewaczka operowa, borykająca się z traumami czasów dzieciństwa i młodości, skrywająca – zarówno przed swym terapeutą, jak i samą sobą – liczne tajemnice. Nękają ją uporczywe bóle, których medycyna nie jest w stanie racjonalnie wyjaśnić, a także wizje mające związek z jej przeszłością i przyszłością. Niech jednak nikogo to wprowadzenie nie zwiedzie – w utworze D. M. Thomasa psychoanaliza wcale nie odgrywa głównej roli.

Powieść składa się z kilku części różniących się od siebie zarówno formą, jak i poruszaną problematyką. Rozpoczyna ją wymiana kilku listów, które szybko urywają się i ustępują miejsca tekstom pisanym przez główną bohaterkę – zarówno poemat, jak i fragment prozatorski, traktują o jednej z wizji kobiety. Jej majaki określić można jedynie jako „skrajny przypadek lubieżnej fantazji” – jak stwierdza powieściowy Freud – pełne erotycznych scen, często rozgrywających się na tle wydarzeń okrutnych bądź nierealistycznych.

Kolejną część historii czytelnik poznaje z perspektywy Zygmunta...

Brytyjski pisarz, poeta i tłumacz, D. M. Thomas, nie należy do autorów, których twórczość byłaby w naszym kraju powszechnie znana. W Polsce ukazały się jedynie dwie jego powieści, w tym najsłynniejszy „Biały hotel”, zdobywca kilku nagród i nominowany do prestiżowego Bookera.

„Biały hotel” jest powieścią przedziwną, do tego stopnia, że trudno ją jednoznacznie ocenić, a nawet opisać. Zgodnie z notą okładkową ukazuje terapię, jaką pod okiem Zygmunta Freuda przechodzi Elisabeth Erdman, śpiewaczka operowa, borykająca się z traumami czasów dzieciństwa i młodości, skrywająca – zarówno przed swym terapeutą, jak i samą sobą – liczne tajemnice. Nękają ją uporczywe bóle, których medycyna nie jest w stanie racjonalnie wyjaśnić, a także wizje mające związek z jej przeszłością i przyszłością. Niech jednak nikogo to wprowadzenie nie zwiedzie – w utworze D. M. Thomasa psychoanaliza wcale nie odgrywa głównej roli.

Powieść składa się z kilku części różniących się od siebie zarówno formą, jak i poruszaną problematyką. Rozpoczyna ją wymiana kilku listów, które szybko urywają się i ustępują miejsca tekstom pisanym przez główną bohaterkę – zarówno poemat, jak i fragment prozatorski, traktują o jednej z wizji kobiety. Jej majaki określić można jedynie jako „skrajny przypadek lubieżnej fantazji” – jak stwierdza powieściowy Freud – pełne erotycznych scen, często rozgrywających się na tle wydarzeń okrutnych bądź nierealistycznych.

Kolejną część historii czytelnik poznaje z perspektywy Zygmunta Freuda. Jest to studium choroby Elisabeth, przeznaczone do zaprezentowania innym naukowcom. Następny rozdział ukazuje dalsze życie Frau Erdman, a tradycyjna narracja przeplatana jest fragmentami epistolarnymi. Na scenę wkracza więcej postaci drugoplanowych, choć ich udział w historii jest marginalny. Pełnią one rolę rekwizytów, mających obnażyć określone cechy, postawy czy wybory bohaterki – ale tylko ona została w pełni zarysowana przez autora.

Zaskakują ostatnie części książki – tak różne od wcześniejszych. Nie uchodzi zdradzać, o czym traktują, ale trzeba jednak uprzedzić, że nie mają bezpośredniego związku ani z psychoanalizą, ani z Freudem, ani z erotyką. W rozdziale przedostatnim jest to raczej krok w kierunku wizji przejmujących, wręcz bolesnych, ociekających ludzkim okrucieństwem. Thomasowi udał się ten fragment najlepiej ze wszystkich – tyle że znacznie odstaje on w swym nastroju od reszty książki. Samo zakończenie można zaś podsumować jedynie jako dziwaczne, będące krokiem w jeszcze inną stronę.

Istnieje rzecz jasna powiązanie fabularne między początkiem, środkiem a końcem „Białego hotelu”, który najkrócej można określić jako historię życia Elisabeth. Problemem jest jednak to, że trudno zrozumieć, co tak właściwie autor próbował swym utworem przekazać, czemu służyć miało przeskakiwanie między kolejnymi formami i rozdźwięk między wątkiem poruszanym przez pierwsze i ostatnie rozdziały. Do tego dodać należy pojawiające się tu i ówdzie elementy fantastyczne, jak dar jasnowidzenia, które komplikują odbiór jeszcze bardziej.

Patrząc na całość powieści, ma się przed oczami przedziwny kolaż – i trudno ocenić go jednoznacznie. Połączenie, jakie serwuje czytelnikom Thomas, jednych zachwyci, innych rozczaruje bądź wprawi w konsternację. W „Białym hotelu” widać ogromny potencjał, docenić trzeba także umiejętność tworzenia zarówno nastroju epatującego zmysłowością, jak i strachem czy bólem. Mnie jednak nie ujął, zapisał się w pamięci jako ciekawostka, która nie potrafiła podążyć w żadnym określonym kierunku i koniec końców – nie przekazała żadnej ważnej myśli.

Marta Najman

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (280)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2029
Ola | 2017-09-09
Na półkach: Przeczytane, Mam, 2017
Przeczytana: 09 września 2017

Mam ogromny problem z oceną tej książki. Wynika on z tego, że powieść Thomasa jest wielowarstwowa i właściwie jej warstwy są od siebie tak odległe, że chwilami miałam wrażenie, że czytam kilka powieści jednocześnie. Pierwsza warstwa, za którą obniżyłam ocenę o dwie gwiazdki, to przedstawienie Freuda, jego pacjentki i psychoanalizy. Co prawda autor zaznaczył, że to, co dotyczy twórcy psychoterapii jest tutaj fikcją, ale aż tak przekłamywać prawdę, to już dla mnie za dużo. Nie dość, że opisana forma psychoterapii i tak jest już dość kontrowersyjna, to jeszcze sugerowanie, że wygląda w taki, a nie inny sposób, chociaż wiadomo, że była trochę czymś innym, jest krzywdzące. Trzeba jednak autorowi przyznać, że poszedł w dobrą stronę, od seksu do historii rodzinnych. A nie odwrotnie. Hm... zastanawiam się czy te wszystkie niedociągnięcia terapeutyczne są wynikiem braku wiedzy, czy też były zamierzone, żeby pokazać coś innego. To pozostanie dla mnie zagadką nierozwiązaną. I przyznaję, że to...

książek: 2602
VenusInFur | 2015-01-20
Przeczytana: 20 stycznia 2015

„Białe hotele wyobraźni”


Zdaję sobie sprawę, że frapujący opis wydawcy zamieszczony z tyłu okładki działa niczym magnes na potencjalnych odbiorców powieści. Jednak niech nie zawiedzie się ten, kto w książce Donalda Michaela Thomasa szuka łatwej sensacji i bulwersujących treści. O tak, są one obecne, ale nie na tym polega fenomen opowiedzianej historii. „Biały hotel” to z jednej strony lekcja zgłębiania ludzkiej psychiki poprzez terapeutyczną spowiedź, z drugiej – wyraz nadziei pokładanej w metafizyczności istnienia, po trzecie – próba rehabilitacji historii, skonfrontowania wyrządzonych przez nią traum i zła z eschatologiczną perspektywą egzystencji człowieka.

Trudno napisać cokolwiek więcej na temat fabuły ponad to, co możemy znaleźć na odwrocie książki; nie sposób streścić historię tak, by nie pozbawić jednocześnie przyszłych czytelników przyjemności płynącej z lekturowego rekonesansu. Względna autentyczność rozgrywających się wypadków to pierwsze, narzucające się już od...

książek: 1877

Nieważne, czy czytałeś chociaż jeden wykład Freuda, czy masz jego teorie w małym palcu lub też Twoja wiedza o psychoanalizie opiera się tylko na podstawach (id, ego i superego). Niewiele to daje do czytania 'Białego hotelu'.
Muszę przyznać, że to bardzo trudna w odbiorze książka. Początek przypomina senny koszmar, aby potem mieć w sobie więcej realizmu, przez co czytelnik praktycznie nie wie, o co chodzi w fabule. Pod względem stylizacji (mamy poemat, trochę pornograficznych opisów, aby zaraz przejść do dziennika i 'zwyczajnego' opowiadania historii) muszę chylić czoło przed autorem, ale myśląc o całej opowieści... Nawet nie potrafię odpowiednio określić swoich odczuć po lekturze. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to bałagan. Bałagan myśli zaczynających się od pytania 'po co mi było czytanie tej książki?'
Czytacie na własną odpowiedzialność. W moim przypadku do liczby przeczytanych pozycji dołącza tytuł, który niczego do mojej wiedzy czy moich emocji nie wnosi.

książek: 1082
Ania | 2015-05-16
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 16 maja 2015

Sięgając po "Biały hotel" liczyłam się z tym, że może być dziwnie, trudno i niezrozumiale, i faktycznie tak było.
Z okładki wyczytałam, że "ta powieść jest przenikliwym obrazem chorób XX wieku i próbą zagojenia ran, które przyniósł". Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Przez pięć rozdziałów przedzierałam się przez chaotyczne wydarzenia z pogranicza jawy i snu, które kręcą się wokół jazdy pociągiem, kopulowania i picia mleka z piersi. Potem ni z gruszki, ni z pietruszki rozdział szósty jest o zagładzie Żydów. Dorabianie do słabej książki wielkiej ideologii. Żerowanie na emocjach.

książek: 611
Megajra | 2013-07-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: maj 2012

"Biały hotel" to powieść, która w 1981 roku została nominowana do Nagrody Bookera. Tego możecie dowiedzieć się ze strony wydawcy, czy Wikipedii. Jednak co taka informacja ma dać czytelnikom? Poczucie, że książka, którą kupują jest na pewno dobra, gdyż została doceniona przez znawców literatury? Nie zawsze słowa specjalistów są w stanie przekonać zwykłego mola książkowego. Poza tym, jak wszyscy wiemy, nominacje i nagrody to najmniej obiektywna rzecz na świecie. By przekonać się, jaki jest "Biały hotel", trzeba się w nim znaleźć. Wgryźć się w niego z łapczywością, jaką potrafią okazać tylko ludzie głodni Literatury przez duże ‘L’. Jestem pewna, że na długo się nim nasycicie.

Zapewne niektórym z czytelników znana jest historia opowiadana w "Białym hotelu", gdyż książka ta nie jest nowością. W Anglii została wydana w roku 1981, zaś w Polsce w 1994. Jednak klasykę trzeba odświeżać, dlatego też wydawnictwo Prószyński i S-ka pod koniec kwietnia wyciągnęła z lamusa na światło dzienne...

książek: 1038
Edrisan | 2015-02-09
Przeczytana: 09 lutego 2015

Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce, gdy wypożyczałam ją z biblioteki. Umieściłam ją na liście Chcę przeczytać już jakiś czas temu, więc powody też jakoś w pamięci się zatarły. Powieść zaskakująca pod każdym względem. Np.forma. Zastanawiałam się, po co udająca poemat szokująca erotycznie cz.I. Ale czekałam. II cz, powtórzenie i rozwinięcie w formie prozatorskiej cz.I? Szalone, absurdalne i katastroficzne wizje przeplatane z realistycznymi scenami. Następne części wszystko wyjaśniają, układają w sensowną całość, uzasadniając obecność tych szokujących, czasem wręcz groteskowych obrazów z początku powieści w formie korespondencyjnej psychoanalizy. A potem ta porażająca Historia przez duże H wkracza w życie bohaterki, aż wgniata w fotel - II wojna światowa. I śmierć, która uwalnia wszystko. Paradoksalnie nadaje sens, łagodzi, wyjaśnia. Mieszanka uczuć, gdy objąć całość lektury. Coś innego, zaskakującego.

książek: 1487
Babi | 2015-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 19 listopada 2015

opis książki niezwykle mnie zainteresował - trochę Freuda, trochę chorób psychicznych, trochę analizy - naprawdę ciekawa mieszanka!

spodziewałam się zupełnie czegoś innego, ale nie zawiodłam się mimo tego, od pierwszych stron książka mną zawładnęła, początek bardzo oryginalny i na pewno zostanie w pamięci, dalej mamy już same wyjaśnienia, aby sytuacja przedstawiona na początku nam się rozjaśniła

książka jest oryginalna i na pewno nie dla wszystkich, ale mnie urzekła, dawno nie czytałam nic tak specyficznego, a zarazem dobrego, świetne przeanalizowanie samej osoby głównej bohaterki, jak jej postępków w przeszłości, co daje nam możliwość podejrzewania, jak postąpi w przyszłości

z książki niewiele dowiedziałam się o samej psychoanalizie, w końcu jest to tylko powieść, ale utwierdziła mnie w przekonaniu, że większość córek czuje żal do swoich matek (różnie to okazują, z różnych powodów), które usłyszałam na zajęciach z psychologii

zakończenie dobitne, genialne i dające czas na...

książek: 589
Klio | 2012-09-08
Przeczytana: 30 sierpnia 2012

Literatura trudna, nie dla każdego, by móc odnaleźć sens, znaczenie, przesłanie..Książka rozbita jest na części, w większości opisujące życie śpiewaczki Elisabeth. Poprzez podróż, w której poznaje domniemanego syna Freuda, wkraczając w nim w lubieżny związek, którego odzwierciedlenie można odnaleźć nie tylko w jej opowiadaniu przesiąkniętym perwersją, lecz również w białym hotelu, gdzie zatrzymali się nieznajomi z pociągu. Opis ich sielankowego życia, a może współżycia, gdyż większość dni spędzonych w hotelu można odnieść do nieustannego spełniania się fizycznie, realizacji swych lubieżnych myśli. Kolejną odsłoną jest wizyta u Freuda, poddanie się psychoanalizie, odkrywanie swego życia, snów, doszukiwanie się sensu zagubienia. Czy ma to odzwierciedlenie w dzieciństwie w, którym Elisabeth ujrzała swoją nagą matkę w towarzystwie wujka i ciotki. Czy w podłożu swego małżeństwa, braku bliskości, odosobnienia. Ostatnia część jest zgoła najbardziej zaskakująca, realna i jak dla mnie...

książek: 755
Melocotón | 2013-11-11
Na półkach: Przeczytane

Kuriozum literatury - książka posklejana z przypadkowych słów i akapitów, opowiadająca o absurdalnych jakichś seksach, listach, podróżach pociągiem, i w sumie nie wiem o czym jeszcze. Niby czytam ją po polsku, ale nic nie rozumiem. Wspomnienia jakieś, rojenia, zero ładu i składu.
Nie da się czytać, poważnie.

książek: 234
ewawkaloszach | 2015-02-22
Na półkach: Przeczytane

Nawet nie bardzo wiem jak opisać tą książkę, tzn. jej fabułę, 150 stron upewniło mnie w przeświadczeniu, że jeśli nie mamy stałego kontaktu z zaświatem i psychiatrą nie należy tej książki czytać. Może bardziej przyda się w bibliotece, choćby dla zapełnienia regału, w poniedziałek oddam ją w prezencie. To moje najgorzej wydane 17 zł w życiu.

zobacz kolejne z 270 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd