Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cichy wielbiciel

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,47 (1547 ocen i 327 opinii) Zobacz oceny
10
189
9
169
8
387
7
436
6
248
5
74
4
26
3
7
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378391005
liczba stron
440
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Przekonaj się, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nękaniem. Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej strachu. Przecież posiadanie wielbiciela jest...

Przekonaj się, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nękaniem.

Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej strachu. Przecież posiadanie wielbiciela jest takie romantyczne. Jak uwolnić się od stalkera, gdy nie wiesz, kim on jest? Ale on wie wszystko o tobie. Wie, gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz… i wie, jak zniszczyć twoje życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2056
Boopoland | 2012-09-28
Na półkach: Aa - 2012
Przeczytana: 17 września 2012

Olga Rudnicka to młoda polska autorka, z którą już nie raz miałam przyjemność. Zazwyczaj z takim samym skutkiem – fajnie się czytało, ale okropnie przewidywalne było lub się nie doczytało do końca. Łatwo jest się chyba więc domyślić z jakim nastawieniem podchodziłam do „Cichego wielbiciela”. Ale!
Julia, dziewczyna jakich wiele – na liczniku 20+, na koncie licencjat, przyzwoita praca i nietuzinkowy mężczyzna u boku. W momencie gdy wszystko wydaje się iść jak po maśle, świat zdaje się nie istnieć w ciemnych barwach, nie mieć złych stron. Niestety, nie jest tak jak mogłoby się wydawać.
Pewnego dnia dziewczynie, prosto do pracy, kurier dostarcza przepiękny bukiet kwiatów. Niestety, nie są to kwiaty od ukochanego Julii. Od kogo? Nie wiadomo. Na nieszczęście dziewczyny, zjawisko się pogłębia – są kolejne kwiaty, zaczynają się smsy, głuche telefony. Wydawać by się mogło, że to tylko jakiś tajemniczy wielbiciel, któremu dziewczyna dała nadzieję, nie chce się odczepić. Wszystko pięknie, tylko Julia nie jest ‘taka’, ma swojego faceta i nie w głowie jej inni. Pętla zacieśnia się coraz bardziej, przyjaciele opuszczają dziewczynę, niemal porzuca ją partner, w końcu zostaje wyrzucona z pracy. Jest fizycznie i psychicznie wyniszczona.
‘Tajemniczy wielbiciel’ to zwyczajny stalker. A stalkerem może być każdy.

Czym jest stalking? Pokrótce – namolne, uporczywe prześladowanie, nagabywanie, niekoniecznie z pogróżkami. Zazwyczaj stalker fiksuje na swojej ofierze, podporządkowuje jej swój cały świat i oczekuje tego samego. Swojej ofierze zatruwa życie, serce, umysł.
Obecnie jest nieco lepiej – dla prześladowania jakim jest stalking znalazło się miejsce w kodeksie karnym. Nie wiem jak w rzeczywistości policja i inne państwowe organa do tego podchodzą, ale ważne, że istnieje już zapis, który może być podstawą walki o wolność.

A teraz pomyślmy o tych biednych ofiarach, które – w odróżnieniu od bohaterki książki – nie mają wsparcia, żadnego, w bliskich, które właściwie nie mają po co żyć. Co z nimi? Akurat byłam w trakcie czytania ostatnich stron książki kiedy coś mnie pokusiło i włączyłam telewizor, cykałam i cykałam aż dotarłam do programu, w którym gośćmi były dwie kobiety – ofiary stalkerów. Ich relacje w połączeniu z książką Rudnickiej naprawdę mną wstrząsnęły, siedziałam i płakałam razem z nieznajomymi z ekranu. Fakt, że jedna przyznała, że gdyby nie dzieci, popełniłaby samobójstwo ukazał mi dodatkowo jak zrozpaczone, bezsilne, zastraszone i całkowicie pozbawione poczucia własnej wartości są ofiary stalkerów.
Łapać, sądzić, wsadzać za kraty. No, resocjalizować. Chociaż nie wiem na ile to byłoby skuteczne.

Książka Rudnickiej podejmuje temat ciekawy, chociaż w polskich realiach i świadomości społeczeństwa jeszcze nie tak ‘obyty’ jak na zachodzie. Oby zjawisko stalkingu nigdy nie przyjęło rozmiarów nie do ogarnięcia.
Książkę polecam – piątkowa.

(opinia opublikowana na blogu http://boordel.blogspot.com)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ania z Zielonego Wzgórza

Klasyka wśród lektur dla dzieci i młodzieży. Interesujące i ciekawe przygody rudowłosej Anii zaciekawią każdego.

zgłoś błąd zgłoś błąd