Cichy wielbiciel

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,47 (1571 ocen i 332 opinie) Zobacz oceny
10
189
9
169
8
394
7
449
6
252
5
74
4
26
3
7
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378391005
liczba stron
440
język
polski
dodała
Ag2S

Przekonaj się, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nękaniem. Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej strachu. Przecież posiadanie wielbiciela jest...

Przekonaj się, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nękaniem.

Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej strachu. Przecież posiadanie wielbiciela jest takie romantyczne. Jak uwolnić się od stalkera, gdy nie wiesz, kim on jest? Ale on wie wszystko o tobie. Wie, gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz… i wie, jak zniszczyć twoje życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1122
AuroraBorealis | 2017-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2017

Pewnie zostanę zlinczowana za to, iż dałam tej pozycji taką opinię, ale trudno jako czytelnik mam do tego prawo.

Nie zaprzeczę, iż temat jest bardzo na czasie, jest trudny i ciężko z tym zjawiskiem walczyć i się go pozbyć z życia, kiedy się już w nim pojawi. Wiadomo, iż z pewnością bardziej podatne na nie są kobiety, istoty bardziej wrażliwe, romantyczne itp. ale dosięga ono także i mężczyzn, bo przecież osoby niezrównoważone można spotkać po obu stronach. Napastliwy może stać się każdy czy to zazdrosna koleżanka, kolega z pracy czy całkowicie obca osoba widywana codziennie w drodze do domu, na kursie, w sklepie, eks partnerzy, przyszli partnerzy.

Chyba stałam się zbyt wymagającym czytelnikiem szczególnie względem książek nt. stalkingu. Od takiego typu literatury oczekuje, że mnie zaskoczy, zszokuje, osaczy, wejdzie w moją psychikę tak dogłębnie, że będę bała się iść w nocy do toalety,(nawet jeśli dana pozycja to będzie tylko thriller), nie będę mogła spać przez to co przeczytam, będę odczuwała strach i lęk, na długo zostanie w mojej pamięci, będę o niej rozmyślała itp. Niestety żadnego z tych powyżej wymienionych odczuć nie zarejestrowałam u siebie po przeczytaniu tego tytułu, wprost przeciwnie spałam jak niemowlę bez sennych koszmarów.
Widać pani Rudnicka (mimo, iż sympatyczna kobietka) potrzebowała by jeszcze więcej, by mnie tak naprawdę wystraszyć.

1/3 książki to sygnał dzwonka, a raczej jego melodia (słowa z piosenki Budki Suflera) powielone bardzo dużą ilość razy za pomocą „kopiuj wklej” by spotęgować odczucie osaczenia czy zmęczenia głównej bohaterki. Czy ten zabieg się udał?? Hmm, może odrobinkę poczułam się przez to jak Julia, ale więcej wprowadza to niepotrzebnego czytania, gdyż w pewnym momencie po prostu już kartkujesz kolejne sygnały nieodbieranych połączeń przez bohaterkę. Dlatego tytuł można w ten sposób bardzo szybko łyknąć dosłownie w jeden dzień.

Miałam wrażenie, że najlepiej stworzoną postacią w całej historii jest właśnie tajemniczy stalker i to jego osoba, jego psychika, emocje, urojenia chorego człowieka są tu najlepiej przedstawione. Tak, nasz stalker jest niebezpieczny, inteligentny, agresywny, porywczy, niestabilny emocjonalnie, ma swoje urojenia i wszystko dokładnie przemyślane i zaplanowane w każdym szczególe. Niestety Julia nasza bohaterka ukazana jest jako osoba bezmyślna, bierna i jakby miejscami głupiutka, podobnie jak jej koleżanki współlokatorki. Zirytowałam się, kiedy miała miejsce sytuacja z kartą sim prywatnego telefonu bohaterki, a Julia zdająca sobie sprawę, że nęka ją jakiś psychol, po prostu w nerwach wyrzuca kartę do muszli klozetowej – taa "bardzo mądrze" szczególnie, jeśli chce się poinformować policję o tym, że ktoś ją obserwuje). Julia jawiła mi się jako paranoiczka z kiepskiego, taniego horroru z tym swoim odbieraniem telefonu i panicznym krzyczeniem – kim jesteś, zostaw mnie, odezwij się, nie dzwoń do mnie itp. Jej reakcja zamiast wywołać u mnie strach i uczucie osaczenia, paniki i bezsilności raczej wywoływała niedowierzanie, znużenie, zniesmaczenie. Przybiłam sobie wirtualną piątkę za odgadnięcie kim był nasz stalker. I wcale mnie to nie dziwi, po scenie w której Julia robi to co robi, było to do przewidzenia, że facet mimowolnie coś sobie uroi i zacznie atakować kobietę. Przyjaciółki Julii też zachowały się względem niej nie w porządku, a z całej tej gromadki Paweł - chłopak naszej bohaterki wydawał się być najrozsądniejszą osobą z dobrymi i mądrymi pomysłami na to jak załatwić sprawę stalkera. Uśmiechnęłam się do siebie, kiedy psycholog rozmawiał z Julią nt. stalkerów jakby byli oni zarazkami czy wirusami, które ktoś złapie niczym przeziębienie, że przyczepiają się niczym rzep do psiego ogona i nie chcą się puścić, tacy są upierdliwi. ;)Zakończenie mnie rozczarowało, wydawało mi się zbyt krótkie. Doprawdy po takim zabiegu stalker tak szybko odpuścił? Chyba jednak był zbyt mało zdesperowany względem Julii.

Książki nie mogę do końca polecić, nie podobała mi się, dla mnie była stanowczo za słaba np. w porównaniu z ostatnią polskiej autorki, którą czytałam tym razem pióra Stachuli, gdzie naprawdę momentami czułam strach, kiedy dowiedziałam się jak mocno można pragnąć zemsty na kimś i kim może się okazać ten potencjalny mściciel. W "Cichym wielbicielu" nie poczułam nic. Brakowało mi większego dreszczu emocji. Była to moja pierwsza książka Rudnickiej i niestety ostatnia. Jej warsztat pisarski mi nie odpowiada. To, że we wstępie mamy słowa osoby, która wie czym jest zjawisko stalkingu i je dogłębnie bada, a research zrobiony przez autorkę też został przeprowadzony dokładnie łącznie z zebraniem informacji także od osób nękanych, to według mnie potrzeba sporo więcej, żeby napisać naprawdę świetną książkę o takim temacie. Trzeba to wszystko jeszcze umieć ubrać w słowa i odpowiednio przedstawić, by była to ciekawa i mocna historia. By przy jej czytaniu dreszczyk przeleciał nam po plecach i to niejeden raz ;). Tego tu nie znalazłam. Jedyne komu mogłabym polecić książkę to osobom, które ładują do netu, facebooka itp. portali społecznościowych tony informacji na swój temat włączając w to numer telefonu czy nawet adres zamieszkania (tak, tak tacy też są ;) – w ten sposób można bardzo łatwo stać się celem stalkera czy złodzieja, bo ma on podane wszystko jak na złotej tacy. Zgadzam się z opiniami osób, iż ma się wrażenie, że książka jest skierowana do młodzieży może przez infantylne, sztucznawe dialogi bohaterów. Chyba do tej pory najbardziej bałam się przy "Wiem o tobie wszystko". Tak, tam zdecydowanie odczuwałam, to czego doświadczała główna bohaterka niemal czułam jego oddech na swoim policzku. Czułam się jak zwierzyna łowna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja Jane Eyre

W tym przypadku losy Jane Eyre są... jeszcze dziwniejsze. Sama zainteresowana nie dość, że widzi duchy, to jeszcze jeden z nich jest jej najbliższą pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd