Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cichy wielbiciel

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,47 (1551 ocen i 328 opinii) Zobacz oceny
10
189
9
169
8
387
7
438
6
250
5
74
4
26
3
7
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378391005
liczba stron
440
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Przekonaj się, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nękaniem. Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej strachu. Przecież posiadanie wielbiciela jest...

Przekonaj się, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nękaniem.

Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej strachu. Przecież posiadanie wielbiciela jest takie romantyczne. Jak uwolnić się od stalkera, gdy nie wiesz, kim on jest? Ale on wie wszystko o tobie. Wie, gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz… i wie, jak zniszczyć twoje życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 664
kismetka | 2016-03-12
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 23 stycznia 2016

„Granica między zalecaniem się i naprzykrzaniem jest bardzo subtelna”

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile osób mijamy każdego dnia na ulicy, w autobusie, w sklepie. Pewnie większość z nas nie zwraca większej uwagi na pana siedzącego obok nas w poczekalni u lekarza, na panią stojącą za nami w kolejce w aptece, na taksówkarza, na kierowcę autobusu, na osobę, na którą niechcący wpadliśmy, przeprosiliśmy i po sekundzie o niej zapomnieliśmy. Nie zwracamy na nich uwagi, a już na pewno nie zakładamy, że są to osoby, które mogą nam zatruć życie.

Julia, wesoła, młoda dziewczyna, pracująca w salonie operatora sieci komórkowej, szczęśliwie zakochana w zapracowanym Pawle, staje się ofiarą stalkera. Zanim zda sobie sprawę z tego co się dzieje, minie sporo czasu, w którym dziewczyna, początkowo zaciekawiona i zafascynowana tajemniczym wielbicielem podsyłającym jej kwiaty, powoli z tej wesołej i uśmiechniętej Julii zmienia się w kłębek nerwów, bojący się własnego cienia. A wszystko utrudnia fakt, że otoczenie Julii jeszcze dłużej nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji i podśmiewując się zapewnia, że kwiaty i SMSy to bardzo romantyczne i niegroźne sposoby okazywania zainteresowania. A jednak, „granica między uwielbieniem a nękaniem jest cienka”. Kiedy cichy wielbiciel Julii ją przekracza, ta nie potrafi już zasnąć bez tabletek, policja i najbliżsi nie okazują się pomocni a bez tego walka ze stalkerem jest niesamowicie trudna. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jak bardzo musi to wpływać na psychikę, jak bardzo podkopuje to wiarę w siebie. Walczysz nie tylko ze stalkerem, ale z najbliższymi, by ci uwierzyli i z samą sobą, by nie zwariować i nie odpuścić. Bo przecież czasem łatwiej jest się poddać niż samotnie walczyć.

Nie czytałam wcześniej żadnej książki traktującej o problemie stalkingu. Być może znam kogoś, kto padł ofiarą stalkera. To, co o tym słyszałam oczywiście wydawało mi się poważne, ale nigdy na własnej skórze nie odczułam prawdziwej grozy wynikającej ze stalkingu. Oldze Rudnickiej udało się taką grozę wzbudzić. Autorka doskonale tworzy odpowiedni klimat, stopniowo i przemyślanie buduje napięcie. Z każdą stroną książki ja, czytelniczka, zaczynam denerwować się coraz bardziej. Boję się za Julię, złoszczę się na głupie błędy przyjaciółek, zaciskam pięści kiedy mowa o jej prześladowcy. Po tym właśnie poznaję dobrą powieść psychologiczną – kiedy lektura wzbudza we mnie cały wachlarz emocji, kiedy bardzo emocjonalnie ‘przechodzę’ przez książkę. Bo „Cichy wielbiciel” to dla mnie bardziej powieść psychologiczna, niż kryminał czy thriller, jak to właśnie książka jest klasyfikowana.

Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko tę książkę Wam polecić.

http://tak-sobie-czytam.blogspot.com/2016/01/cichy-wielbiciel-olga-rudnicka-82016.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wędrowne ptaki

Czasami tak różne i całkowicie inne od siebie kawałki, wspólnie tworzą jedną, niezwykle spójną całość. Tak dzieje się właśnie w przypadku czterech doś...

zgłoś błąd zgłoś błąd