Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Droga 66

Seria: Terra incognita
Wydawnictwo: W.A.B.
6,96 (351 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
25
8
70
7
126
6
80
5
22
4
5
3
4
2
1
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377477755
liczba stron
408
język
polski
dodała
Monika

Inne wydania

Drogę 66 nazywano kiedyś „główną ulicą Stanów Zjednoczonych". Była tematem piosenki Get Your Kicks on Route Sixty Six, którą śpiewali m.in. Nat King Cole, Rolling Stones i Depeche Mode. John Steinbeck nazwał ją Drogą Matką. Ta oddana do użytku w 1926 roku transkontynentalna szosa przechodzi przez osiem stanów i trzy strefy czasowe. W latach trzydziestych XX wieku tysiące farmerów podążały nią...

Drogę 66 nazywano kiedyś „główną ulicą Stanów Zjednoczonych". Była tematem piosenki Get Your Kicks on Route Sixty Six, którą śpiewali m.in. Nat King Cole, Rolling Stones i Depeche Mode. John Steinbeck nazwał ją Drogą Matką. Ta oddana do użytku w 1926 roku transkontynentalna szosa przechodzi przez osiem stanów i trzy strefy czasowe. W latach trzydziestych XX wieku tysiące farmerów podążały nią do Kalifornii; wielki kryzys i burze pyłowe zmusiły ich do szukania nowej pracy i nowego domu, po II wojnie światowej wielu żołnierzy wracało nią do domu, a w latach pięćdziesiątych, gdy połączyła tak zwany Rdzawy Krąg ze Słonecznym Kręgiem, Drogą 66 wędrowała kolejna fala migracji.
Wszędzie powstawały restauracje, hotele i stacje benzynowe. W Springfield Ed Waldmire wymyślił słynną parówkę na patyku (Cozy Dog), a Alberta Logan otworzyła pierwszy na Drodze 66 hotel dla kolorowych - bo nie mogła pozwolić, żeby sławny muzyk Nat King Cole tułał się jak bezdomny.
Opuszczona przez podróżnych po 1985 roku, gdy została zastąpiona autostradą i oficjalnie skreślona z listy dróg krajowych, Droga 66 przeżywa dziś odrodzenie. Uznana za zabytek jest jedną z większych atrakcji turystycznych w Stanach Zjednoczonych.
Podróżując tą legendarną trasą, Dorota Warakomska patrzy na Amerykę oczami znawcy i przybysza. Zadaje pytania: Czy nadal działa american dream? Czy Ameryka rzeczywiście jest synonimem demokracji i wolności? Jacy są dzisiejsi Amerykanie? Jak żyją kobiety Ameryki: te młode i te stare, mieszkające w przyczepach na pustyni i w luksusowych willach Beverly Hills?
Droga 66 to spojrzenie na świat i Amerykę oczami ludzi zwykłych i niezwykłych, to próba wyjaśnienia fenomenu wolności w zestawieniu z konserwatyzmem Amerykanów.

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

książek: 48
Radek | 2017-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2017

Nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Jej jedyną mocną stroną są ładnie wplecione wydarzenia z historii USA. Reszta to farsa - po wakacjach spędzonych w Złotych Piaskach autorka również napisze książkę o prawdziwej Bułgarii? Toż to sztuczny wytwór, wynaleziony specjalnie pod turystów. Nie ma tam nic a nic z prawdziwej Ameryki. Do tego czym większy świr, tym lepszy bohater.

Drażnił mnie również bardzo dziwny język autorki. Jeden z użytkowników tego serwisu stwierdził, że książka jest "napisana językiem prymuski z podstawówki". Myślę, że coś w tym jest ;)

Kolejna rzecz, która mnie drażniła, to zastępowanie słowa "motocykl" przez słowo "motor". Motor, to mechanizm przetwarzający energię elektryczną lub cieplną na energię mechaniczną i niestety również potoczne określenie motocykla. Jest jednak ono tępione w środowisku motocyklistów, a używane chętnie tylko przez osoby nie znające się na motoryzacji. Dlatego nie wypada go używać w książce na temat Route 66, bo to ociera się o dyletanctwo.

Na koniec zostawiłem sobie ocenę formy. Audiobook jest tragiczny - lektorka używa szorstkiego tonu, jakby była zdenerwowana. Często wyrzuca z siebie słowa w szybki i monotonny sposób. Nieprzyjemnie się jej słucha.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Życie z Merlem

Kształcąca lektura, która przy okazji przemyca trochę delikatnego humoru, a także wzrusza do łez (chusteczki pod ręką wskazane!). Autor opisuje tu his...

zgłoś błąd zgłoś błąd