Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bakakaj i inne opowiadania

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,33 (473 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
66
8
105
7
169
6
64
5
33
4
3
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04470-4
liczba stron
342
język
polski
dodał
Marek

Tom Bakakaj i inne opowiadania zawiera wczesne, a już doskonałe utwory pisarza. Ich lektura daje pojęcie o literackim mistrzostwie i osobliwym zamyśle obserwacyjnym Gombrowicza, ułatwia poznawanie późniejszych jego książek.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/107/1-...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/107/1-...»

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1078)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1902
Wojciech Gołębiewski | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2017

UWAGA! To nie jest nowa opinia. To przeniesienie we właściwe miejsce z dotychczasowej „Bakakaj”
TYLKO DLA CZYTELNIKÓW ZNAJĄCYCH GOMBROWICZA
Zdzisław Łapiński zatytułował swoje posłowie do tej książki "Zachwycająco złe opowiadania", a ja znalazłem swoją notkę: "Po co wydane? To dopiero etiudy". Czytając ponownie posłowie znajduję potwierdzenie mojej diagnozy. Jak zawsze, egocentryczny Gombrowicz ma gotową odpowiedź, którą wygłasza w rozmowie z Dominique de Roux:
„Zgodzę się więc, że ta maż bezformia, którą w sobie miałem, przeniknęła do tego tomu - ale nie żeby rozlać się śmierdzącą kałużą, o, nie, wcale! Żeby zabłysnąć kolorami tęczy, roziskrzyć się żartem, uszlachetnić poezją i doznać boskiej niewinności w absurdzie. Jeśli pan zapyta, Dominiku, jak ja widzę dzisiaj te utwory, to powiem, że to utwory Uniewinniające, a nawet Rozgrzeszające. U zarania mojej ...

książek: 618
ishara | 2016-04-08
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 05 sierpnia 2015

Pierwsza książka, a raczej zbiór opowiadań Gombrowicza. Jakie są? Momentami intrygujące, prześmiewcze, inteligentne, absurdalne, a na pewno ciekawe. Miejscami widać inspiracje autora innymi pisarzami (Hamsun, Dickens), ale to przecież pierwsza książka Gombrowicza, więc jego styl dopiero się kształtował. Pisarz dał tu próbkę swoich możliwości pisarskich, swojego humoru, erudycji. Nie wszystkie opowiadania trzymają ten sam poziom, jednak mimo to warto przeczytać całość.

książek: 426
Shino11 | 2015-02-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Specyficzność i zupełna odmienność w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Język Gombrowicza to jego indywidualny język nie do podrobienia. Kolejne zdania zaskakują, a wyobraźnia włożona w stworzenie przedstawionych sytuacji wykracza poza granice świadomości czytelnika.
Witold Gombrowicz bawi się skojarzeniami, a sens ukrywa w symbolach. Abstrakcyjne skojarzenia z rzeczywistością oddają parodię tejże rzeczywistości.
Lubię sposób myślenia Gombrowicza, filozofię, poglądy. Jest on cennym pisarzem i nauczycielem życia.

książek: 723
Emsi | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 28 kwietnia 2016

Gombrowicza znałam do tej pory jako autora Ferdydurke (nietypowej lektury, z jaką dane mi było się spotkać jeszcze w szkole) oraz Transatlantyku (przed maturą rozszerzoną z j. polskiego przeczytałam i nie zrozumiałam ni słowa). Miałam zatem dwa dość sprzeczne wspomnienia związane z jego twórczością.

Ciekawe więc, co teraz o nim myślę...
Zaskakuje mnie, a zarazem ma swój specyficzny styl, dzięki któremu chyba nie pomylimy go z żadnym innym autorem.
Bawi się słowem, językiem, jak żonglerzy piłeczkami, co wskazuje na jego wyczucie językowe, niezwykłą lekkość pisania.
Jego opowiadania często dają czytelnikowi niezłą zagwozdkę - o cóż tu może chodzić...?
I dla mnie Gombrowicz pozostaje nadal autorem, którego darzę mieszanymi uczuciami. Jestem ciekawa jego tekstów, z pasją je czytam, ale zdarza się, że przesłanie owych utworów pozostanie dla mnie na zawsze niezgłębione (bo podobno przesłanie zawsze jest. Zawsze głębokie i zawsze mądre. A ja biedna go nie widzę). Mimo wszystko...

książek: 611
xschills | 2017-10-04
Przeczytana: 04 października 2017

„Mamo, dlaczego mężczyźni chodzą w spodniach, przecież i my mamy nogi? A dlaczego mamo, mężczyźni mają krótkie włosy? Czy mężczyźni strzegą się dlatego, że chcą?”

„Tak to, moi państwo, uśmiechacie się, mrużycie oczy; pieścicie jaskółki, a dręczycie żaby, czepiacie się nosa; nieustannie kogoś tam nienawidzicie, kimś tam brzydzicie się, to znów wpadać w niepojęty stan miłości i zachwytu - a wszystko gwoli jakieś Tajemnicy. Lecz co będzie jeśli i ja zdobędę się na własną tajemnice; narzucę ją waszemu światu całym patriotyzmem, bohaterstwem, poświęceniem [...]?”

Na odwrocie książki zostało zawarte krótkie zdanie: „Wczesne, a już doskonałe utowry Gombrowicza”. Zgadzam się z
tą krótką recenzją całkowicie. W „Bakakaju...” znajdziemy odkrywanie problemu Formy, mnóstwo groteski, zdemaskowanie i odkrycie paradoksów, związanych z pełnieniem ról społecznych, a także dużo krytyki wobec otaczającej Gombro rzeczywistości. Must read!

książek: 311
evilly | 2011-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2011

Gombrowicz jest pisarzem specyficznym. Jedni go kochają, inni nienawidzą, duża ilość osób nie rozumie... Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy. Jego styl pisania mnie wciąga, pochłania, zmusza do refleksji i spojrzenia na świat z innej perspektywy, zdecydowanie nie tej uładzonej i pięknej. Wszystkie opowiadania, które znalazły się w zbiorze "Bakakaj", spodobały mi się szalenie, jednak najbardziej trafiła do mnie "Biesiada u hrabiny Kotłubaj" (bezwzględne rozprawienie się z obłudą arystokracji, która wcale nie jest taka idealna, jak się ją zwykło postrzegać...). Podsumowując: polecam gorąco i zachęcam do czytania, bo warto, naprawdę warto!

książek: 612
Andrea_Deer | 2011-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Moim osobistym zdaniem Gombrowicz im starszy (nie mylić z "dojrzalszy") tym lepszy. Bakakaj i opowiadania pochodzące z tomiku "Pamiętnik z okresu dojrzewania" posiadają jednak tę zaletę, że można w nich obserwować filozofię Gombrowicza, jego charakterystyczne pomysły w jeszcze mało wyrafinowanym i skrystalizowanym wykonaniu.
Poza tym oczywiście "mało wyrafinowany" poziom Gombrowicza to mimo wszystko poziom do którego wielu autorów nigdy nie dochodzi.

książek: 585
Ajka_ | 2016-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 czerwca 2016

Tancerz mecenasa Kraykowskiego 6/10
Pamiętnik Stefana Czarnieckiego 7/10
Zbrodnia z premedytacją 9/10
Biesiada u hrabiny Kotłubaj 7/10
Dziewictwo 8/10
Przygody 7/10
Zdarzenia na brygu Banbury 6/10
Filidor dzieckiem podszyty 8/10
Filibert dzieckiem podszyty 10/10
Na kuchennych schodach 9/10
Szczur 6/10
Bankiet 9/10
Dramat baronostwa 9/10
Z diariusza prywatnego Hieronima Poniżalskiego 10/10
Studnia (groteska) 8/10
Pampelan w tubie 9/10

książek: 689
Patrycja | 2014-05-24

Gombrowiczowska zabawa konceptem, słowem i formą. Niektóre opowiadania zdecydowanie lepsze, a niektóre mniej zapadające w pamięć.

książek: 113
Michał Sobociński | 2014-05-28
Na półkach: Przeczytane

Gombrowicz w krótkiej formie - wybitnie soczysty. Zwalczone rozwleczenie, ah - dopracowana FORMA.

zobacz kolejne z 1068 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Sto lat, Gombro!

Nikt tak jak on nie bawił się w polskiej literaturze formą. Długo był niedoceniony przez krytyków literackich, niepotrafiących zrozumieć jego zabaw z konwencją, tradycją i językiem. Przez współczesnych literaturoznawców (i wielu czytelników) uznawany jest za geniusza. 4 sierpnia przypada 112. rocznica urodzin Witolda Gombrowicza. Sto lat, Gombro, gdziekolwiek się błąkasz!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd