Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przeprawa

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Cykl: Trylogia Pogranicza (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,77 (274 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
36
9
56
8
67
7
70
6
27
5
9
4
5
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Crossing
data wydania
ISBN
9788308048795
liczba stron
600
kategoria
przygodowa
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

Druga część "Trylogii Pogranicza". Południowy zachód Stanów Zjednoczonych. Lata II wojny światowej. Billy Parham, nastoletni kowboj, trzykrotnie przeprawia się do Meksyku. Za każdym razem cel jest inny: polowanie na wilczycę, pościg za koniokradami, poszukiwanie zaginionego brata. Przeprawa to jednak nie tylko przekroczenie granicy między dwoma krajami. To także wędrówka w głąb duszy,...

Druga część "Trylogii Pogranicza".

Południowy zachód Stanów Zjednoczonych. Lata II wojny światowej. Billy Parham, nastoletni kowboj, trzykrotnie przeprawia się do Meksyku. Za każdym razem cel jest inny: polowanie na wilczycę, pościg za koniokradami, poszukiwanie zaginionego brata. Przeprawa to jednak nie tylko przekroczenie granicy między dwoma krajami. To także wędrówka w głąb duszy, wkroczenie w dorosłość, przekroczenie granicy życia i śmierci. Ta przepiękna westernowa opowieść jest zarazem przesyconą melancholią powieścią o dojrzewaniu, utracie niewinności,zdobyciu mądrości i odwagi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2326/P...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 285
Koval | 2012-12-04
Przeczytana: 04 grudnia 2012

Ktoś napisał o książkach McCarthy’ego, że mówią o poszukiwaniu dobra. Ktoś inny, że są przytłaczającym stwierdzeniem, iż świat i człowiek to zło w czystej postaci. Dla kogoś to naszpikowane metaforami i kolejnymi piętrami symboli rozważania o relacji Stwórcy i stworzenia, cokolwiek ekumenistyczne zresztą. Z kolei dla jeszcze innych jego książki to brutalne historie zbudowane na planie „Odysei” tyle, że wpisane w westernową scenografię. Jeśli o mnie chodzi to godzę się od biedy na wykoślawiony ekumenizm, a bez problemu na brutalność i western. „Odyseję” można natomiast spokojnie zastąpić literaturą drogi i darować sobie antyczne skojarzenia, a ani dobra ani zła w świecie McCarthy’ego po prostu nie ma. Nie może być, bo podstawową cechą tego świata jest to, że człowiek jest w nim zredukowany do poziomu zwierzaka, a tych – jak wiadomo – kategorie etyczne raczej nie dotyczą.

Jasne, że McCarthy nie jest takim prostakiem, na jakiego chciałby pozować, a jego powieści mają znacznie więcej niż jedno czy drugie dno. Sędzia z „Krwawego południka” czy trzej jeźdźcy z „W ciemność” to sylwetki symboliczne – kogokolwiek by w nich widzieć – starzec ze zburzonego kościoła w „Przeprawie” budzi biblijne skojarzenia, a cała akcja tej powieści, podobnie jak jej poprzedniczki („Rączych koni”) ma w sobie coś z rytuału inicjacji. Historie autora tym głównie różnią się od wszystkich innych, że opowiadane są z jakąś niespotykaną zadumą nad potęgą natury i przekonaniem o małości człowieka względem niej. Zadumą trochę archaiczną, bo gdyby McCarthy był człowiekiem pierwotnym, to przerażałaby go błyskawica, tak jak dziecko śnieżyca. Swoją drogą to zastanawiające dlaczego jego bohaterami tak często są dzieci…

Widać to wszystko w „Przeprawie”, choć tak naprawdę jest to moim zdaniem najsłabsza z dotychczasowych wydanych w Polsce książek pisarza, a już na pewno tym gorszym ogniwem w „trylogii pogranicza”. Znów mamy tu wątek chłopaka wyruszającego w podróż i w jej trakcie dorastającego. Znów dorosłość oznacza raczej świadome pogodzenie się z naturą, wtopienie się w jej cykle i kaprysy niż cokolwiek innego. I znowu wreszcie rzecz dzieje się na pograniczu USA i Meksyku. W pierwszych dekadach XX wieku to wciąż Dziki Zachód, piękny i okrutny zarazem.

Kłopot w tym, że tym razem McCarthy bardzo się powtarza. Jeśli w „Rączych koniach” przeprawa przez Rio Grande jest najprawdziwszą walką z żywiołem, to tu wypada sielsko jak rundka w basenie. Jeśli tam zabójstwo było aktem niemal metafizycznym, tu brzmi jak wystrzał z kapiszona. Ale może oceniam zbyt pochopnie. Po Nowym Roku ma się ukazać ostatnia część trylogii „Cities of Pain”. Kto wie, może jednak wątłość „Przeprawy” jest świadomym i genialnym w swojej prostocie pomysłem fabularnym, a dramaturgię budują wszystkie trzy części razem?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szklane dzieci

Bardzo dobra książka! ŚWIETNA! Kryminał młodzieżowy. Koncepcja duchów skutecznie obalona logiką- tak to bym ujęła w jednym zdaniu. Przeczytałam w jede...

zgłoś błąd zgłoś błąd