Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przeczekać ten dzień

Seria: Okna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC
6,96 (74 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
4
7
27
6
22
5
5
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375023268
liczba stron
160
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Debiut literacki polskiej autorki. Bohaterem powieści jest nauczyciel języka polskiego, który stara się zarazić pasją do literatury swoich wychowanków. Pragnie być dla nich partnerem i przewodnikiem, lecz zderza się z ignorancją młodzieży i jej dążeniem do konsumpcyjnego stylu życia. Doskwiera mu samotność, gdyż kilka lat wcześniej w dramatycznych okolicznościach stracił żonę. Pewnej nocy...

Debiut literacki polskiej autorki. Bohaterem powieści jest nauczyciel języka polskiego, który stara się zarazić pasją do literatury swoich wychowanków. Pragnie być dla nich partnerem i przewodnikiem, lecz zderza się z ignorancją młodzieży i jej dążeniem do konsumpcyjnego stylu życia. Doskwiera mu samotność, gdyż kilka lat wcześniej w dramatycznych okolicznościach stracił żonę.

Pewnej nocy mężczyźnie śni się, że umiera. Rankiem budzi się zlany potem i z trudem dochodzi do siebie. Sen miesza się mu z jawą. Gdy wychodzi do pracy, orientuje się, że zgubił swój kalendarz. Jeszcze tego samego dnia znajduje go, lecz wtedy okazuje się, że ktoś dokonał w nim tajemniczego wpisu. Pod piątkową datą widnieje informacja, że tego dnia umrze...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Promic, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwo.pl/index.php/s/karta/id/622

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 225
Herma | 2012-04-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 kwietnia 2012

Jakiś czas temu zauważyłam uśmiechające się z półek grzbiety książek napisanych przez początkujących pisarzy. Rzadko kiedy można powiedzieć, że takowy egzemplarz czytało się wybornie, a przynajmniej bez większych zgrzytów. Co nie oznacza, że nie daję szansy ludziom, którzy po raz pierwszy z wypiekami na twarzy podpisują autografy na jeszcze świeżej stronie tytułowej. W końcu każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. A ten bywa decydujący.
Kiedy przeczytałam opis debiutu Anny Marii Jaśkiewicz, miałam nieodparte wrażenie, że książka będzie w pewnych aspektach powielać historię, jak i problematykę kultowego (i chwalonego – przyznam uczciwie, że nie rozumiem jego fenomenu) „Buszującego w zbożu” autorstwa J. D. Salingera. Zanim przekonacie się, czy miałam rację, warto zakreślić w choć kilku słowach fabułę „Przeczekać ten dzień”.
Sama historia zaczyna się od tajemniczego wyznania głównego bohatera: „Nie wiem, kiedy zasnąłem. Pamiętam tylko przerażającą ciemność napierającą ze wszystkich stron…”. Odtąd w spokojnym życiu polonisty, choć gorzkim i samotnym, zmieni się dosłownie w s z y s t k o. A to za sprawą zgubionego i szybko odnalezionego kalendarza. Nie byłoby w tym może nic nietypowego, gdyby nie fakt, że pod najbliższym piątkiem ktoś nakreślił jedno słowo. Śmierć.
Już na samym początku zainteresował mnie styl autorki – bardzo dojrzały, przykuwający uwagę czytelnika, obrazowy, a przy tym niezbyt silący się na górnolotność. Podałam koleżankom i pewnemu koledze owy twór i stwierdzili to samo. Irytowały mnie natomiast wtrącane krótkie zdania, pojawiające się na samym wstępie zdecydowanie zbyt często, co wybijało z rytmu. Z czasem jednak ich ilość albo się zmniejszyła, albo ( w co wątpię, bo jestem na takie rzeczy wyczulona) byłam tak pochłonięta rozpisaną opowieścią, że nie zwracałam na to uwagi.
Czasem raziła mnie nienaturalność dialogów, zbyt „delikatne”, brakowało odpowiedniej dawki dosadności. Karol rozmawia z uczniami w sposób ironiczny, więc natychmiastowo zaskarbia sobie tym samym sympatię odbiorcy. Jednak miałam wrażenie, że w niektórych momentach uczniowie albo mówią zbyt prosto, albo z przesadnym wyszukaniem. Chodzi tu o takie „perełki” - wiadomo, uczeń takowy ma większy zasób słownictwa, ale żeby od razu tak płynnie się wypowiadać? Jednak to w zasadzie drobnostki, może trafiły się ze dwa razy w całej powieści, a poza tym niektórzy faktycznie lubią popisywać się swoją nienaganną polszczyzną (co chyba nawet sam narrator kilka razy podkreślił, dodając, że ktoś zaakcentował coś dobitnie).
Cóż, jak widać, lubię zwracać uwagę na każdy detal. Lecz detalem w „Przeczekać ten dzień” nie jest bynajmniej kreacja bohaterów. Naprawdę zwraca uwagę charakter Brzezickiego. Jest już starszym mężczyzną, który przeżył bolesną stratę, zaniedbany i mający urok dawnych poetów, których wielbi, a przy tym umie wyciągać ciekawe wnioski – jeden z najlepszych elementów w całej książeczce to chwila, kiedy sprawdza wypracowania swoich uczniów i dopisuje do nich swój komentarz, a przy tym rozmyśla o tym, jak powinno się pisać. Poza tym w czasie lekcji widać, w jakich kategoriach postrzega licealistów, jak wiele chciałby od siebie dać i jak po prostu mu to nie wychodzi. Wydawałoby się, że jest życiowym nieudacznikiem, a jednak potrafił zdobyć się na odważne, niesamowite czyny.
Jednak gwiazdą tej historii jest niewątpliwie Wiśniewski. To chłopak inteligentny, będący jakby wyciętą figurką na tle płaskiego tła klasy. Wyróżnia się, bo tworzy klimat. Jest kimś trochę nieuchwytnym, nie wiadomo do ostatniej strony, czy nawet jest przyjaźnie nastawiony do swego nauczyciela, czy tylko z nim pogrywa. Jedną z najlepszych scen z nim jest wykład Karola na temat roli i interpretacji grzechu pierworodnego. Wydawało się już, już coś wisi w powietrzu, już zaraz się coś stanie. Sam fragment, zresztą dość obszerny, bardzo przypadł mi do gustu i sądzę, że pani Jaśkiewicz odwaliła kawał dobrej roboty, kolokwialnie rzecz ujmując.
Także drugoplanowe postacie mają swoje pięć minut, są charakterystyczne i nie do zapomnienia, przy czym każda z nich ma swój cel. Oprócz tego można dostrzec kilka wierszy, zapewne autorstwa pani Anny. Mają dobitną puentę, krótkie acz treściwe.
Kilka razy zaśmiałam się serdecznie, miałam dreszcze z niepokoju, chwytałam urok jesiennego krajobrazu, kibicowałam Karolowi, a na samym końcu musiałam odłożyć na chwilę książkę na bok, by odetchnąć i nie rozpłakać się. Końcówka była bardzo mocna w swej prostocie, w swym przekazie. A to jest niezmiernie ważne: wzbudzać emocje.
Na samym początku zastanawiałam się, czy warto dać szansę debiutantom oraz czy między „Przeczekać ten dzień” a „Buszujący w zbożu” jest więcej powiązań niż tylko drugie dno (świetnie zrealizowane w recenzowanej przeze mnie literaturze), czy czas trwania akcji (zaledwie pięć dni... Ilu z was skumulowało w takich słowach, w jakich uczynił to Karol, całe swoje życie?). Okazuje się, że nic poza tym, a może jednak coś więcej? No właśnie – to drugie dno, niepewność, czy wszystko odczytało się zgodnie z zamysłem pisarza. Na tym polega urok tej religijnej, niepozornej książeczki, że można rozgrzebywać strony scyzorykiem naszego umysłu i albo się dokopiemy do czegoś poza tym tym widzialnym, albo okazuje się, że mamy prawdę na samym wierzchu. A jedną z nich jest miłość, miłość przekazana w sposób prosty i tym samym naprawdę urzekający.
Niezależnie od wieku czy wyznania, chciałabym polecić gorąco tą opowieść. Jest niecodzienna, wymaga chwili czasu, skupienia, ale zostawia ślad. A to jest chyba najważniejsze w pisaniu – by móc oddziaływać na czytającego.

Moja ocena: 8/10 (Bardzo dobra)

-------*----------

Recenzja widoczna także na www.magia-stron.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cztery pory miłości

Małżeństwo Asi i Marka staje na rozdrożu. On zafascynował się koleżanką w pracy a ona po latach spotyka swoją dawną miłość. Na ich kłopotach cierpi dz...

zgłoś błąd zgłoś błąd