pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Bliżej słońca
Wcześniej wydana p.t. "Słonecznik".
Najlepszym lekarstwem na złamane serce jest oddać je innym
„Wszyscy nosimy w głowie obraz tego, jak powinno wyglądać nasze życie, namalowany pędzlem naszych pragn...
Wcześniej wydana p.t. "Słonecznik".
Najlepszym lekarstwem na złamane serce jest oddać je innym
„Wszyscy nosimy w głowie obraz tego, jak powinno wyglądać nasze życie, namalowany pędzlem naszych pragnień i celów. Tymczasem w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że ono nigdy nie wygląda tak, jak sobie wyobrażaliśmy”.
Kiedy Christina planowała swój wymarzony ślub, nie miała pojęcia, że wydarzenia potoczą się zupełnie innym torem, niż tego pragnęła. Paul również nie przypuszczał, że pewna zimowa noc w szpitalu okaże się przełomowa w jego życiu. Oboje mieli ułożone plany na przyszłość, wydawało im się, że wiedzą, gdzie i z kim spędzą następne kilka lat.
Spotkali się w Peru, w amazońskiej dżungli, gdzie Paul stworzył dom dla porzuconych dzieci.
Christina za namową przyjaciółki zdecydowała się pracować tam jako wolontariuszka, by w ten sposób zagoić swoje złamane serce.
~~~~
Jak spotkanie z mieszkańcami sierocińca - gdzieś na krańcach świata - wpłynie na życie Christiny? Jaką rolę odegra w nim charyzmatyczny opiekun dzieci Paul Cook? Czy w dalekiej dżungli można zmierzyć się ze swoimi lękami i nauczyć się patrzeć na życie inaczej?
~~~~
Bliżej słońca to prawdziwa historia, którą opowiedział Richardowi Paulowi Evansowi jej główny bohater - Paul Cook - podczas misji humanitarnej w Peru. Jest to opowieść o narodzinach nieoczekiwanego uczucia, które zbliżyło do siebie więcej niż dwa serca.
pokaż więcej.
źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012
źródło okładki: http://www.znak.com.pl/
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
-
4287wymienię/sprzedam (archiwalny) (zamknięty)
-
1140Poszukuję książek (archiwalny 2) (zamknięty)ostatnia dodana przez karoliinka08, 20 tygodni 5 dni 16 godzin 29 minut temu, w grupie wymienię/sprzedam
-
249
Opinie czytelników
Ciepłe, letnie słońce sprzyja sięganiu po niezobowiązujące książki, przy których świetnie się wypoczywa. Właśnie dlatego moją uwagę zwróciła lektura „Bliżej słońca” Richarda Paula Evansa. Miałam okazję już kilkakrotnie czytać książki tego pisarza i bardzo miło je wspominam. Czy i tym razem było podobnie? Zaraz się wszystkiego dowiecie:).
Kilka słów o fabule... Życie lubi nam płatać figle. Niby mamy wszystko zaplanowane, zapięte na ostatni guzik a tu nagle, zupełnie nieoczekiwanie, wszystko się zmienia i to w najmniej spodziewanym momencie. Podobnie było w przypadku naszych głównych bohaterów, których zawiłe ścieżki zetknęły się w pewnym momencie. Christine to młoda dziewczyna, która zostaje porzucona tuż przed ślubem. Aby zagoić swoje zranione serce, za namową przyjaciółki, postanawia w ramach wolontariatu wyjechać do Peru. Tymczasem Paul to lekarz, który prowadzi tu sierociniec dla porzuconych dzieci. Oboje nawet nie wyobrażali sobie, że tak potoczy się ich życie. A tu taka niespodzi...
Dosyć banalna historia do tego straszliwie przewidywalna. Czyta się w zawrotnym tempie również z powodu olbrzymiej ilości nijakich dialogów.
Niczym mnie nie ta historia nie ujęła, ani przygodą ani ową wielką miłością.
"Słonecznik" to moja pierwsza książka Evansaa . Jeśli jego inne książki są podobne do tej to już żadnej czytać bym nie chciała:)
"Bliżej słońca" to ciepła i wzruszająca historia. Momentami zbyt banalna i przewidywalna, ale jest w niej jakiś urok, który sprawia, że czyta się ją w zawrotnym tempie i na długo pozostaje w pamięci.
Richard Paul Evans jest dla mnie autorem, którego powieści zawsze biorę, kiedy mam ochotę się odprężyć. Moja koleżanka czytała 'Bliżej słońca' i stwierdziła, że jest dobra. Musiałam sama się przekonać.
I znowu autor serwuje nam opowieść z serii opartych na faktach. Już sama nie wiem, czy mam w to uwierzyć.
Historia bardzo dobra, chociaż można przewidzieć zakończenie. Czyta się lekko, a opisy dżungli i innych miejsc w Peru pobudza wyobraźnię. I do tego, to, co czytelnicy lubią najbardziej, czyli historia miłosna, w którą nie wszyscy wierzą, jeśli chodzi o trwałość.
Jestem jednak trochę znudzona schematem powtarzającym się w powieściach Evansa - religia, Bóg, przemiany... Nie chce kwestionować wiary, ale jakoś mnie od tych powtarzanych do znudzenia ideałów - mam swój rozum, to przecież wiem o tym.
'Bliżej słońca' to powieść idealna na odprężenie.
Czytało mi się tę książkę świetnie - połknęłam ją, a potem żałowałam, że to już koniec...
Chociaż wiele wydarzeń jest przewidywalnych, powieść ma wielką zaletę - na długo zapada w pamięć, jest ciepła, wzruszająca... Pokazuje, że paradoksalnie czasem nawet banał może być głęboki:)
Książka przy, której zapomina się o problemach codziennego dnia. Polecam.
Cudowna fabuła, zabawne wątki i piękni bohaterowie a wszystko to na 326- ciu stronach.
Wzruszająca opowieść o dobru, miłości i oddaniu. Dodatkowo fascynujące opisy odległych zakątków świata i dzikich zwierząt. A wszystko to jak zwykle otacza magia zbliżających się świąt Bożego Narodzenia.
„Wszyscy nosimy w głowie obraz tego, jak powinno wyglądać nasze życie, namalowany pędzlem naszych pragnień i celów. Tymczasem w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że ono nigdy nie wygląda tak, jak sobie wyobrażaliśmy”.
Przytoczony cytat pochodzi z nowej książki autorstwa Richarda Ewansa. Jest to pisarz znany i bardzo popularny w Polsce, jak i na całym świecie. Wcześniej czytałam "Stokrotki w śniegu", jego autortwa i miło ją wspominam. Dlatego też z chęcią sięgnęłam po tę książkę.
Ewans ma to do siebie, że fabuły jego książek oscylują w okolicy Świąt Bożego Narodzenia. Nie inaczej jest i teraz. Historia dwójki bogaterów (Paula i Christine)jest prawdziwa.
Paul, lekarz po traumatycznym dyżurze w szpitalu postanawia porzucić dotychczasowe życie i wyrusza do Peru, by tam pracować w schronisku dla bezdomnych dzieci. Natomiast Christine porzucona krótko przed ślubem przez "miłość" jej życia, namówiona przez dynamiczną przyjaciółkę wyrusza do Peru w ramach wolontariatu.
Drogi tych dwojka p...
Typowy romans,przewidywalna historia.
Christina-załamana,porzucona przez narzeczonego na tydzień przed ślubem za namową przyjaciółki wyjeżdża jako wolontariuszka na 10 dni do Peru. Tam poznaje Paula-lekarza,który prowadzi sierociniec.I oczywiście od pierwszych chwil czują do siebie sympatię.
Zwykła historia jakich wiele,jednak napisana fajnym stylem.
"Bliżej słońca" to idealna lektura na słoneczne wieczory. Nie jest to może powieść wysokich lotów, ale ma swój urok. Pokazuje, jak może zmienić się czyjeś życie, jak zmieniają się wartości człowieka po zetknięciu z dżunglą, z ludźmi mieszkającymi w miejscach, gdzie wszystkiego brakuje, gdzie dzieci wyrzucone z domów mieszkają na ulicach.
Ale w dżungli można też spotkać miłość.
Jako niepoprawna romantyczka sądzę, że ta książka zasłużyła na miano bardzo dobrej,naprawdę wciąga.
Poza tym cudowny cytat: "Miłość jest silniejsza od bólu".
Polecam wszystkim romantyczkom :)
Mimo tego, że jest przewidywalna to przyjemnie i szybko się ją czyta.Jak najbardziej polecam :)
Bardzo dobra książka, przeczytałam ją jednym tchem. Latwa, lekka i przyjemna.
Na tydzień przed ślubem Martin oznajmia Christine, że przeprasza, ale nie jest jeszcze gotowy na taki związek! Christine, jedna z bohaterek "Słonecznika", po takiej wiadomości kompletnie się załamała. Lekarstwem na złamane serce miał być wyjazd do Peru, do którego praktycznie zmusiła ją przyjaciółka - Jessica. Nie miała to być jednak zwykła wycieczka. Uczestnicy, oprócz zwiedzania kraju, mieli również pomagać jako wolontariusze miejscowej ludności w sierocińcu o nazwie "Słonecznik".
W czasie wyprawy dziewczyna poznała Paula - lekarza, który po traumatycznych wydarzeniach pewnej grudniowej nocy opuścił Stany i zaczął szukać szczęścia w Ameryce Południowej. Wydawało się, że chociaż częściowo odnalazł je w "El Girasol" - sierocińcu dla chłopców, którego został kierownikiem. Dodatkowo, jego i Christine zaczęła łączyć szczególna więź. Ale czy taka miłość dwóch osób po przejściach, które poznały się w obcym kraju, ma szansę przetrwać? A może to tylko pewna odmiana wakacyjnego romansu, który...
zanosiło się na romans...
Bohaterowie:Christina-porzucona tuż przed ślubem poukładana perfekcjonistka; Jessica-jej przyjaciółka, nieco narwana,spontaniczna flirciara; Paul- lekarz,który po kilku niemiłych doświadczeniach przestaje wierzyć w medycynę,rzuca ją i wyrusza do Ameryki Południowej.Pomysł Jessiki ( mającej romans z Jimem- szefem wyprawy),aby wyrwać Christinę z łap depresji i wyjechać do Peru z misją charytatywną, staje się początkiem wielkiej przygody. Ale czy wielkiej przemiany?...
Książka przyjemna,z kilkoma zaskakującymi momentami i przewidywalnym szczęśliwym zakończeniem.Potwierdza teorię,że na złamane serce najlepsze są: ciężka praca i nowa miłość.Jednak,wbrew opisom na okładce,książka ta nie natchnęła mnie ani wiarą ani nadzieją. Pozostanie dla mnie interesującą lekturą przygodowo-miłosną, którą po prostu warto było przeczytać.
Lekka przyjemna lektura dla kobiet. Posiada wszystkie elementy dobrego romansidła: przygodę, zawiedzioną miłość, znalezioną nową miłość, bohaterskich mężczyzn, piękne bojaźliwe (ach te pająki) a zarazem odważne kobiety, tragiczny los dzieci odmieniony przez dobrych ludzi... po prostu piękna bajka na dobranoc dla kobiet...
Mnie się podobała, więc polecam.
Lekka książka na wieczór pod kocykiem z lampką wina. Historia Christiny i Paula. Trochę przewidywalna i naciągana zakończenie nie zaskakuje ale i tak polecam.
Jak zawsze RPEvans koi duszę i wzrusza.
Polecam na jesienny wieczór z kubkiem gorącej czekolady.
Tę książkę mogę określić jednym słowem: szmira. Już motto „Kochamy tych, dla których się poświęcamy” wzbudziło moje podejrzenia, ale deklaracja autora, że książka jest oparta na autentycznych wydarzeniach związanych z misją w peruwiańskim sierocińcu, zasiała we mnie ziarno nadziei.
Zdawkowa informacja o dzieciach z peruwiańskiego sierocińca jest oblepiona taką ilością lukru, że robi się niedobrze. Wszystko w stylu amerykańskiego szlagieru kinowego – czegoś pomiędzy komedią romantyczną, a filmem przygodowym dla młodzieży. Mamy tu sztampowe sceny, które były już powielane niemal nieskończoną ilość razy: narzeczoną w białym welonie porzuconą tuż przed ślubem, lekarza biegnącego szpitalnym korytarzem i krzyczącego „Atropina! Dwa tysiące miligramów dożylnie!”, dwie przyjaciółki, z których jedna boi się życia a druga z zamiłowaniem się puszcza… Cały repertuar tanich chwytów, które wszyscy znamy na pamięć, składa się w tandetną łatwo przewidywalną całość, wzbogaconą sentencjami w rodzaju: „Ab...
Proste przesłanie w prostej fabule, dobre czytadło na zimowy wieczór pod kocem, z kubkiem gorącej czekolady, ale tym razem język Evansa mnie nie zachwycił, dialogi banalne, szkolne, proste. Historia troszkę na wyrost, misja humanitarna, która okazała się tak naprawdę wycieczką. Postaci potraktowane powierzchownie, cierpienia z przeszłości przerysowane
Przerysowane wątki, przewidywalne zakończenie. Wydaje mi się że zarys tej historii to dobry materiał na książkę ale w tej koncepcji zostało to troszkę zmarnowane, w każdym razie ja to bym inaczej widziała.
Na półkach
Cytaty z książki
- „Rozłąka jest dla miłości tym, czym wiatr dla ognia - małą gasi a wielką roznieca.” - 19 osób to lubi
- „Miłość nigdy nie jest prosta i rzadko kiedy bezbolesna.” - 12 osób to lubi
- „Nadzieja sprawia, że chwytamy się wszystkiego, co nam podrzuci los.” - 12 osób to lubi








