Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Próby Ognia

Tłumaczenie: Agnieszka Hałas
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 2)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,79 (2467 ocen i 251 opinii) Zobacz oceny
10
370
9
407
8
693
7
544
6
322
5
82
4
31
3
12
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Scorch Trials
data wydania
ISBN
9788361386261
liczba stron
417
język
polski
dodała
Martyna

Inne wydania

„Próby Ognia” to długo oczekiwany drugi tom bestsellerowej trylogii „Więzień Labiryntu”. Znalezienie wyjścia z Labiryntu miało być końcem. Żadnych więcej niespodzianek, żadnych puzzli. I żadnego uciekania. Thomas był przekonany, że jeśli Streferzy zdołają się wydostać, odzyskają swoje dawne życie. W Labiryncie życie było łatwe. Było jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Dopóki...

„Próby Ognia” to długo oczekiwany drugi tom bestsellerowej trylogii „Więzień Labiryntu”.

Znalezienie wyjścia z Labiryntu miało być końcem. Żadnych więcej niespodzianek, żadnych puzzli. I żadnego uciekania. Thomas był przekonany, że jeśli Streferzy zdołają się wydostać, odzyskają swoje dawne życie.

W Labiryncie życie było łatwe. Było jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Dopóki Teresa nie zapoczątkowała końca. Ale w świecie poza Labiryntem koniec został zapoczątkowany już dawno temu.

Spalona przez Pożogę i wysuszona z powodu nowego surowego klimatu, Ziemia stała się krainą zniszczenia, penetrowaną przez Poparzeńców, ludzi zarażonych Pożogą.

Dlatego Streferzy wciąż nie mogą przestać uciekać. Zamiast upragnionej wolności, muszą stawić czoła jeszcze jednej próbie. Muszą przejść przez najbardziej spaloną część świata i dotrzeć do celu w ciągu dwóch tygodni.



Ale DRESZCZ przygotował im na tej drodze wiele niespodzianek. Wiele krwawych niespodzianek...

Thomas może tylko zastanawiać się, czy sekret do wolności tkwi w jego głowie, czy też na zawsze będą zdani na łaskę DRESZCZU...

 

źródło opisu: Papierowy Księżyc, 2012

źródło okładki: http://papierowyksiezyc.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1757

Thomas, Teresa, Minho, Newt oraz reszta ocalałych z Labiryntu Streferów sądzili, że najgorsze mają już za sobą. Uwolnieni przez tajemniczą grupę ludzi zostali umieszczeniu w dormitorium jednego z budynków, gdzie otrzymali jedzenie i mogli spokojnie się przespać. Każdy z nich sądził, że to koniec Prób, że już po wszystkim i teraz będą bezpieczni. Koniec ze zmartwieniami, żadnych krwiożerczych Buldożerców na drodze, nikt więcej już nie zginie. Jakże się mylili...
Następnego dnia po przebudzeniu zaczęły dziać się dziwne i przerażające rzeczy. Wpierw zniknęła Teresa, a zamiast niej w jej pokoju znajdował się obcy im chłopak. Korytarz wypełniony był trupami wisielców, które później w niewyjaśnionych okolicznościach po prostu zniknęły... Na ich ciele pojawiły się nie do końca zrozumiałe tatuaże, a na sam koniec pojawił się ON - dziwny mężczyzna w białym garniturze, który wyjawił im to, co ich obecnie czeka. Labirynt to był dopiero początek. Tego, co dla nich przygotował DRESZCZ, nikt się nie spodziewał. Oto mieli wkroczyć w Fazę Drugą Prób. Od razu dano im do zrozumienia, że obecne zadanie będzie o wiele trudniejsze niż to, co do tej pory przeżyli. Z pewnością poleje się czyjaś krew...

"Co stało się z Teresą? Co stało się z nimi? Gdzie byli? Co mieli zrobić? I te tatuaże..." (s. 51)

Odpowiedzi na te i inne pytania szukajcie w "Próbach ognia", drugim tomie trylogii autorstwa Jamesa Dashnera.

Jak dziś pamiętam dzień, kiedy w moje ręce trafiła pierwsza część tej historii "Więzień Labiryntu". Nie miałam wówczas żadnego doświadczenia z twórczością pana Dashnera. Po prostu nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Jednakże lektura pierwszego tomu trylogii pozytywnie mnie zaskoczyła. Z zapartym tchem śledziłam kolejne wypadki, kibicując bohaterom powieści, którym przyszło zmierzyć się z nieludzkimi wyzwaniami. Tamtej części nie przeczytałam, ja ją pochłonęłam! W takim tempie dotarłam do końca, że nie mogłam uwierzyć, iż niczego dalej już nie ma i przyjdzie mi czekać na możliwość dorwania w swe łapki kontynuacji. Niecierpliwie przebierałam nóżkami wyczekując momentu, kiedy w końcu dane mi będzie poznać dalsze losy Thomasa, Teresy i pozostałych ocalałych Streferów. I w końcu się udało. Sięgnęłam po drugi tom - "Próby ognia" i przepadłam!

O ile tom pierwszy był bardzo dobry, o tyle część druga okazała się po prostu świetna! Autor w żaden sposób nie obniżył poprzeczki. Wręcz ją podniósł. "Próby ognia" są jeszcze wspanialsze niż "Więzień Labiryntu". Co tu się dzieje! Kolejne wydarzenia następują po sobie niczym rozbłyski błyskawicy. Podczas lektury non stop pozostawałam w ciągłym napięciu i obawie o dalsze losy bohaterów, z którymi w jakimś stopniu zżyłam się podczas zgłębiania poprzedniego tomu. Wierzcie mi, próby jakim poddano ich tym razem, przechodzą najśmielsze wyobrażenie. Tego typu pomysły na kolejne pułapki i zagrożenia nie zrodziłyby się w zwyczajnym umyśle. Już podczas czytania "Więźnia Labiryntu" podejrzewałam, że bardzo polubię pana Dashnera. Teraz, po przeczytaniu "Prób ognia", przeszedł on do czołówki moich ulubionych autorów. Podziwiam jego umysł, wyobraźnię, która potrafi tworzyć niesamowite obrazy. Do tego prowadzi on swoją historię w taki sposób, że nie ma najmniejszej możliwości, aby przewidzieć, cóż też za moment się wydarzy. I to jest właśnie świetne. Kocham powieści nie szablonowe, nie schematyczne, które potrafią mnie czymś zaskoczyć. A tak właśnie stało się tym razem. "Próby ognia" okazały się fantastyczną lekturą, która przyprawiła mnie o szybsze bicie serca. Nie raz i nie dwa bałam się o ulubionych bohaterów, którzy pakowali się w kolejne pułapki rozsiane na drodze do celu, jaki im postawiono. A kiedy ktoś ginął... zastanawiałam się, ilu z nich da radę przejść obecną Próbę i dotrzeć do końca. Czy w ogóle ktokolwiek zdoła przeżyć? Pocieszałam się w takich momentach faktem, że przecież historia nie kończy się na tym tomie, także ktoś przeżyć musi. Pytanie tylko kto i za jaką cenę?

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z poprzednim tomem trylogii pana Dashnera, to nie pozostaje Wam nic innego, jak czym prędzej nadrobić zaległości. Mam za sobą dwie z trzech przewidzianych części i już wiem jedno - to będzie jedna z moich ulubionych trylogii, do której będę wielokrotnie wracała, aby na nowo przeżywać przygody bohaterów powieści. Póki co będę z niecierpliwością wyczekiwała ostatniej części tej historii, aby dowiedzieć się, w jaki sposób to wszystko się zakończy. Zwłaszcza, że końcówka "Prób ognia" ponownie pozostawiła mnie z wieloma pytaniami, na które chciałabym czym prędzej poznać odpowiedzi. 

Moja ocena: 6/6
recenzja z mego bloga: http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/2013/03/194-proby-ognia-james-dashner.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cztery płatki śniegu

Banalna? Chwilami absurdalna? Tak by się mogło wydawać, ale pomału odkrywamy głębię i poznajemy niekoniecznie łatwe historie. Bo święta są po to, aby...

zgłoś błąd zgłoś błąd