Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zborowski

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,14 (402 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
26
8
86
7
159
6
78
5
21
4
4
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-784-3
liczba stron
352
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Casthaluth

Gdy wpada w gniew, niczym wściekły pies, uderza śmiertelnie boleśnie! Straceniec, którego niewiele szczęścia w życiu spotkało. Wespół z kozacką duszą , Nikoforem Hunią oraz łasym na złoto Bohuszem, brnie w czeluść czarciego kotła. Tam, gdzie smaży się już wielu z tych, których posiekał szablą głodną krwi. Dumne nazwisko, do którego lgną wywołańcy i hultaje jest mu tylko ciężarem. Pamięć o...

Gdy wpada w gniew, niczym wściekły pies, uderza śmiertelnie boleśnie!

Straceniec, którego niewiele szczęścia w życiu spotkało. Wespół z kozacką duszą , Nikoforem Hunią oraz łasym na złoto Bohuszem, brnie w czeluść czarciego kotła. Tam, gdzie smaży się już wielu z tych, których posiekał szablą głodną krwi.
Dumne nazwisko, do którego lgną wywołańcy i hultaje jest mu tylko ciężarem. Pamięć o strasznym ojcu ściętym pod krakowską basztą Lubranką skazała go na żywot tułacza i najmity.

Samuel Zborowski niesie tylko swoją szablę i honor. Ale jedno i drugie droższe jest mu niż życie.

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2012-07-09
Przeczytana: 30 czerwca 2012

Na samym dnie

Krzepienie serc nie jest znakiem firmowym historycznego pisarstwa Komudy. Niemniej potrafi on pokazać wiekopomne dokonania polskiego oręża („Galeony wojny”, „Samozwaniec”), choć jednocześnie zwraca uwagę na ich daremność, nieumiejętność politycznego wykorzystania militarnych sukcesów. Mimo to podczas lektury „Zborowskiego” towarzyszyło mi uczucie konsternacji. Czyżby autor porzucił dotychczasowy ton i postanowił potępić w czambuł czasy szlacheckiej złotej wolności, stając po stronie szyderców, deprecjonujących znaczenie naszej historii i tradycji? Ostatnie opowiadanie tomu dobyło z mej piersi potężne westchnienie ulgi: jednak nie. Na szczęście

Mój niepokój wzbudziła metoda prezentacji świata przedstawionego. Komuda mnoży przykłady szlacheckiego egoizmu i okrucieństwa, pokazuje rzeczywistość pełną brudu i niesprawiedliwości, cynicznych intryg i ciemnych interesów, gwałtu i zbrodni. Taki świat jest szczególnie nieprzyjazny dla słabych, a więc na przykład dla przedstawicieli stanów pozbawionych przywilejów (mieszczaństwo) czy mniejszości etnicznych i wyznaniowych (Kozacy), dla kobiet – aż do niewolnictwa podległych woli ojców, mężów i braci, a także dla zubożałych, pozbawionych majątku bądź pochodzących z nieprawego łoża panów braci. Kimś takim jest właśnie nowy bohater Komudy – Samuel Zborowski młodszy, pogrobowiec postaci historycznej, słynnego warchoła, straconego na wawelskim dziedzińcu.

Pisarz nigdy nie ukrywał ciemnych stron XVII-wiecznej Polski, nie próbował nam wmawiać, że Rzeczpospolita szlachecka była krajem powszechnej szczęśliwości. Ale dzięki konwencjom literatury popularnej, które stosował w swych książkach – powieści awanturniczej, historii płaszcza i szpady, opowieści niesamowitej – oraz postaci Jacka Dydyńskiego, człowieka od czarnej roboty, wynajmującego się do zadań, których żaden uczciwy szlachcic wykonywać nie chciał, utrzymywał czytelnika w przekonaniu, że przywrócenie ładu i porządku jest możliwe. Dydyński, choć banita i infamis, okazywał się – jak Franz Maurer z „Psów” – jedynym sprawiedliwym w zdeprawowanym świecie, więc można było przymknąć oczy na jego grzechy i występki.

Samuel Zborowski młodszy to zupełnie inny typ bohatera. W przeciwieństwie do Dydyńskiego jest wyłączony ze wspólnoty szlacheckiej. Uznany za bękarta zdrajcy i okrutnika, pozbawiony majątku i wsparcia rodziny, jest społecznym wyrzutkiem, śmieciem, dziedzicem Kainowego piętna swego ojca. Tylko mistrzostwo w robieniu szablą sprawia, że nobilites, chcąc nie chcąc, muszą się z nim liczyć. Jednak w piersi outsidera bije gorące serce, dlatego nie potrafi on odmówić pomocy naprawdę potrzebującym. Ta jego słabość jest bezwzględnie wykorzystywana przez panów braci do własnych niecnych rozgrywek, przez co Zborowski wpada w coraz większe tarapaty, a całe odium nienawiści i pogardy spada na jego głowę.

W kolejnych opowiadaniach Komuda wiedzie swego bohatera od upadku do upadku, od rozczarowania do rozczarowania, od jednej utraconej szansy na poprawę marnego żywota do drugiej. Oszukiwany, wykorzystywany, wykpiwany, wzgardzony – osuwa się na samo dno rzeczywistości. Kiedy wydaje się, że obraz świata nie może być już czarniejszy, że dla Samuela nie ma żadnej nadziei, w zamykającym książkę opowiadaniu „Tuhan” los wyrzutka zaczyna się odmieniać. A zwolennik pisarstwa Komudy może wreszcie porzucić narastające w nim wątpliwości.

Hetman Żółkiewski, postać historyczna, w ramach własnej ekspiacji – to on aresztował ojca Samuela i oddał go w ręce pałającego żądzą zemsty hetmana Zamoyskiego – wyciąga do bohatera pomocną dłoń. Zapowiedziana na ostatnich stronach książki przyszłość Zborowskiego pozwala zobaczyć go jako żołnierza, który na polu walki dostanie szansę zmycia hańbiącej plamy ze swego nazwiska. Dalszy ciąg losów bohatera, udział w bitwie z Turkami pod Cecorą (zakończonej klęską, w której zginął hetman Żółkiewski) wydaje się zbliżać kolejne książki z młodym Zborowskim w roli głównej do najlepszej, moim zdaniem, powieści Komudy – „Bohuna”, w której przedstawił on dzieje tragicznej dla polskiego oręża bitwy z Kozakami pod Batohem, zwanej XVII-wiecznym Katyniem. A skoro tak – to już zaczynam tęsknić do nowych książek Komudy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Słodkich snów, Anno

Przez dobrą połowę książki męczyłam się okropnie. Nie jest to powieść zła. Fajny, lekki język. Dużo dialogów, przez co czyta się dość szybko. Za nic n...

zgłoś błąd zgłoś błąd