Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Za progiem grobu

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,56 (267 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
12
8
42
7
86
6
68
5
30
4
8
3
10
2
3
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-695-2
język
polski
dodał
Casthaluth

Życie po życiu to dobra inwestycja. Trzeba tylko znać sposób jak łoić jeleni. I jeszcze mieć pod ręką paru bezdomnych żuli. Andrzejewski nie lubi, gdy ktoś mówi o nim „prywatny detektyw”. Nigdy i pod żadnym pozorem z nikim się nie wiązał, nigdy nie podjął stałej pracy, nigdy nie był niczyim podwładnym. Wolny strzelec, to do niego pasuje. Zresztą i tak nie wygląda na detektywa, raczej na...

Życie po życiu to dobra inwestycja.
Trzeba tylko znać sposób jak łoić jeleni.
I jeszcze mieć pod ręką paru bezdomnych żuli.

Andrzejewski nie lubi, gdy ktoś mówi o nim „prywatny detektyw”. Nigdy i pod żadnym pozorem z nikim się nie wiązał, nigdy nie podjął stałej pracy, nigdy nie był niczyim podwładnym. Wolny strzelec, to do niego pasuje. Zresztą i tak nie wygląda na detektywa, raczej na biznesmena. A co najważniejsze, jest skuteczny. Cholernie skuteczny.

Tak się składa, że Pan Richter lubi skutecznych ludzi. Dla takich, jak Andrzejewski jest przedstawicielem urzędu skarbowego. I płaci po królewsku, szczególnie jeśli sprawa jest grząska. Być może chodzi o czyszczenie kont bankowych bogaczy, ale kłopot w tym, że przestępcy się nie włamują. Po prostu znają wszystkie hasła. Ze sprawą dziwnie splatają się zaginięcia bezdomnych alkoholików i krążąca wśród nich legenda o… Czarnej Damie. Ofiary łączy jedno: przebyty stan śmierci klinicznej, albo tej drugiej – tej, po której już się nie wraca.

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 541
Mikaela Draculea | 2012-09-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 września 2012

Pan Ziemiański jest moim mistrzem od czasów Achai. Darzę go wielkim szacunkiem i podziwem. Tej książce jednak czegoś zabrakło. Temat bardzo ciekawy, tajemniczy, naukowo dopiero raczkujący... Ale jak dla mnie książka napisana bez głębszych emocji, nie ma smaku. Bohaterowie nie są szablonowi, jednocześnie nie da się odczuwać do nich sympatii, mimo iż p. Ziemiański ciągle zaznacza inteligencję i piękno BB, spryt i takt Andrzejewskiego, czy porządność Różyckiego. Po tym autorze wymaga się wręcz spodziewać czegoś więcej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Koliste jeziora Białorusi

Fajne opowieści, ale nie "łapią za jaja". O Białorusi obecnej niewiele, o historii już u nas pisali więcej. Cenny osobisty głos, cenna osobi...

zgłoś błąd zgłoś błąd