Herbata z jaśminem

Seria: Tylko dla dziewczyn
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,71 (195 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
13
8
28
7
51
6
45
5
14
4
10
3
12
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310122537
liczba stron
384
język
polski
dodała
Rose

Rodzinie Martyny daleko do ideału. Dziewczyna nie znajduje w niej oparcia i z zazdrością obserwuje nowych sąsiadów, tak radosnych i szczęśliwych. Ona nie może liczyć na zbyt wiele rodzicielskiej miłości, dlatego akceptacji i ciepła szuka w kontaktach z obcymi. Jednak nieufność oraz wrodzony pesymizm utrudniają jej tworzenie bliższych więzi, nawet z ludźmi, na których jej zależy… Czy komuś...

Rodzinie Martyny daleko do ideału. Dziewczyna nie znajduje w niej oparcia i z zazdrością obserwuje nowych sąsiadów, tak radosnych i szczęśliwych. Ona nie może liczyć na zbyt wiele rodzicielskiej miłości, dlatego akceptacji i ciepła szuka w kontaktach z obcymi. Jednak nieufność oraz wrodzony pesymizm utrudniają jej tworzenie bliższych więzi, nawet z ludźmi, na których jej zależy…

Czy komuś wreszcie uda się dotrzeć do serca dziewczyny i nauczyć ją optymizmu? A może nawet ofiarować miłość i zapewnić poczucie bezpieczeństwa, o których tak marzy?

Agnieszka Gil opowiada o dojrzewaniu, trudnej sztuce radzenia sobie z własnymi uczuciami oraz umiejętności dostrzegania jasnych stron w życiu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2012

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1489
TeaBooksLover | 2017-02-16
Przeczytana: 03 lutego 2017

Mam słabość do książek z herbatą w tytule, więc kiedy zobaczyłam w bibliotece powieść Agnieszki Gil pt. “Herbata z jaśminem”, wypożyczyłam ją bez wahania, licząc na ciekawą i przyjemną lekturę. Ale jak nie powinno się oceniać książki po okładce, tak i po tytule…

“Herbata z jaśminem” przedstawia rok z życia siedemnastoletniej Martyny Kruk, nazywanej przez wszystkich Kurą. Dziewczyna nie ma łatwego życia, dorastając w rodzinie, w której pierwsze skrzypce gra alkohol. Martyna zmaga się z samotnością, poczuciem wyobcowania, nie potrafi nikomu zaufać, zbliżyć się do nowych koleżanek i kolegów z klasy. Chowa się za zasłoną czarnych ubrań i pozornej obojętności na wszystko dookoła. Czy komuś uda się przebić mur i dotrzeć do jej wnętrza, a może i serca?

Była to jedna z tych książek, które aż proszą się o poczęstowanie ich oklepanym tekstem: “It’s not you, it’s me” - mam zasadniczy problem z przebrnięciem przez powieści, w których nie czuję ani odrobiny sympatii do głównych bohaterów (np. przeokropna Dziewczyna z pociągu). Chociaż sytuacja rodzinna Martyny w jakimś stopniu tłumaczy i usprawiedliwia jej zachowanie, nie zmienia to faktu, że Kura jest wredną, egoistyczną i często okrutną manipulantką. Bohaterów męskich, czyli potencjalnych chłopaków Martyny, mamy aż trzech, z czego tylko jeden wzbudza sympatię. Swoją drogą, już motyw trójkąta miłosnego jest wyświechtany i coraz bardziej irytuje czytelników, a tutaj mamy aż czworokąt, co zwyczajnie męczy. Pierwszy absztyfikant to Grzesiu - tak zwane “ciepłe kluchy”, który najchętniej nie odstępowałby Martyny na krok albo dałby się do niej przyszyć, jeśli tylko by mu na to pozwoliła. Drugi w kolejce to ekscentryczny Leon, któremu inwencji starczy tylko na to, żeby zabierać dziewczynę na wycieczki po mieście, tudzież w środku tygodnia porywać ją na narty, ale już nie na to, żeby wyznać jej miłość czy zrobić jakiś bardziej zdecydowany krok w tym kierunku. Trzeci to Maciek - starszy o kilka lat student, który pomaga Martynie w nauce i poi ją hektolitrami tytułowej herbatki. Niestety kandydat numer trzy to jedyny normalny okaz w tej menażerii. O dwóch pozostałych aż chciałoby się zaśpiewać razem z Danutą Rinn: “Gdzie ci mężczyźniiiii”...

Tak naprawdę jedyne, co mi się w tej książce podobało, to Wrocław. Sięgając po “Herbatę…” nie wiedziałam, że jej akcja dzieje się w tym mieście, więc było to dla mnie bardzo miłe zaskoczenie, bo stamtąd właśnie pochodzę i bardzo mi Wrocławia brakuje. Dlatego chwilami czytanie tej książki było jak powrót do domu i spacer po dobrze mi znanych miejscach.

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że “Herbata z jaśminem” z założenia nie ma być książką lekką i przyjemną, ze względu na tematykę, jaką porusza, mimo to zwyczajnie do mnie nie przemówiła. Niestety muszę przyznać, że bardzo się przy tej lekturze wynudziłam, a jedyne emocje, jakie we mnie wywołała, to przemożna chęć potrząśnięcia bohaterami, bo ich zachowanie było chwilami tak irytujące, że aż nienaturalne.

Jeśli nie macie problemu z niesympatycznymi postaciami, to sięgnijcie po “Herbatę…” i sprawdźcie, czy Wam przypadnie ona do gustu. Dla mnie niestety okazała się rozczarowaniem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hańba

Bardzo osławiona pozycja. Przeczytałam ja po 17 latach ponownie i ,,, odbiór kompletnie inny niż wtedy. Po tych latach przerwy stwierdzam, że ksiązce...

zgłoś błąd zgłoś błąd