Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szukając Noel

Tłumaczenie: Bartosz Gostkowski
Wydawnictwo: Znak
7,29 (2051 ocen i 286 opinii) Zobacz oceny
10
218
9
237
8
414
7
598
6
359
5
144
4
44
3
25
2
9
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Finding Noel
data wydania
ISBN
9788324016846
liczba stron
296
słowa kluczowe
miłość, rodzina
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Gdy Mark był dzieckiem, mama opowiadała mu, że anioły czasem przebierają się za ludzi i schodzą na ziemię. Gdy dorósł, zwątpił w te słowa. Kiedy jednak znalazł się na samym dnie, ponownie w nie uwierzył. Mark Smart był życiowym nieudacznikiem, który nigdzie nie potrafił znaleźć dla siebie miejsca. Los postawił jednak na jego drodze niezwykłą dziewczynę - Macy. Uczucie, którym ją obdarzył...

Gdy Mark był dzieckiem, mama opowiadała mu, że anioły czasem przebierają się za ludzi i schodzą na ziemię. Gdy dorósł, zwątpił w te słowa. Kiedy jednak znalazł się na samym dnie, ponownie w nie uwierzył.

Mark Smart był życiowym nieudacznikiem, który nigdzie nie potrafił znaleźć dla siebie miejsca. Los postawił jednak na jego drodze niezwykłą dziewczynę - Macy. Uczucie, którym ją obdarzył różniło się od jego dotychczasowych związków: „to tak jakby porównać Święto Pracy z Bożym Narodzeniem”. Gwiazdka nie może jednak trwać wiecznie, a miłość Marka i Macy napotka na niespodziewane przeszkody. Czy mroczne wydarzenia z przeszłości muszą rozdzielić ich na zawsze?

 

źródło opisu: znak.com.pl

źródło okładki: znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 632
Anne18 | 2012-11-30
Przeczytana: 30 listopada 2012

Szukając Noel to pierwsza książka Richarda Paul Evansa jaką miałam okazję przeczytać. Do zapoznania się z twórczością amerykańskiego autora zachęciło mnie wiele pozytywnych opinii innych czytelników. Evans ma na swoim już dziesięć powieści, każda z nich znalazła się na szczycie listy bestselerów New York Timesa a ich łączny nakład w Stanach przekroczył już czternaście milionów sprzedanych egzemplarzy. Takie statystyki mówią same za siebie. Zaintrygowana i ciekawa co kryje w sobie ta powieść zabrałam się za czytanie. Jakie są moje wrażenia?. O tym później najpierw przedstawię krótko dwóch głównych bohaterów utworu Mark , który jest także narratorem to samotny , przygnębiony pragnący popełnić samobójstwo mężczyzna. Ma on poczucie , że w swoim życiu przegrał wszystko co było dla niego ważne Stracił matkę , którą bardzo kochał, odebrano mu stypendium a co za tym idzie możliwość kontynuowania studiów. Dodatkowo dziewczyna z, którą był związany rzuciła go Bohater nie widzi sensu aby nadal żyć, chce się zabić. Jednak jego próba samobójcza nie dochodzi do skutku. Pewnego zimowego dnia zupełnie przypadkiem poznaje Macy Wood - młodą pracownicę pobliskiej kawiarni. Mężczyzna po tym wydarzeniu , zaczyna wierzyć , że jego zmarła matka miała rację gdy mówiła mu :* "Anioły czasem przebierają się za ludzi i schodzą na ziemię". Jak się poźniej okazuje nowo poznana kobieta nie miała łatwego życia .W dzieciństwie została oddana do adopcji i straciła kontakt z siostrą. Jej przybrani rodzicie robili wszystko aby dziecko czuło, że nie jest stąd. Dziewczyna była bita, krzywdzona i poniżana. Oboje wiele przeszli a teraz pełni obaw , ale i nadziei czekają na to co przyniesie im los i czy pozwoli aby ich miłość przetrwała? Nasuwa się jeszcze jedno pytanie .Dotyczy ono tytułowej bohaterki. Kim jest Noel i dlaczego ktoś tak bardzo chce ją odszukać? Nie mogę tego zdradzić ponieważ wtedy drogi czytelniku wiedząc co się wydarzy nie miałabyś już takiej frajdy podczas czytania. Powiem tylko tyle , że nie jest to kolejna banalna historia o miłości lecz powieść pełna wzruszeń opowieść pokazująca , że warto jest zawalczyć o swoje szczęście bo
*"Zwykle, zanim życie wręczy nam swoje najwspanialsze prezenty, owija je starannie w największe przeciwności losu". Stawia na naszej drodze liczne przeszkody , które trzeba pokonać ponieważ potem za ten trud możemy otrzymać fantastyczny prezent. Książka ma niestety też kilka wad. Pierwsza z nich to przewidywalność. Autor co prawda miał ciekawy pomysł na fabułę ale chyba nie da końca go zrealizował. Od początku wiedziałam jak ta historia się zakończy. Według mnie wszystko toczyło się tu za szybko i za łatwo. Wiadomo , że każdy z nas chciałby żyć w idealnym świecie gdzie dobro zawsze wygrywa jednak jest to możliwe tylko w baśniach lub bajkach. Evans stworzył właśnie coś takiego. Napisał książkę , która przypomina baśń , ale przez to trochę traci na autentyczności. Biorąc do ręki ten tytuł tak naprawdę nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Nie powiem , że się rozczarowałam bo tak nie jest . Jednak czegoś mi w tej książce brakowało np jakiegoś elementu zaskoczenia. Znalazłam tutaj za to kilka świetnych cytatów, które na pewno zapamiętam . Książka czasem wzrusza ale niekiedy również irytuje. Czy ją polecam ? Tak , ponieważ pomimo wcześniej wymienionych wad ma w sobie coś magicznego coś co przyciąga do niej czytelnika. Spodoba się fanom autora oraz osobom wrażliwym.

* Richard Paul Evans Szukając Noel str. 19.
* Richard Paul Evans Szukając Noel str. 177.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lewą ręką przez prawe ramię

Całą opowieść otwiera niezrozumiałe dla widza zdarzenie, a dalszy ciąg pokazuje nie tylko jego przyczyny i skutki, ale również brak porozumienia i osa...

zgłoś błąd zgłoś błąd