Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cienie na Księżycu

Tłumaczenie: Monika Walendowska
Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,31 (608 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
79
8
132
7
149
6
99
5
42
4
18
3
9
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shadows on the Moon
data wydania
ISBN
9788323752974
liczba stron
448
język
polski
dodała
Livre

Kilkunastoletnia Suzume orientuje się, że ojczym, z którym mieszka, jest odpowiedzialny za śmierć jej ojca. Postanawia się zemścić. Dzięki swoim umiejętnościom magicznym ukrywa się w kuchni pałacu ojczyma, ucieka na ulice nieznanego miasta, trafia do więzienia… Wie, że musi zdobyć względy wszechwładnego Księżycowego Księcia, aby pomścić śmierć ojca. Ale nawet jeśli potrafimy ukryć się dla oczu...

Kilkunastoletnia Suzume orientuje się, że ojczym, z którym mieszka, jest odpowiedzialny za śmierć jej ojca. Postanawia się zemścić. Dzięki swoim umiejętnościom magicznym ukrywa się w kuchni pałacu ojczyma, ucieka na ulice nieznanego miasta, trafia do więzienia… Wie, że musi zdobyć względy wszechwładnego Księżycowego Księcia, aby pomścić śmierć ojca. Ale nawet jeśli potrafimy ukryć się dla oczu innych, czasem ich serce jest bardziej przenikliwe… A nasze serce też nie zawsze podąża za planami mózgu… Suzume będzie musiała wybierać między zemstą a miłością. Piękna, prawdziwa, przesycona magią opowieść.

 

źródło opisu: http://www.egmont.pl

źródło okładki: www.egmont.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 684

"Miłość nadciąga jak burzowe chmury, ucieka przed wiatrem i rzuca cienie na Księżyc".

Zoe Marriott mieszka w północno-wschodnim Lincolnshire z dwoma kotami, Echo i Hero, oraz psem Finnem. Cienie na Księżycu nagrodzone prestiżową Sasakawa Prize to trzecia książka Zoe. Jej debiut, The Swan Kingdom - Królestwo Łabędzi, zdobył USBBY Outstanding International Book Award.

Suzume Hoshima jest szczęśliwą dziewczyną, która mieszka razem ze swoim ojcem, matką i kuzynką Aimi, którą traktuje jak własną siostrę. Jednak dobra passa zostaje przerwana, gdy do domu Hoshimy przyjeżdżają jeźdźcy Księżycowego Księcia i zabijają ojca Suzume oraz jej kuzynkę Aimi. Dziewczyna jest zrozpaczona, jednak udaje się jej uciec, w czym pomaga jej staruszek imieniem Youta. Po kilku tygodniach mieszkania u Youty odnajduje ją matka, która zabiera ją do domu przyjaciela. Wkrótce okazuje się, że matka pragnie wziąć ślub z Terayamą.

Suzume podsłuchuje rozmowę dorosłych i dowiaduje się, że jej przybrany ojczym jest odpowiedzialny za śmierć ojca. Dziewczyna ucieka z domu i ukrywa się w kuchni ojczyma, a potem wyrusza w nieznane miasto. Wie, że musi pomścić tatę i przywrócić chwałę nazwisku Hoshimy. Nie odpuści Terayamie. Teraz musi zyskać względy Księżycowego Księcia i wyruszyć na Bal Cieni, by stać się Narzeczoną Cieni. Jednak nie zawsze serce podąża za planami mózgu. Suzume będzie zmuszona wybierać między zemstą a miłością.

"Zamknę swoje serce, zamknę je tysiąc razy, zanim pozwolę, aby zraniło twoje".

Japonia to kraj, który bardzo mnie interesuje. A co przede wszystkim przyciąga moją uwagę? Odmienna kultura i inne zwyczaje. Japonia, tzw. Kraj Kwitnącej Wiśni, to państwo honoru, które rządzi się surowymi prawami. Ponoć autorka pisała tę powieść 1,5 roku, żeby oddać w pełni klimat tego miejsca. Rzadko zdarza się, żeby do orientalnego państwa wprowadzić elementy fantastyczne, jednak w tym wypadku, rzeczywiście możemy mówić o Magicznej Japonii.

Podobno Cienie na Księżycu stanowią nawiązanie do znanej bajki o Kopciuszku. Ja niestety zbyt wielkiego powiązania nie widzę, ale w niektórych momentach można przeżyć deja vu odnośnie powyżej bajki. Nie ma tutaj złej macochy natomiast jest okrutny i przebiegły ojczym. Jako Dobrą Wróżkę możemy uznać japońską geiko, która pomaga dostać się naszej bohaterce na Bal Cieni. Jednak to wcale nie tam pozna swojego księcia. Dodatkowo nasza nowoczesna wersja Kopciuszka ma interesującą przypadłość - potrafi tworzyć iluzje cienia, które mogą oszukać wzrok ludzi. W końcu człowiek wierzy w to, co widzi.

Budowa tejże książki jest bardzo ciekawa. Nie ma tutaj podziału na typowe części, natomiast każda część zamyka pewien rozdział w życiu naszej bohaterki i zaczyna się od nowego imienia, od czystego konta. Na dalszych kartkach przekonujemy się jak bohaterka napisze swoje dalsze życie. Jako Suzume, czyli "wróbelek", była przestraszoną nastolatką, która nie może się pozbierać po śmierci własnego ojca i kuzynki. Potem jako Rin, czyli "zimno", była zwykłą pomywaczką, która starała się nie wychodzić przed szereg i wieść życie szarej myszki. Natomast jako Yue, czyli "księżyc", wzmocniła się i przygotowywała do wyruszenia na Bal Cieni i zostania Narzeczoną Cieni. Wraz z upływem stron w naszej bohaterce zachodzi wiele przemian, które można dopiero zauważyć na końcu książki - ze zwykłej szarej myszki staje się odważną i pewną siebie dziewczyną.

"Łatwiej było nienawidzić siebie, ranić się i ciąć, niż stanąć twarzą w twarz z prawdą, że człowiek bywa bezsilny".

Co sprawia, że Suzume jest tak interesującą bohaterką? Właściwie cała jej postać jest ciekawa. Jeszcze nie spotkałam się z historią, w której główna bohaterka zaczyna się okaleczać, żeby pozbyć się napięcia i chociaż na chwilę poczuć ulgę. Przez to możemy zauważyć jak wiele rzeczy dzieje się w głowie osoby, która na własne oczy zobaczyła śmierć swoich najbliższych. Nawet sama główna bohaterka mówi o sobie jako o dwóch odrębnych osobach: Suzume zewnętrznej i wewnętrznej. Zewnętrzna jest ucieleśnieniem dobra i spokoju, natomiast wewnętrzna cały czas krzyczy, pragnie płakać i chce wrócić do rodzinnego domu.

Nie jestem pewna tego dlaczego ta książka tak bardzo mi się spodobała, że wylądowała na mojej prywatnej liście bestsellerów. Z pewnością dużym plusem jest tutaj orientalny kraj, który możemy poznawać na każdej kartce książki, a gdy mamy problem z jakimś trudnym słowem bądź wyrażeniem - jesteśmy odsyłani do słowniczka, który wszystko nam wyjaśni. Kolejny plus to Otieno, w którym zakochałam się na zabój. Był dla Suzume dobry i kochający oraz zawsze ją bronił. Następna rzecz przemawiająca na korzyść książki to magia. Tworzenie iluzji miało w sobie coś przyciągającego, tak że jeszcze bardziej chciało się zagłębić w tej historii. Dodatkowo sama istota Balu Cieni i możliwość zostania Narzeczoną Cieni była bardzo ciekawa. Aż żałuję, że rzeczywiście nie są przeprowadzane takie bale.

Mam lekki problem z akcją w tej książce. W pierwszych dwóch rozdziałach dzieje się bardzo dużo, co podsyca apetyt czytelnika, ale prawdę mówiąc z biegiem czasu zaczyna robić się coraz nudniej. Ja przynajmniej czułam wielki niedosyt, do czasu, gdy Suzume spotkała Akirę, która zaczęła przygotowywać ją do Balu Cieni. Od tego momentu akcja znowu nabrała tempa, ale to nie zmienia faktu, że kilkadziesiąt kartek nie było zbyt interesujących. Miałam również takie wrażenie, że autorka trochę za bardzo rozpędziła się z podbojami Suzume i właściwie to mało zostało powiedziane na temat samego Balu Cieni. Jednak to nie zmienia faktu, że jestem wprost zakochana w tej książce.

"Ja, dumna z tego, że potrafię rozwiewać iluzję i widzieć rzeczy takimi, jakie są naprawdę, sama uczepiłam się iluzji jak dziecko, które nie wypuszcza z objęć ulubionej zabawki. Była to ułuda, iluzja, że można panować nad życiem. Ta iluzja, która w przerażającym, chaotycznym świecie daje nam poczucie wolności".

Bardzo długo czekałam na możliwość przeczytania tej historii i gdy tylko to się stało byłam bardzo zadowolona z tego, że nie przeczytałam jej za szybko i odpowiednio dawkowałam sobie swoje uzależnienie od krajów Dalekiego Wschodu. Z pewnością do tej książki będę wracać i to wiele razy, bo to jedna z najbardziej interesujących odsłon krajów azjatyckich.

Jeśli ktoś, tak jak ja, uwielbia Japonię to nawet nie ma co się zastanawiać nad przeczytaniem tej książki. Zaciekawi ona nie tylko miłośnika Azji, a nawet sprawi, że ci, którzy Japonii nie znoszą - zakochają się w niej. Cienie na Księżycu to nie tylko nowa odsłona historii Kopciuszka, ale także opowieść o trudnościach ludzkiego losu i o tym, że nawet, gdy wszystko jest przeciwko nam, zawsze znajdzie się ktoś, kto chwyci nas za rękę i poprowadzi przez ten trudny czas.

" - Otieno - odezwałam się gwałtownie - co byś zrobił, gdybym jednak nie zmieniła zdania (...)?"
- Zakneblowałbym cię, przerzucił sobie przez ramię i porwał - odrzekł bez chwili namysłu. - Zobacz już przewiązałem sobie linę wokół pasa. I prawdę powiedziawszy, nie wiem, czy nie jestem rozczarowany, że tak się nie stało".



Recenzja pochodzi z bloga: alone-with-books.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mama kłamie

Temat bardzo ciekawy, jak to u Francuza akcja poprowadzona nie za szybko, powoli i dokładnie. Szału nie ma jednak autor zaciekawił mnie na tyle, że si...

zgłoś błąd zgłoś błąd