Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nadzieja

Seria: Seria z czarnym kotem
Wydawnictwo: Termedia
7,1 (1492 ocen i 284 opinie) Zobacz oceny
10
237
9
155
8
278
7
346
6
234
5
76
4
46
3
36
2
21
1
63
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362138845
liczba stron
272
język
polski
dodała
Arnika

Inne wydania

Pierwszy tom nowej serii „Z czarnym kotem” autorstwa Katarzyny Michalak, bestsellerowej autorki Poczekajki, Roku w Poziomce oraz Sklepiku z Niespodzianką. Piękna, przejmująca opowieść przede wszystkim dla kobiet! Jest świat, w którym ojciec bije Lilkę, a Aleksem, Ruskiem, wszyscy poza jego ciotką Anastazją gardzą. I jest Nadzieja, dom-oaza, miejsce pełne miłości, gdzie zło świata nie dociera....

Pierwszy tom nowej serii „Z czarnym kotem” autorstwa Katarzyny Michalak, bestsellerowej autorki Poczekajki, Roku w Poziomce oraz Sklepiku z Niespodzianką.
Piękna, przejmująca opowieść przede wszystkim dla kobiet!
Jest świat, w którym ojciec bije Lilkę, a Aleksem, Ruskiem, wszyscy poza jego ciotką Anastazją gardzą. I jest Nadzieja, dom-oaza, miejsce pełne miłości, gdzie zło świata nie dociera. Niełatwo tam trafić. Połączeni miłością, która ich trzyma przy życiu, ale zarazem niszczy, Aleks i Lilka muszą przejść długą drogę, nim tam trafią. Czy ich miłość wreszcie się spełni? Czy klątwa Lilith trwać będzie nadal?

 

źródło opisu: http://www.ksiazkanadzieja.pl/Nadzieja,30.html

źródło okładki: Od Autorki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 172
Anita | 2012-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 czerwca 2012

Z jednej strony bardzo korci mnie by tu, już, natychmiast opisać historię Liliany i Aleksieja, od początku do końca. Powstrzymuje mnie jedynie przekonanie, że to jest książka, którą trzeba przeczytać. By zrozumieć zawiłość i wspaniałą misterię tej historii jaką zbudowała autorka. Od pierwszych stron emocje towarzyszące bohaterom udzielają się czytelnikowi, co wcale nie jest łatwe do osiągnięcia. Dlatego ostrzegam przed czytaniem w miejscu publicznym. Ja nieświadomie (postanowiłam nie czytać recenzji i nie sugerować się) rozpoczęłam swoją przygodę z „Nadzieją” w pociągu i później z całej siły powstrzymywałam łzy, a w efekcie ocierałam ukradkiem policzki.

Mała Lilka- nieszczęśliwa dziewczynka obwiniana przez ojca o śmierć matki, jego ukochanej pierwszej żony, bita i odrzucana przez niego. Nieakceptowana przez inne dzieci z powodu małej, lecz kłopotliwej przypadłości. Nienawidzona przez przyrodnią siostrą, lekceważona przez macochę. Aleksiej- chłopiec który w czarnobylskiej katastrofie stracił ukochanych rodziców, wychowywany przez ciotkę Anastazję, kochającą i troskliwą opiekunkę, mimo to nieszczęśliwy z powodu odrzucenia przez miejscową ludność i rówieśników. Tych dwoje poznaje się za sprawą szczególnego zrządzenia losu, dzięki któremu mała Lili ratuje życie chłopca i z czasem staje się jego przyjaciółką. Wydawać by się mogło, że od tego momentu, od pojawienia się promyka słońca jakim jest przyjaźń między dwójką odmieńców, w ich życiu pojawi się szczęście. Niestety to dopiero początek opowieści. Opowieści nakreślonej przez cierpienie, ból i... nadzieję. Aleksiej pragnący szczęścia dziewczyny, którą z czasem nazywa Lilith i ona pragnąca niby tego samego, jednocześnie krzywdząca go boleśnie, czego przedsmak Aleks odczuje już podczas pierwszego spędzonego wspólnie lata. Jednak wbrew pozorom opowieść nie jest tak smutna „że aż trudno czytać” jak to czasem się zdarza. Choć losy bohaterów ujmują i wywołują wielkie emocje, autorka umiejętnie buduje nastrój w taki sposób by czytelnik nie poczuł zbytniego przytłoczenia i zniechęcenia. Akcji towarzyszą piękne słoneczne miejsca i pozytywne elementy pozwalające nieco odetchnąć. I na końcu Nadzieja. Lilianę poznajemy w dramatycznej sytuacji- ucieka ze swojego dotychczasowego życia, starając się zatrzeć ślady o swoim istnieniu. Jadąc w kierunku jedynego miejsca, które kojarzy jej się ze szczęściem. Właśnie do Nadziei. Czy uda jej się tam dotrzeć? Czy droga którą zapamiętała jako dziecko jest drogą prowadzącą do upragnionego miejsca? Jak potoczą się losy Aleksieja i Liliany? O tym musicie doczytać same, gdyż straszną zbrodnią z mojej strony byłoby pozbawienie Was przyjemności osobistego podążenia śladami bohaterów „Nadziei”.

Przyznam się szczerze, że gdybym dostała tę książkę bez okładki prawdopodobnie nie poznałabym jednej ze swoich ulubionych autorek (no może zdradzały ją malusieńkie rzeczy). A przyznam nie skromnie, że twórczość Katarzyny Michalak w żadnym wypadku nie jest mi obca. „Nadzieja” jest inna, co nie znaczy gorsza. Po raz pierwszy autorka nie przedstawia świata magicznego, pełnego pomocnych ludzi, świata w którym w końcu wszystko się udaje, a bohaterka jest urocza, trochę naiwna, nie potrafiąca nikogo skrzywdzić. Lili nie jest podobna, ani do Patrycji, ani do Gabrysi, czy Ewy. Z biegiem książki niejako zraża do siebie czytelnika swoim skomplikowanym zachowaniem. Nie mniej Kasia daje jej szansę, w fenomenalny sposób przedstawiając motywy jej działania, pozwalając czytelnikowi zrozumieć nawet jeśli nie popiera. To pierwsza książka „TEJ MICHALAK” w której kibicowałam facetowi, który urzekł mnie już od początku i do końca „trzymał” taką urzeczoną, mimo wszystko. Trzymał sercem i wytrwałością, ot co. Kolejną nowością jest brak dialogów pełnych humoru, i mało formalnego języka pełnego zabawnych wstawek, za które właśnie pokochałam twórczość Kasi, ale zdaję sobie sprawę, że „Nadzieja” wymagała innego potraktowania. To nie baśń o marzeniach. Fakt, o marzeniach jest, ale z uwzględnieniem bezlitosnego porządku świata.

Trzeba przyznać również, że temat książki jest tematem trudnym. Nie od dziś wiadomo, że przemoc w rodzinie jest powszechna. Autorka nie tylko ukazuje efekty jakie wywiera ona na dziecku, w mojej opinii obłędnie ukazując studium dziecka z rodziny patologicznej, samotnego, bitego i pozbawionego miłości, a nawet odrobiny zainteresowania, ale również porusza temat chyba jeszcze bardziej bolesny. Społecznego znieczulenia, braku chęci pomocy, ślepego zaakceptowania tego co się dzieje i zmowy milczenia. Bynajmniej mnie bardzo to poruszyło. „Nadzieja” jest powieścią bardzo dojrzałą, odważną i realną aż do bólu. Wciąga i nie pozwala odejść nawet po przekręceniu ostatniej strony, zostaje z czytelnikiem i nie pozwala szybko o sobie zapomnieć.

Po kolejne trochę z innej strony. Co dla mnie bardzo ważne, nawet przez chwilę nie domyślałam się co będzie dalej. Autorka wspaniale lawiruje między domysłami, by za każdym razem gdy pomyślałam „no teraz to już musi być oki”, zaigrać palcami po nosie i pokierować historię całkiem innym torem. Dzięki temu „Nadzieję” wręcz połyka się chcąc zaspokoić ciekawość o dalsze losy Lili i Alka.

Ciekawym jest także przeplecenie zdarzeń dziejących się w różnych okresach czasowych. Autorka skacze między dorosłym życiem Liliany, od momentu gdy ucieka, do czasów gdy jako sześciolatka poznała Aleksa. Widzimy dojrzewającą Lili, jednocześnie mając na bieżąco komentarz bohaterki, która właśnie próbuje przeżyć swoje katharsis. Moim zdanie jest to bardzo ciekawy zabieg, dodatkowo budujący nastrój i kierujący emocjami.

Słówko jeszcze o okładce. Brawa należą się autorce, bo to jej dzieło. Śliwka w czekoladzie. Piękna i przyciągająca wzrok. Intrygująca, tajemnicza i mówiąca wręcz „weź mnie”. Na pewno będzie wyróżniała się na księgarnianych półkach, sama jako „okładkowiec” na pewno kupiłabym ją dla samej tylko okładki, zaintrygowana cóż takie cudo może w sobie kryć.

Chciałam napisać recenzję krótką i na temat, wyszło jak zawsze. Mam nadzieje, że dobrze i że zachęciłam Was do sięgnięcia po „najmłodszą” Katarzyny Michalak. Moim zdaniem naprawdę warto!

Dziękuję za możliwość przedpremierowego przeczytania „Nadziei” Pani Kasi Michalak i jej Wydawcy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kilka nocy poza domem

Niezły thriller. Tomasz Piątek miewa okrutne pomysły i oto jeden z nich. Książka pełna jest makabrycznych zbrodni przetykanych odrobiną seksu, co daje...

zgłoś błąd zgłoś błąd