Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Dziewczyna z poczty

Tłumaczenie: Karolina Niedenthal
Seria: Nowy Kanon
Wydawnictwo: W.A.B.
7,51 (269 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
44
8
75
7
86
6
34
5
10
4
2
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rausch der Verwandlung
data wydania
ISBN
9788377476383
liczba stron
336
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Ostatnia powieść austriackiego mistrza modernizmu. Austria pogrążona w kryzysie po pierwszej wojnie światowej. Christine pracuje na poczcie. Każdy jej dzień wygląda tak samo: monotonna, źle opłacana praca i opieka nad chorą matką. Żadnych nadziei na przyszłość. Niespodziewane zaproszenie na wakacje od bogatej ciotki wywraca to życie do góry nogami. Christine wyjeżdża do modnego szwajcarskiego...

Ostatnia powieść austriackiego mistrza modernizmu.
Austria pogrążona w kryzysie po pierwszej wojnie światowej. Christine pracuje na poczcie. Każdy jej dzień wygląda tak samo: monotonna, źle opłacana praca i opieka nad chorą matką. Żadnych nadziei na przyszłość. Niespodziewane zaproszenie na wakacje od bogatej ciotki wywraca to życie do góry nogami. Christine wyjeżdża do modnego szwajcarskiego kurortu. Dzięki pomocy krewnej szybko odnajduje się w nowym świecie. Świecie eleganckich sukien, wyszukanych potraw i wyrafinowanych rozrywek. Zostaje gwiazdą wśród hotelowych gości. Nagle w zasięgu ręki ma tak wiele. Ale wśród zabaw i luksusu zaciera się granica między prawdą a wyobrażeniem. Christine odkrywa swoje ciało i urodę, lecz gubi tożsamość. Jest dziewczyną z poczty czy bogatą arystokratką? To nie może trwać w nieskończoność. Gdy Christine wróci na pocztę, już nic nie będzie takie jak przedtem, nawet jeśli pojawi się długo wyczekiwany książę...


Dziewczyna z poczty to dużo bardziej poruszająca, wartościowa i przyjemna lektura niż niejeden współczesny bestseller.
„London Evening Standard"

Zweig z czułością i przenikliwą bezpośredniością opisuje zmysłowe przebudzenie duszy od dawna pozostającej w niewoli finansowego i emocjonalnego ubóstwa.
„The Guardian"

Wielka powieść o nadziei i desperacji.
„The Observer"

Dziewczyna z poczty to znakomity portret ludzkiej psychiki - świata niepokoju, niepewności, melancholii i rozpadu.
„The Telegraph"

Fascynująca analiza wpływu historii na życie jednostki.
„Financial Times"

W Dziewczynie z poczty Zweig opisuje codzienne życie językiem, który przenika równocześnie umysł i serce.
„The Spectator"

Język Zweiga jest bezpośredni i precyzyjny, zarazem mocny i delikatny, [...] rześki niczym górskie powietrze.
„The Literary Review"

 

źródło opisu: http://wab.com.pl/?ECProduct=1341&v=_tw

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1341&v=_tw

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 943
bibliofilka | 2012-07-10
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2012

Drewniana ściana z pionowymi przezroczystymi szybkami dzieli pomieszczenie na dwie sfery – ogólnodostępną i służbową. W części ogólnodostępnej brak miejsc do siedzenia, znajduje się tylko chwiejny pulpit obleczony porysowaną ceratą, a brudne ściany, pochlapane wapnem wydzielają woń stęchlizny i kurzu. W części służbowej stoi pancerna szafa, obok mosiężny aparat Morse’a, na stoliku leżą worki na listy, rejestry, odważniki, ciężarki, wagi do paczek, szpargat, lak do pieczętowania. Tak proszę Państwa, jesteśmy na poczcie, w Austrii.

Austria w latach dwudziestych XX wieku nie jest państwem dobrobytu. Zrujnowany po wojnie kraj walczy z kryzysem. Wszystko wydaje się za drogie. Bieda dotyka każdej sfery, beznadziejność życia sprawia, że ludzie popadają w apatię, nie widząc perspektyw na poprawę swojego losu. A nędznie wyposażone urzędy potęgują jeszcze bardziej poczucie niechęci do państwowych instytucji. Na takim właśnie urzędzie pracuje główna bohaterka powieści - Christine Hoflehner. Ma dwadzieścia osiem lat i zwie się asystentką pocztową. Niby stała, państwowa posada, ale codzienność niczym ją nie zaskakuje. Dzień zaczyna od oszczędzania, a kończy rachunkami. Otwiera worki z pocztą, stempluje listy, wypłaca przekazy, waży paczki, kręci korbką aparatu Morse’a, by po skończonej pracy opiekować się schorowaną matką. Licha pensja wystarcza jednak dla jednej osoby, dlatego liczy się każde ziarenko kawy, każda zapałka, każda kruszynka ciasta.


Pewnego dnia przychodzi zaproszenie od bogatej ciotki z Ameryki na spędzenie urlopu w luksusowym szwajcarskim kurorcie. I jak z dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawia się perspektywa przemiany z Kopciuszka w kogoś innego, chociaż przyjścia metamorfozy, a w praktyce zobaczenia czegoś innego niż okienko pocztowe. A metamorfoza zachodzi, i to jaka. Sama już podróż pociągiem ma wymiar symboliczny. Christine, spoglądając przez okno pędzącego pociągu, “uciekłszy pierwszy raz z własnego dusznego świata, bez końca wpatruje się w owe niewiarygodne wprost cuda, w wyrosłe przez jedną noc z jej snu, wyciosane z kamieni wieże. Od tysięcy lat muszą tu stać te olbrzymie, granitowe, boskie twierdze i zapewne będą trwały niewzruszenie miliony, miliardy lat, każda na swoim miejscu, gdy tymczasem ona, gdyby nie przypadek, gdyby nie ta podróż, mogłaby umrzeć, sczeznąć i zmienić się w proch, nie przeczuwając nawet, że w ogóle istnieją, nigdy nie doświadczywszy ich wspaniałości”. [str.43]


Pobyt w kurorcie, pod opieką ciotki i wujka, przerasta jej najśmielsze oczekiwania. Zamiast zwykłego, codziennego życie spędzanego w zadymionym i pełnym pajęczyn pokoju na poddaszu z brązowymi belkami u powały, leżąc na twardym materacu albo siedząc na poczcie przy poplamionym atramentem stoliku dostaje pakiet wspaniałości. Duży, jasny i kolorowo wytapetowany pokój, z balkonem przeznaczony tylko dla niej. Puchowa kołdra, obleczona kwiecistym jedwabiem, umywalnia z niklowymi kurkami, miękkie fotele, wypolerowane meble, wazon pełen czterobarwnych goździków. Nowe sukienki od ciotki, wizytę u fryzjera, buty, bieliznę, jedwabne pończochy w zamian za pożyczoną bluzkę ze sztucznego jedwabiu i żółty podróżny płaszcz. Ten przepych sprawia, że Christine zapomina o chorej matce, o monotonii małomiasteczkowego życia. Oszołomiona, całkowicie odmieniona, ma wrażenie, że niesie ją fala, błogi wiatr. Nagle staje się zupełnie inną osobą – żywiołową, energiczną, rozgadaną. Cały czas otoczona jest mężczyznami zafascynowanymi nią, podsyłającymi różnego rodzaju prezenty. Uczestniczy w wytrawnych kolacjach, tańcach, przejażdżkach samochodami - nie może usiedzieć w jednym miejscu.

Zaistnienie w towarzystwie staje się powodem zazdrości i zawiści innych kobiet. Nie ma nikogo bardziej żądnego zemsty, bardziej podstępnego niż to maluczkie towarzystwo, które tak chciałoby być wielkim. Pewna pannica z Mannheimu “dekonspiruje” Christine, uważając, że “kobiety z nizin” z małych mieścin, nie mają prawa, aby się wybić i korzystać z luksusów życia. Nasza bohaterka musi wrócić do domu. Ale jak tu wrócić, zaznając innego życia. Jak ma zrzucić z siebie te wszystkie wspaniałości, te piękne suknie i przyodziać pożółkłą urzędniczą bluzkę? Kim teraz będzie?

“Każda materia zawiera w sobie pewien wymiar napięcia, którego nie da się już bardziej przekroczyć, woda ma swój punkt wrzenia, metal topnienia, żywiołom duszy również nie uda się ominąć tego niepodważalnego prawa. Radość może osiągnąć taki stopień, po którym nie będzie już odczuwalna, to samo dotyczy bólu, zwątpienia, przygnębienia, wstrętu i lęku. Wypełnione po brzegi wnętrze nie wchłonie już ani jednej kropli świata więcej”. [str.176]
Po powrocie już nic nie jest dla niej takie same, wszystko jest nieznośne, drobnomieszczańskie, żałośnie śmieszne, okropne. Czuje się zepchnięta do tego małostkowego świata, traci poczucie sensu i znowu wszystko jest za drogie. Zaczyna z pogardą patrzeć na ludzi, że godzą się z takim losem. “Cóż one wiedzą o świecie, jakie mają o nim pojęcie! Może jednak lepiej wcale o tym nie wiedzieć, że jest się takim biednym, tak strasznie, tak rozpaczliwie biednym i pożałowania godnym!”. [str.185]

Są takie książki, które poruszają umysł, dotykają duszy, rozpalają zmysły, sprawiają, że nie można się od nich oderwać. “Dziewczyna z poczty” z pewnością do nich należy. Jest ponadto powieścią otwartą, niedokończoną, Zweig popełnił samobójstwo w 1942 roku, nie godząc się na okrucieństwa II wojny światowej. Motyw samobójstwa jest także obecny tutaj – gdy nie ma już żadnych perspektyw, nędza się pogłębia, śmierć wydaje się jedynym wybawieniem. I właśnie o tym pokoleniu, jest ta książka, w dużej mierze straconym, o ludziach pełnych lęku przed demonami przeszłości, zagubionych w obliczu niepewnego jutra, a zrazem wciąż skłonnych uwierzyć, że kolejny dzień przyniesie poprawę losu.

Pięknie opowiedziana, zaskakująca, urzekająca, polecam z całego serca i duszy!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Julie i Julia. Rok niebezpiecznego gotowania.

Kulinarne wyzwanie,czemu nie.W naszym ŚDS jak mam dyżur na kuchni. To z przyjemnością obieram ziemniaki czy też kroje schab na sos. Książka mnie wciąg...

zgłoś błąd zgłoś błąd