Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Matterhorn

Tłumaczenie: Paweł Cichawa
Wydawnictwo: Sonia Draga
8,52 (58 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
25
8
13
7
3
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Matterhorn
data wydania
ISBN
9788375084665
liczba stron
696
słowa kluczowe
wojna
język
polski
dodała
Gośka

Młody oficer zostaje przewieziony samolotem na anonimowe wzgórze gdzieś między Laosem a strefą zdemilitaryzowaną, gdzie kompania amerykańskiej piechoty morskiej buduje bazę wsparcia ogniowego. To jego pierwszy dzień w parnej dżungli Wietnamu Południowego. Jak tylko stawia stopę na błotnistej ziemi – dowódcy nadali wzgórzu kryptonim Matterhorn – jego zmysły atakuje chaotyczne połączenie deszczu...

Młody oficer zostaje przewieziony samolotem na anonimowe wzgórze gdzieś między Laosem a strefą zdemilitaryzowaną, gdzie kompania amerykańskiej piechoty morskiej buduje bazę wsparcia ogniowego. To jego pierwszy dzień w parnej dżungli Wietnamu Południowego. Jak tylko stawia stopę na błotnistej ziemi – dowódcy nadali wzgórzu kryptonim Matterhorn – jego zmysły atakuje chaotyczne połączenie deszczu monsunowego, mgły, trzasku radioodbiorników, zgrzytu buldożerów oraz smrodu niemal dwustu mężczyzn, z których każdy jest w jakimś stopniu chory, wycieńczony, brudny, przemoczony i ogarnięty strachem. Nie ma pojęcia, czy sobie z tym wszystkim poradzi.
Tak zaczyna się niezwykła historia podporucznika Waino Mellasa i jego towarzyszy z kompanii Bravo. Marlantes, wielokrotnie odznaczany weteran wojny wietnamskiej, pisał „Matterhorn” przez trzydzieści lat, snując pełną ekspresji, urzekającą opowieść o losach człowieka, który młodość spędza na wojnie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga,2012

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/index.php?option=com_cont...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1296
koliber | 2014-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2014

Wojna w Wietnamie.

Już od pierwszych stron powieści autor nie pozostawia czytelnikowi złudzeń. To nie jest powieść o bohaterskich żołnierzach, idących na śmierć z "uśmiechem" na twarzy i wielką wiarą w słuszność tego, o co walczą.

"- Niech mi pan powie, panie poruczniku - poprosił - Niech mi pan powie, gdzie jest złoto. (...)
- Tak, złoto. Jebane złoto albo ropa, albo uran. Coś. Jezu Chryste, coś musi z tego dla nas być. Cokolwiek. Wtedy zrozumiem. Trochę jebanego złota i to wszystko nabierze sensu." (s.145)

Walczą, bo się boją. To strach o życie w tej, jakże nieprzyjaznej im dżungli jest motorem działań. Strach towarzyszący żołnierzom w bezpośredniej walce, w czasie "bezogniowym", a nawet we śnie.
A dżungla daje im popalić równie mocno co ludzki wróg. Monsunowa pogoda, sprawiająca, że żołnierze całymi dniami moczą się w wodzie, wszędobylskie pijawki, które spadają im za kołnierze niczym krople deszczu strząśnięte podmuchem wiatru z liści i które są w stanie wcisnąć się nawet w cewkę moczową, komary, których ukąszenia przynoszą śmierć w męczarniach, tygrysy rozszarpujące marines, ukrywających się w trawie słoniowej, choroby deformujące ich ciała, niegojące się rany. Jakby było tego mało, parę kawałków drewna do tego czarciego ognia podkłada szefostwo, które kładzie na jednej szali życie podwładnych, na drugiej własne ambicje. Nadal mało? No to dodajmy jeszcze kolejne szczapy: wśród marines szerzy się z jednej strony rasizm, z drugiej rodzi się "czarna siła".

Podziw mieszający się z szokiem ogarnia czytelnika, gdy "widzi" ile byli w stanie znieść ci młodzi (18-25 letni) chłopcy w tym piekielnym kotle.
"Matterhorn" to wstrząsająca literatura. Surowa pod względem języka (przepraszam za cytat wyżej) i obrazu, z niezwykle realną fabułą (autor był żołnierzem w Korpusie Piechoty Morskiej USA i walczył w Wietnamie). Wyzwalająca w czytelniku szereg różnorodnych emocji: współczucie, wściekłość, wzruszenie, uśmiech i... bezsilność.
Książka opatrzona została mapkami: ilustrującą obszar działania Kompani Bravo oraz lokalizującą wzgórze Matterhorn w wietnamskiej dżungli, a także grafiką przedstawiającą strukturę dowodzenia wraz z umiejscowieniem w niej bohaterów powieści. Mniej zorientowanym w tematyce pomoże także glosariusz terminów wojskowych i żargonu marines,w którym zawarto m.in wyjaśnienia kodów radiowych (niektóre dość zabawne: bejsboliści - drużyna trzynastu marines, koszykarze - sekcja strzelecka czterech marines).

"Matterhorn" to męska literatura, ale zapewniam, iż kobieta również może pochłonąć ją "z apetytem". Wiem, co mówię, sama tego doświadczyłam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
1945. Wojna i pokój

Bardzo ważna książka dokumentująca często pomijany, a niezwykle ciężki okres końca II Wojny Światowej. Pokazuje historię jakiej nie znamy lub o której...

zgłoś błąd zgłoś błąd