Domena

Tłumaczenie: Elżbieta Rzewuska
Wydawnictwo: Albatros
5,64 (33 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
8
6
13
5
5
4
2
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Domino
data wydania
ISBN
9788376592169
liczba stron
376
słowa kluczowe
literatura hiszpańska
język
polski
dodała
Gośka

Oryginalny, zakorzeniony w stechnicyzowanym świecie XXI wieku thriller, którego bohaterami są dwaj wplątani w walkę między mocarstwami informatycy. Max, genialny komputerowiec i Carlos, jego szef, stworzyli cud technologii - najlepszą, najnowocześniejszą wyszukiwarkę internetową, która zrewolucjonizuje systemy informatyczne i wprowadzi cyberprzestrzeń w nową erę. Awatar zamiast użytkownika....

Oryginalny, zakorzeniony w stechnicyzowanym świecie XXI wieku thriller, którego bohaterami są dwaj wplątani w walkę między mocarstwami informatycy.
Max, genialny komputerowiec i Carlos, jego szef, stworzyli cud technologii - najlepszą, najnowocześniejszą wyszukiwarkę internetową, która zrewolucjonizuje systemy informatyczne i wprowadzi cyberprzestrzeń w nową erę. Awatar zamiast użytkownika. Wirtualna inteligencja zamiast stukania w klawisze. Wynalazek Maksa i Carlosa pozwoliłby miliardom użytkowników oszczędzić czas spędzony na mozolnych wyszukiwaniach w Internecie...
Niestety, pozornie niewinny program, który informatycy planowali po prostu sprzedać, wzbudza żywe zainteresowanie rządów Stanów Zjednoczonych i Chin. Obydwa kraje chcą uzyskać wyłączny dostęp do technologicznego cuda i nie zamierzają się nim dzielić. Ku swemu zdumieniu, informatycy lądują w samym środku światowego konfliktu. Ich życiu, a także istnieniu ich awatarów zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo. Gdy gra idzie o dominację w wirtualnym świecie, walka jest bezpardonowa. Wojna o technologię toczy się zarówno w świecie rzeczywistym, jak i w cyberprzestrzeni, a Max i Carlos znaleźli się na celowniku. Tylko od ich sprytu i wiedzy zależy, czy przetrwają.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2183
adamats | 2015-03-08
Przeczytana: 07 marca 2015

Cyberthriller – debiut literacki hiszpańskiego przedsiębiorcy, właściciela firmy software’owej. To informacja, która teoretycznie powinna obniżyć moje zainteresowanie książką do poziomu zera absolutnego. Jedyne moje doświadczenia z cyberświatem opisywanym w literaturze związane są z „Hakerem” Kevina Poulsena. Przeczytałem, odłożyłem i uznałem wtedy – lipiec 2013 r. - że to nie moja bajka. Jednak, mając w pamięci dewizę Foresta Gumpa o życiu i pudełku czekoladek, odwinąłem sreberko i… Nie był to mój ulubiony smak, ale nadzienie okazało się nieco zaskakujące i całkiem interesujące. Pewnie nie skusiłbym się na tę „bombonierkę” gdyby przyszło zapłacić mi za nią cenę wydrukowaną na obwolucie, ale skuteczną zachętą okazała się bardzo przystępna kwota w PLN widniejąca na trzeciej już z kolei naklejce z kodem kreskowym, sprowadzająca wydatek do równowartości połowy paczki papierosów.
Mniej więcej do połowy książki było „tak sobie”. Nie „nudno”, ale i nie „porywająco”, po prostu „tak sobie”. Całkiem sporo fachowej terminologii pozwalającej jednak czytać bez konieczności sięgania co chwila po słownik z zakresu nowych technologii, garść filozoficznych przemyśleń (o ich jakości wolałbym się nie wypowiadać) jednego z głównych bohaterów i dosyć ciekawie rozwijające się negocjacje handlowe dotyczące sprzedaży mającej zrewolucjonizować rynek przeglądarki internetowej, której twórcami są dwaj Hiszpanie, stanowiący chyba alter ego autora. Jeden z nich – Carlos -to właściciel niewielkiej firmy INFOCO, drugi - Max – ponadprzeciętnie zdolny programista, współpracownik i przyjaciel Carlosa. Gdzie tu thriller? – zastanawiałem się przerzucając kolejne strony. Wkrótce jednak tempo gwałtownie wzrosło i – moim zdaniem – utrzymało się aż do końca na niezłym poziomie. Bez względu na to czy Gaspar Lopez Torres samodzielnie skonstruował całą intrygę, czy tez korzystał ze wsparcia jakiegoś „ghostwritera” druga część powieści może usatysfakcjonować każdego zwolennika spisków, intryg, podstępów, gry wywiadów i… Second Life. Tak, tak wirtualny świat udostępniony internautom już w 2003 roku przez Linden Research Inc., jest pełnowymiarowym tłem a w zasadzie uczestnikiem tej historii. Właściwie od samego początku akcja toczy się równolegle w świecie realnym oraz w sieci i mam wrażenie, że w tym drugim środowisku autor porusza się znacznie pewniej, swobodniej i z dużo większą przyjemnością. Na tle dosyć schematycznie rozwijającej się intrygi w świecie rzeczywistym, w wymiarze wirtualnym jest zaskakująco ciekawie, a opis cyberataku przeprowadzanego równocześnie w obu wymiarach powinien usatysfakcjonować największych nawet malkontentów.
Nie chcę zdradzać szczegółów, ale zabawa jest przednia – nawet dla mnie, który nigdy w Second Life nie spędził ani minuty, a co dopiero dla – licznego przecież – grona zwolenników tej gry(?). No właśnie. Czy to aby na pewno tylko gra? Wirtualne wersje bohaterów (VP) jakkolwiek stworzone dla swych realnych odpowiedników (RP) i zależne od nich, dosyć szybko emancypują się i zaczynają żyć własnym życiem. Dosyć „naturalne” jest, że VP wchodzą w interakcje z innymi VP, pytanie na ile opisywane przez autora relacje bytów ze świata realnego i wirtualnego są jedynie fikcją, wytworem wyobraźni autora a na ile stały się już doświadczeniem wielu, bardzo wielu członków naszej społeczności.
W sumie książka godna polecenia. Bez pretensji do odkrywania reguł rządzących światem, ale przy swojej zdecydowanie rozrywkowej formie stawiająca jednak kilka pytań. Moim zdaniem warta tego aby wydać na nią więcej niż równowartość połowy paczki papierosów.

P.S. Postanowiłem, że dokończę jednak opinię o „Hakerze”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Otchłań: Księga II

Zakończenie serii i znów trochę rozczarowana - pierwszy tom Otchłani przegadany, a w tym akcja aż nazbyt szybko się potoczyła. Samo zakończenie jak dl...

zgłoś błąd zgłoś błąd