Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kryptonim Burza

Cykl: Odległe rubieże (tom 1)
Wydawnictwo: Ender
6,72 (194 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
33
7
54
6
55
5
20
4
9
3
1
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362730070
liczba stron
315
język
polski
dodała
Gośka

We wrześniu 1939 roku nie doszło do wojny. Wybuchła dopiero dwa lata później, ze zdwojoną siłą. W 1941 roku Związek Radziecki napada na Polskę. Najpotężniejsza armia w nowożytnych dziejach świata gotowa jest ponieść sztandar rewolucji aż na brzeg Atlantyku. Cztery miliony żołnierzy, dziesiątki tysięcy samolotów, czołgów, pojazdów pancernych i dział. Przeciwko czerwonym zagonom wroga wyruszają...

We wrześniu 1939 roku nie doszło do wojny. Wybuchła dopiero dwa lata później, ze zdwojoną siłą. W 1941 roku Związek Radziecki napada na Polskę. Najpotężniejsza armia w nowożytnych dziejach świata gotowa jest ponieść sztandar rewolucji aż na brzeg Atlantyku. Cztery miliony żołnierzy, dziesiątki tysięcy samolotów, czołgów, pojazdów pancernych i dział. Przeciwko czerwonym zagonom wroga wyruszają jednak znakomicie przygotowane szwadrony czołgów 7TP, wspierane przez Hurricane’y z biało-czerwoną szachownicą. Nowa książka Vladimira Wolffa obfituje w ostre walki wywiadów i spektakularne bitwy. Czy tym razem to armia radziecka będzie potrzebowała cudu? Cudu nad Wołgą.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Ender,2012

źródło okładki: http://warbook.pl/

pokaż więcej

książek: 1020
rybieudka | 2012-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2012

Jeśli komuś zdarzyło się czytać jakieś z moich recenzji (lub np. zaglądać na bloga) to pewnie zdążył się zorientować, że historie alternatywne są jedną z moich ulubionych konwencji fantastycznych. Dają ogromne pole do dywagacji historiozoficznych, wykorzystując w pełni dobrze opisane realia. Ot, takie gdybanie w świecie znanym z podręczników historii… tylko trochę innym. Stąd też moje zainteresowanie wzbudziła opublikowana w lubianej przeze mnie serii WarBook powieść zatytułowana Kryptonim Burza, autorstwa znanego choćby z Piasków Armagedonu Vladimira Wolffa. Na pierwszy rzut oka widać, czego można się spodziewać – w przeciwieństwie do dzieł takich jak Człowiek z Wysokiego Zamku czy Burza tutaj nacisk położony jest na militaria i działania wojenne. W końcu seria do czegoś zobowiązuje. Nacieszywszy oczy świetną okładką, zabrałem się zatem do lektury.



Na samym wstępie trzeba zaznaczyć, że Wolff nie jest specjalnie wyrafinowanym stylistą. Język powieści może nie powala, ale trzeba przyznać, że tom otwierający cykl Odległe rubieże czyta się szybko i bezboleśnie. Tym bardziej, że książka potrafi w sumie wciągnąć. Punktem wyjścia staje się udany zamach na Hitlera w 1939 roku, skutkiem którego nie dochodzi do drugiej wojny światowej. Narasta za to napięcie miedzy Polską a Związkiem Sowieckim, przy czym Wojsko Polskie przechodzi gruntowne przezbrojenie i unowocześnienie, szczególnie w obszarze lotnictwa. Stąd pojawiają się w powieści słynne Hurricane’y czy Mosquity z szachownicami na kadłubach. Nie powiem, scenariusz wydarzeń intrygujący, tyle że moim zdaniem wysuwa się on zbytnio na pierwszy plan.



Wyraźnie widać trzypoziomową strukturę powieści, co jednak wywołuje pewien nieprzyjemny dysonans. Pierwszy poziom, dominujący w początkowej części książki, to poziom narracji związanej z postacią głównego bohatera – Marka Bagińskiego – pilota, oficera, ale przy okazji także świetnego boksera. Bagiński nie jest może ideałem, choć wiele mu nie brakuje, ale daje się polubić. Wielkim plusem tej postaci jest wyeksponowany wątek bokserski, wyraźnie ubarwiający głównego protagonistę. Poza tym, bez szału. Drugi poziom to poziom politycznych, wywiadowczych i sztabowych rozgrywek. Tu do głosu dochodzą niektóre postacie historyczne – tu także zarysowywana jest koncepcja alternatywnej dla nas historii. Wreszcie trzeci poziom, pojawiający się w drugiej części książki i wyraźnie w niej dominujący, to wydarzenia czysto militarne. Wolff często odwołuje się do konkretnych jednostek walczących na poszczególnych odcinkach nowowybuchłej wojny. No i niby wszystko cacy, tyle że czuć ogromny dysonans między pierwszą a drugą połową Kryptonimu Burza. To, co zdążyło już zaintrygować przez pierwsze kilkadziesiąt stron, zostaje nagle sprowadzone do epizodu, wątku dalszego planu. Mała historia zostaje przysłonięta przez wielką Historię – niby nic zaskakującego, ale efekt końcowy w przypadku tej powieści jest w moim mniemaniu nienajlepszy. Całość po prostu zdaje się być niespójna, zlepiona trochę na siłę. Wyraźnie „fabularny” początek kontrastuje z polityczno-militarną końcówką.



Trzeba jednak uczciwie przyznać, że niezłe wrażenie robią militaria. Wolff, zgodnie z tradycją całej serii WarBook, chętnie zwraca uwagę na sprzęt, zagadnienia taktyczne i strategiczne, wreszcie serwuje całkiem sporo akcji rodem z najlepszych powieści wojennych. Pod tym względem jest naprawdę nieźle i miłośnicy literatury militarnej z pewnością będą usatysfakcjonowani.



Kryptonim Burza jest książką czerpiącą z trzech tradycji – powieści wojennej, thrillera politycznego, a wreszcie z historii alternatywnej. O ile jednak ta ostatnia zwykle wykorzystywała alternatywny przebieg wydarzeń jako pretekst do pewnej głębszej refleksji, o tyle u Wolffa tego brak. To właśnie sam fikcyjny konflikt staje się pierwszoplanowym bohaterem tej powieści, spychając na dalszy plan głównego protagonistę. Można to traktować jako wadę, daleki byłbym jednak od negowania tego typu podejścia. Seria WarBook prezentuje bowiem literaturę czysto rozrywkową i nie można porównywać książek w niej publikowanych z tymi wydawanymi choćby przez NCK w Zwrotnicach Czasu. Sama zabawa w zbudowanie wizji wojny wydaje się na tyle interesująca, że warto po tę pozycję sięgnąć, jeśli ma się ochotę na coś lekkiego w historyczno-wojennych klimatach. W tym zakresie książka ta sprawdzi się świetnie, wpisując się w niszę między koncepcyjnymi historiami alternatywnymi a historyczno-militarną powieścią akcji. Mimo wspomnianych wad, czyta się bowiem Kryptonim Burza bardzo dobrze i po zakończeniu lektury ma się ochotę na więcej – a to już wymierny sukces. Pozostaje zatem czekać na kolejną odsłonę Odległych Rubieży zatytułowaną Operacja Pętla



Recenzja opublikowana pierwotnie na łamach serwisu Fantasta .pl i na blogu www.rybieudka.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Cisza. Opowieść o tym, dlaczego straciliśmy umiejętność przebywania w ciszy i jak ją odzyskać

Po przeczytaniu tej książki, upewniłam się, że nie jestem do końca taka dziwna, skoro inni ludzie też lubią ciszę i nie potrzebują do szczęścia wciąż...

zgłoś błąd zgłoś błąd