Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Panowie Północy

Cykl: Wojny Wikingów (tom 3)
Wydawnictwo: Erica
7,92 (410 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
74
8
154
7
101
6
32
5
7
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lords of the North
data wydania
ISBN
9788362329502
liczba stron
510
słowa kluczowe
Uthred, Alfred, anglosasi, wikingowie
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Ciacho

Jest rok 878. Anglosasi króla Alfreda wyparli wikingów z Wessexu. Uhtred – bohater zwycięskiej bitwy, decydującej o losach królestwa Zachodnich Sasów – wyrusza na północ Brytanii. Chce pomścić przybranego ojca, przed laty zdradziecko zamordowanego przez zaprzysięgłego wroga, hardego duńskiego jarla Kjartana Okrutnego. Krainy Północy pogrążają się w chaosie wojny domowej. Uhtred, zebrawszy...

Jest rok 878. Anglosasi króla Alfreda wyparli wikingów z Wessexu. Uhtred – bohater zwycięskiej bitwy, decydującej o losach królestwa Zachodnich Sasów – wyrusza na północ Brytanii. Chce pomścić przybranego ojca, przed laty zdradziecko zamordowanego przez zaprzysięgłego wroga, hardego duńskiego jarla Kjartana Okrutnego.

Krainy Północy pogrążają się w chaosie wojny domowej. Uhtred, zebrawszy nieliczną drużynę, sposobi się do starcia z nieprzyjacielem kryjącym się za murami niezdobytej twierdzy Dunholm. Jednak los szykuje dla niego wiele niespodzianek – minie dużo czasu, nim zemsta zostanie dopełniona, a walka o rządy nad ziemiami Północy wygrane.

"Panowie Północy" to pasjonująca historia osadzona w realiach wczesnośredniowiecznej Anglii, kraju podzielonego na wiele państewek, rozdzieranego wojnami, gnębionego najazdami wikingów i Szkotów.

„Bernard Cornwell to znakomity powieściopisarz historyczny.”
-DAILY MAIL

„Wspaniała, ekscytująca opowieść.”
-SCOTSMAN

 

źródło opisu: Instytut Wydawniczy Erica, 2012

źródło okładki: http://www.strefaksiazki.net/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 396
wrzos | 2012-07-02
Przeczytana: 02 lipca 2012

Bernard Cornwell, jest cenionym na świecie autorem powieści historycznych i thrillerów. Angielski pisarz, na stałe osiadł w USA, lecz doceniono go w rodzinnym kraju. Otrzymał od królowej Elżbiety II Order Imperium Brytyjskiego. Urodził się w Londynie. Matka była Angielką, zaś ojciec kanadyjskim lotnikiem. W dzieciństwie został adoptowany przez angielską rodzinę. Echa osobistych przeżyć, ożyły w jego powieściach.
“ Panowie Północy” Bernarda Cornwella, to powieść historyczna i druga część sagi, która ukazała się w ramach serii wydawniczej „Wojny Wikingów”. Część pierwszą sagi, pt. „Ostatnie Królestwo” i część trzecią „Zwiastun Burzy”, łączy główny bohater imieniem Uhtred – wojownik z przeszłością, rozdarty pomiędzy dwoma krajami. Musi wybrać, który znaczy dla niego więcej. Urodzony, jako Bryt, zostaje porwany przez Wikingów. W Krainie Północy przychodzi mu spędzić dzieciństwo. Przybrany ojciec nie daje mu powodów, by przeklinał swój nowy kraj, przeciwnie – jako dorosły mężczyzna walczący przy boku Anglosasów, powróci na Północ, by pomścić jego śmierć. W jego dłoniach Oddech Węża i Żądło Osy – miecze, z którymi staje do bitew i gromi przeciwników – stają się prawdziwie śmiercionośnymi narzędziami.
Tłem historycznym opisywanych wydarzeń jest IX wiek – stulecie wojennych zawirowań, śmiertelnych starć i tysiąca bitew, po których szala zwycięstwa jedynie na krótką chwilę znajduje się po jednej ze stron: Duńczyków (Wikingów), lub Anglosasów. Poznajemy także czasy raczkującego na Wyspach Brytyjskich kościoła. Duchowieństwo i noszący na swych piersiach znak krzyża udzielni książęta obejmujący tron po wygranej bitwie, niewiele różnią się od otaczających ich barbarzyńców. Chaos wojny, przewalającej się po rozległych, brytyjskich krainach i mrowie ludów, będących dla siebie jedynie wrogami, ukazuje realia tamtych mrocznych czasów.
Wikingowie od lat inspirują pisarzy. Historia wieków średnich na Wyspach Brytyjskich jest również fascynującym tematem i niewyczerpanym źródłem pomysłów. Rzetelność, z jaką Bernard Cornwell uwydatnia brane na warsztat pisarski stulecia, są godne uznania, jednak świat fikcji i bohaterów, którzy prowadzą nas wojennymi ścieżkami z dziwną dla mnie i niezrozumiałą premedytacją, niezmiennie pozbawia duszy. Być może jest to „kobiece” spojrzenie na fabułę, a powieści Cornwella zdecydowanie należą do nurtu „ męskiego postrzegania świata.” Nie każdy, kto sięgnie po tę książkę będzie zadowolony, niemniej jednak warto. Jest to bowiem opowieść o czasach takimi, jakimi były. Autor nie stara się koloryzować ani upiększać wydarzeń. Warunki dyktuje silniejszy bądź bardziej podstępny przeciwnik. Sprawiedliwość wymierzana jest ostrzem miecza i liczona mnogością odciętych głów.
Sięgając po „Panów Północy” należy mieć świadomość, że nie będzie to lektura łatwa. Powieść jest swoistym kompendium wiedzy epokowej, a każda scena czy opis oddana z wielkim pietyzmem. By się w niej rozsmakować, należy czytać ją powoli, bez pośpiechu i delektować się mroczną aurą, którą roztacza nad czytelnikiem. Powędrujemy bowiem do świata utkanego na podobieństwo sieci, gdzie „przeznaczenie jest wszystkim” . Bardzo pomocny będzie indeks terminów geograficznych i mapa, oraz nota historyczna, w której autor wyjaśnia zawiłości walki o władzę, toczącej się na Wyspach Brytyjskich u schyłku IX stulecia.
Biorąc do ręki „ Panów Północy”, miałam szczerą nadzieję na pasjonującą – w moim rozumieniu - lekturę. Okładka, w zimnych odcieniach błękitu, charakterystyczna łódź morskich rozbójników i krążące na tle ośnieżonych szczytów ogromne ptaki, nastawiły mnie czytelniczo bardzo pozytywnie. Nie poczułam jednak dreszczu emocji. Powieść rządzi się swoimi prawami i pomimo tego, że autor doskonale zna historię, nie potrafi – z całym szacunkiem – budować świata fikcji, a to jest w moim odczuciu, grzech główny, który popełnia. Nie czułam się ani trochę porwana w wir wydarzeń, tak jak lubię, jednak ze względu na walory historyczne i wierne przedstawienie realiów epoki, nie można przejść obok niej obojętnie. Nie jest „porywająca”, ale godna uwagi. Dla wielbicieli pisarstwa Bernarda Cornwella.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hotel pod jemiołą

"Prawdziwa miłość nie polega na pożądaniu osoby, ale pragnieniu jej szczęścia - czasami nawet kosztem własnego. Prawdziwa miłość to nadzwyczajna...

zgłoś błąd zgłoś błąd