Pieśń imion

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Świat Książki
6,51 (75 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
13
7
17
6
26
5
7
4
3
3
0
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Song of Names
data wydania
ISBN
978-83-7799-100-8
liczba stron
320
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Zachwycająca powieść o muzyce i bólu rozstania, ukazująca żydowskie życie w Londynie. Ojciec Martina Simmondsa ostrzegał go: "Nigdy nie ufaj muzykowi, gdy mówi o miłości." Porada przychodzi za późno. Martin zaangażował się w związek z Dovidlem Rapoportem, niezwykle utalentowanym polskim chłopcem cudem uratowanym z Holokaustu. Chłopców łączy niesamowita więź – są sobie bliżsi niż bracia. Pod...

Zachwycająca powieść o muzyce i bólu rozstania, ukazująca żydowskie życie w Londynie. Ojciec Martina Simmondsa ostrzegał go: "Nigdy nie ufaj muzykowi, gdy mówi o miłości." Porada przychodzi za późno. Martin zaangażował się w związek z Dovidlem Rapoportem, niezwykle utalentowanym polskim chłopcem cudem uratowanym z Holokaustu. Chłopców łączy niesamowita więź – są sobie bliżsi niż bracia. Pod okiem ojca Martina Dovidl rozwija niezwykłe zdolności muzyczne. I nagle, w dniu pierwszego koncertu, chłopiec znika… Dopiero 40 lat później Martin dostanie odpowiedź, co się z nim stało... Ta opowieść o miłości i zazdrości, przyjaźni i zemście zdobyła nagrodę Whitbread Book Award i jest ekranizowana z Anthonym Hopkinsem i Dustinem Hoffmanem w rolach głównych.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/piesn-imion-norman-lebrecht,p90081506.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1266
MariannaJ | 2014-08-31
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Debiutancka powieść brytyjskiego dziennikarza muzycznego przedstawia zawikłane losy dwóch przyjaciół. Dovidl Rapoport, polski Żyd z Warszawy, pojawia się w życiu 9-letniego Martina Simmondsa niespodziewanie w przededniu wybuchu II wojny światowej i natychmiast staje się jego najbliższym, a właściwie jedynym przyjacielem. Dovidl jest geniuszem skrzypiec i pod opieką ojca Martina ma rozwijać swój talent. Martin przyjmuje rolę wspólnika i pomocnika genialnego chłopca, lecz ich więź jest niezwykle mocna i wykracza poza zwyczajną przyjaźń: są od siebie całkowicie zależni, jeden nie wyobraża sobie życia bez drugiego. Wojna na zawsze oddziela Dovidla od rodziny w Warszawie i ta trauma będzie miała wpływ na dalsze jego losy. W dniu wielkiego debiutu młody skrzypek znika bez śladu i minie 40 lat, zanim Martin znajdzie odpowiedź na pytanie, co się stało z jego przyjacielem.

Pierwsze dwa rozdziały czytało mi się niezbyt łatwo. Poznajemy w nich narratora, Martina, starszego już pana, kontynuującego pracę ojca i udającego się właśnie do prowincjonalnego miasteczka gdzieś na północy Anglii, gdzie odbywa się konkurs mający wyłonić nowy talent muzyczny. Martin ma przewodniczyć jury konkursu. Narracja skupia się głównie na przedstawieniu charakteru pracy Martina i mechanizmów rządzących rynkiem muzyki klasycznej. Jako że mam trochę pojęcie o muzyce i wiele nazwisk kompozytorów i wykonawców nie jest mi obce, byłam w stanie podążać za tokiem myślenia narratora, ale nie bez trudności. Język jest dość zawiły, sporo tu wygibasów lingwistycznych, moim zdaniem nie zawsze potrzebnych, bo wygląda to tak, jakby pan Lebrecht chciał się zanadto popisać erudycją. Ale warto się pomęczyć, bo gdy dochodzimy do punktu, w którym Martin wprowadza nas w świat swojego dzieciństwa i zagadki zniknięcia Dovidla, historia nabiera rumieńców. Autor umiejętnie buduje napięcie, a wszystkie postaci przez niego stworzone są niejednoznaczne, co nadaje im rysu autentyczności. Nikt tu nie jest do końca niewinny i bez skazy. Lebrecht wprowadza nas w świat muzyki jako biznesu, gdzie relacja między artystą i jego opiekunem częściej bywa toksyczna niż idealistyczna i bezinteresowna. Kwestie moralności, lojalności i zemsty przeplatają się z roważaniami o roli sztuki w życiu człowieka, zwłaszcza w czasach tak trudnych, jak wojna. Ciekawie opisana jest także kultura ortodoksyjnych Żydów w Wielkiej Brytanii - to z nią związana jest tytułowa Pieśń Imion.

Norman Lebrecht napisał dobrze skonstruowaną, solidną powieść, trzymającą w napięciu i poruszającą ważkie tematy. Mnie zachęciła ona dodatkowo do odkurzenia mojej wiedzy o muzyce klasycznej. Piszę tę recenzję przy akompaniamencie koncertów fortepianowych i skrzypcowych Mendelssohna - dziękuję autorowi za inspirację :-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Nora

„W szary pył rozbity czas…”* „Nora” to już dziewiąta – w ciągu zaledwie czterech lat – część lipowskiej sagi kryminalnej, w której Katarzyna Puzyńsk...

zgłoś błąd zgłoś błąd