Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kroniki krwi

Tłumaczenie: Monika Gajdzińska
Cykl: Kroniki krwi (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,94 (1738 ocen i 177 opinii) Zobacz oceny
10
357
9
274
8
439
7
389
6
188
5
55
4
22
3
11
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bloodlines
data wydania
ISBN
9788310122377
liczba stron
416
język
polski
dodała
Seona

Sydney jest alchemiczką, członkinią tajnej organizacji stojącej na straży ładu i równowagi na świecie, chroniącej życie ludzi i… sekrety wampirów. Alchemicy skrzętnie zacierają wszelkie ślady działania magii oraz istnienia nadnaturalnych istot. Ich symbolem jest złota lilia wytatuowana na policzku. Dziewczyna popada w niełaskę, po tym jak udzieliła pomocy Rose Hathaway, uciekinierce...

Sydney jest alchemiczką, członkinią tajnej organizacji stojącej na straży ładu i równowagi na świecie, chroniącej życie ludzi i… sekrety wampirów. Alchemicy skrzętnie zacierają wszelkie ślady działania magii oraz istnienia nadnaturalnych istot. Ich symbolem jest złota lilia wytatuowana na policzku.

Dziewczyna popada w niełaskę, po tym jak udzieliła pomocy Rose Hathaway, uciekinierce oskarżonej o królobójstwo. Teraz udowadnia swoją wierność organizacji, ochraniając morojską księżniczkę Jill Dragomir, której zagrażają zamachowcy.

Między alchemiczką a aroganckim Adrianem Iwaszkowem, towarzyszem Jill, narasta dziwne napięcie, ale Sydney pamięta o swojej zasadzie.

Nigdy nie zadawać się z wampirami.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2012

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 829
Aithusa | 2013-02-12
Przeczytana: 11 lutego 2013

"Nigdy nie zadawać się z wampirami."

Sydney Sage jest nastoletnią alchemiczką, która swoje dotychczasowe doświadczenie i sławę zdobyła poprzez współpracę z wampirami, wśród których znalazła się również obecna królowa krwiopijczych stworzeń, morojka Wasylissa Dragomir. Aby wejść na tron, musiała odnaleźć choć jednego potomka swojego rodu. Tę misję zakończyła powodzeniem, jednak wymagało to nie tylko pomocy wielu przyjaciół, ale i czasu, który był ograniczony. Po ceremonii koronacji rozpoczęły się nieliczne protesty i groźby morderstwa dotąd nieznanej siostry królowej. Przez tę sytuację Jill musiała opuścić dwór i najbliższych, aby móc się ochronić i tym samym utrzymać Lissę na tronie.

Do tego celu powołany zostaje strażnik Eddie Castile, alchemiczka Sydney Sage i... arystokrata - Adrian Iwaszkow! Wspólnie muszą zamieszkać w małym miasteczku, gdzie księżniczka rozpoczyna naukę w zwykłej szkole, w której żaden człowiek nie ma pojęcia o istnieniu wampirów. Na swojej drodze napotyka wiele trudności, z którymi często nie może sobie poradzić. Gdyby tego było mało, jest połączona więzią z jednym ze swoich przyjaciół, który swoim zachowaniem i stylem życia nie polepsza sytuacji, w jakiej się znalazła. Na szczęście w internacie dzieli pokój z niewiele starszą Sydney, która zawsze jest gotowa pomóc swojej podopiecznej i wypełnić zadanie, jakie zostało jej przydzielone.

Podczas gdy w Akademii wampirów narrację prowadziła zabawna i sarkastyczna Rose, w Kronikach krwi zastępuje ją Sydney, która jest jej całkowitym przeciwieństwem. Nawet gdy zostaje obrażana i traktowana jak najgorsze, co mogło kogokolwiek spotkać, kiwa głową i uśmiecha się, tak jakby nic się nie stało. Nie ma swojego zdania; postępuje według zasad, które zostały jej wpojone chwilę po narodzinach. Do najważniejszych z nich należy przebywanie jak najdalej od istot innej rasy, zwłaszcza wampirów. Jak wiemy, wcześniejsze przygody alchemiczki przeplatały się z wampirzym losem i podobnie stało się również teraz, w czym słowo podobnie pasuje tu wręcz idealnie.

Przypominając sobie zarys fabuły pierwszego tomu poprzedniej serii Richelle Mead, przypominamy sobie grupkę przyjaciół, będących jednocześnie uczniami pewnej szkoły. Wraz z bohaterami odkrywaliśmy również zalążki rodzącej się miłości; poznaliśmy także osobę, która nosiła na sobie pocałunek cienia. Co nieciekawe, ten sam schemat przedstawia się w Kronikach krwi, z wyjątkiem, że tu nie dzieje się kompletnie nic, a akcja zaczyna nabierać tempa dopiero przez ostatnie pięćdziesiąt stron! Mimo że nie były rewelacyjne, to sprawiły, że postanowiłam nieco podwyższyć ocenę tej książki, w której do tego momentu dosłownie wiało nudą.

Richelle Mead, jako pisarka, która ma na koncie kilka serii o stworzeniach, które z całą pewnością nie należą do normalnych, nie zrobiła na mnie wrażenia przy Kronikach krwi. Pisząc zakończenie poprzedniej serii, dała sobie mnóstwo możliwości do pracy i zadowolenia swoich czytelników, jednak nie wykorzystała ani jednej z nich! Czytając tę powieść, nie dowiadujemy się niczego o obecnej sytuacji na dworze królewskim, o zamieszkach, o tym, jak potoczyły się losy naszych ulubionych bohaterów... Dlatego też wątpię, abym kontynuowała czytanie kontynuacji Akademii wampirów, gdybym nie miała do tego sentymentu. Po lekturze tej części, jedynym jej plusem okazała się obecność Adriana, który i tak po rozstaniu z Rose pozostawał szary i nieobecny w życiu głównych bohaterów.

Wystawiając ogólną ocenę tej książce, muszę zaznaczyć, że jest ona przeznaczona dla osób, które są już po lekturze Ostatniego poświęcenia. Pozostali prawdopodobnie również coś wyciągną z tej lektury, jednak wątpię, aby była to wystarczająca wiedza. Podkreślam, że akcja toczy się wolno i często można się złapać na uciekaniu myślami zupełnie gdzie indziej. Nie będzie to satysfakcjonująca książka dla tych, którzy nie pogodzili się z tym, jak autorka zakończyła wcześniejszą serię; tutaj nie znajdziemy wyjaśnienia ani pocieszenia po łzach związanych z decyzją Rose odnośnie jej życia uczuciowego. Polecę ją za to tym, którzy pozostali wiernymi fanami twórczości Richelle Mead, bo oni na pewno znajdą tu część rzeczy, których oczekiwali.

http://oczami-czytelnika.blogspot.com/2013/02/kroniki-krwi.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gniew

Właśnie skończyłem trylogię i to kres przygód prokuratora Teodora Szackiego.Biorąc pod uwagę poziom trylogii kryminalnej żałuję,że to już koniec.Ostat...

zgłoś błąd zgłoś błąd