Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zima świata



Cykl: Stulecie (tom 2)
Wydawnictwo: Albatros
7,93 (631 ocen i 90 opinii)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Grzegorz Kołodziejczyk, Zbigniew A. Królicki
tytuł oryginału
Winter of the World
data wydania
ISBN
9788376598451
liczba stron
1040
język
polski
dodała
Ania Surma

Inne wydania

Akcja książki rozpoczyna się w momencie dojścia Hitlera do władzy w 1933 roku, kilka lat po wydarzeniach opisanych w UPADKU GIGANTÓW. Pojawiają się tu postacie, których losy składały się na fabułę tamtej książki, a także ich dorastające i dorosłe dzieci. W Niemczech mnożą się akty przemocy wobec Żydów, represje wobec politycznych przeciwników partii nazistowskiej. Rodziny von Ulrichów i...

Akcja książki rozpoczyna się w momencie dojścia Hitlera do władzy w 1933 roku, kilka lat po wydarzeniach opisanych w UPADKU GIGANTÓW. Pojawiają się tu postacie, których losy składały się na fabułę tamtej książki, a także ich dorastające i dorosłe dzieci. W Niemczech mnożą się akty przemocy wobec Żydów, represje wobec politycznych przeciwników partii nazistowskiej. Rodziny von Ulrichów i Francków czynnie przeciwstawiają się nazistom i płacą za to najwyższą cenę. Wołodia, syn Grigorija Peszkowa, attache przy ambasadzie radzieckiej w Berlinie, prowadzi działalność wywiadowczą, werbując niemieckich informatorów. Jednym z nich jest Werner Franck. Drugi z braci Peszkowów, Lew, realizuje swoje marzenie – emigruje do Ameryki i zdobywa fortunę. Jego córka Daisy przyjeżdża do Londynu, gdzie poznaje sympatyzującą z faszystami rodzinę hrabiego Fitzherberta. Uwodzi syna hrabiego, zostaje jego żoną. Na uroczystym balu w Cambridge poznaje Lloyda Williamsa, który zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Daisy nie odwzajemnia jego uczucia. Zrozpaczony Lloyd wyjeżdża do Hiszpanii i zgłasza się jako ochotnik do brygad międzynarodowych. Tuż przed wybuchem II wojny światowej los ponownie zetknie go z Daisy...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Ciebie również zainteresować

  • Odlotowa Czternastka
  • Oko Boga
  • Noc nad Samborzewem
  • Z jednym wyjątkiem
  • Inteligencja osobowościowa. Jak osobowość wpływa na nasze życie
  • Biblioteka pana Lemoncella
  • Inna dusza
  • Pogromca lwów
  • Widok z nieba
  • Etta i Otto i Russell i James
  • Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi
  • U2. Zdemaskowani
Odlotowa Czternastka
Janet Evanovich

7,58 (48 ocen i opinii)
Oko Boga
James Rollins

6,9 (21 ocen i opinii)
Noc nad Samborzewem
Wiesława Bancarzewska

8,64 (14 ocen i opinii)
Z jednym wyjątkiem
Katarzyna Puzyńska

8,06 (53 ocen i opinii)
Inteligencja osobowościowa. Jak osobowość wpływa na nasze życie
John D. Mayer

0 (0 ocen i opinii)
Biblioteka pana Lemoncella
Chris Grabenstein

8 (11 ocen i opinii)
Inna dusza
Łukasz Orbitowski

8,1 (29 ocen i opinii)
Pogromca lwów
Camilla Läckberg

7,6 (897 ocen i opinii)
Widok z nieba
Clara Sanchez

6,47 (36 ocen i opinii)
Etta i Otto i Russell i James
Emma Hooper

8 (1 ocen i opinii)
Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi
David Foster Wallace

8,5 (2 ocen i opinii)
U2. Zdemaskowani
John Jobling

6,5 (4 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Bosy_Antek książek: 516

Folletta gra z historią

Lęgnący się w Niemczech hitleryzm. Rosja tonąca w czeluściach stalinizmu. Anglia trzymająca bezpieczny dystans, naiwnie wierząc w pokojowe metody rozładowania kumulującego się w Europie napięcia. Ameryka, nauczona doświadczeniem, izoluje się od „zamieszek” na Starym Kontynencie. Zaczynamy! 1030 stron „Zimy świata” Kena Folletta budzi respekt, czasem wątpliwości, najczęściej jednak dostarcza solidnej rozrywki.

Będąc kontynuacją „Upadku gigantów”, powieść rozwija otwarte wcześniej wątki, domyka kilka życiorysów, odpowiada na zadane poprzednio pytania. Lektura pierwszego tomu obowiązkowa!

Follettem kieruje ambicja stworzenia sagi historyczno-obyczajowej, jednak nie radziłbym nikomu budować wizji historii w oparciu o „Zimę świata.” Autorowi chodzi przede wszystkim o rozrywkę. O niewiele więcej. Historia jest wiarygodną, dającą iluzję głębi, dekoracją, na tle której obserwujemy rozterki, namiętności i pragnienia. Akty heroizmu i podłości. Szaleństwa młodości i zachowawczość dojrzałości. Powtarzane mechanizmy życia – młodzi wciąż się zakochują i odkrywają płciowość, starsi pozbywają się złudzeń, jeszcze starsi umierają…

Jednak żadna z postaci nie ma rozbudowanej samoświadomości – ich życie wewnętrzne ogranicza się do rozważaniach kolejnych czynów, decyzji, wyborów. To postacie dynamiczne, aktywnie płynące z nurtem historii. Nie oczekujmy więc pogłębionych portretów psychologicznych. Spodziewajmy się bohaterów, z którymi się zaprzyjaźnimy, którym będziemy kibicować lub z...

Lęgnący się w Niemczech hitleryzm. Rosja tonąca w czeluściach stalinizmu. Anglia trzymająca bezpieczny dystans, naiwnie wierząc w pokojowe metody rozładowania kumulującego się w Europie napięcia. Ameryka, nauczona doświadczeniem, izoluje się od „zamieszek” na Starym Kontynencie. Zaczynamy! 1030 stron „Zimy świata” Kena Folletta budzi respekt, czasem wątpliwości, najczęściej jednak dostarcza solidnej rozrywki.

Będąc kontynuacją „Upadku gigantów”, powieść rozwija otwarte wcześniej wątki, domyka kilka życiorysów, odpowiada na zadane poprzednio pytania. Lektura pierwszego tomu obowiązkowa!

Follettem kieruje ambicja stworzenia sagi historyczno-obyczajowej, jednak nie radziłbym nikomu budować wizji historii w oparciu o „Zimę świata.” Autorowi chodzi przede wszystkim o rozrywkę. O niewiele więcej. Historia jest wiarygodną, dającą iluzję głębi, dekoracją, na tle której obserwujemy rozterki, namiętności i pragnienia. Akty heroizmu i podłości. Szaleństwa młodości i zachowawczość dojrzałości. Powtarzane mechanizmy życia – młodzi wciąż się zakochują i odkrywają płciowość, starsi pozbywają się złudzeń, jeszcze starsi umierają…

Jednak żadna z postaci nie ma rozbudowanej samoświadomości – ich życie wewnętrzne ogranicza się do rozważaniach kolejnych czynów, decyzji, wyborów. To postacie dynamiczne, aktywnie płynące z nurtem historii. Nie oczekujmy więc pogłębionych portretów psychologicznych. Spodziewajmy się bohaterów, z którymi się zaprzyjaźnimy, którym będziemy kibicować lub z całego serca życzyć im końca papierowego żywota. To moim zdaniem największy minus tej monumentalnej powieści.

Jeśli nie bohaterowie, to co ma nas hipnotyzować przez ponad tysiąc stron? – możemy zapytać. Fabuła – odpowiem. Choć zbudowana z rozwiązań charakterystycznych dla literatury popularnej, potrafi pochłonąć czytelnika. Epizody krzyżują się ze sobą, prowadząc do niespodziewanych rozwiązań. Akcja rwie wartko – raz skupiając się na rozterkach sercowych i pierwszych ukąszeniach Erosa. Innym razem pozwala nam wylądować na polach bitew, gdzie ścierają się siły dobra i zła. Follett idealnie równoważy proporcje między Wielką Historią a małymi historiami ludzi, którym raz za razem burzliwe XX stulecie daje się boleśnie we znaki. I chociaż niektóre rozwiązanie mogą trącić przesadnym sentymentalizmem lub wydają się być nieprawdopodobne, wiele autorowi można wybaczyć. „Zima świata” to w końcu powieść głównego nurtu, więc spodziewajmy się tego, co Follett potrafi najlepiej – rozrywki zbudowanej na niezłych faktograficznych fundamentach.

Nie czytajmy również tej powieści z perspektywy polskocentrycznej wizji dziejów. Nasz kraj, który wypielęgnowany przez podręczniki historii, jawi się jako epicentrum dramatycznych wydarzeń pierwszej połowy XX wieku, w powieści Folletta migocze raczej na marginesach fabuły. Angielski autor ma do tego prawo i kontynuując swój zamysł z „Upadku gigantów”, głosu udziela większym graczom.

Tomasz Fijałkowski

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1783)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 89
Paco | 2015-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2015

TRYLOGIA STULECIA
Świat samo zło.
Pisząc opinie kreślimy z reguły nieobiektywne odczucia, wrażenia i doznania.
To pożądana korelacja. Każdy z nas jest inny, więc alternatyw odbioru przekazu jest nieskończenie wiele.
Tak samo wśród autorów. Interpretacja podjętego tematu jest równie proporcjonalna do ilości piszących.
Follett w tym przypadku Ameryki nie odkrył i postąpił dokładnie tak samo. W zgodzie ze swą wiedzą i sumieniem.
Co do wiedzy zastanawia mnie rok napisania tej powieści, gdyż rok 2012 jest datą, gdzie oprócz znajomości tematu, powinny zaistnieć tzw. szerokie horyzonty z odpowiednim podejściem do przeszłości... Nie zaistniały. Kanwą książki jest historia, której autor używa enigmatycznie i wybiórczo, lecz nie naiwnie. Właśnie to, mimo selektywności faktów, daje tej pozycji głęboki format.
Nie ma tu infantylizmu i co ważniejsze bezkrytycyzmu.
Można się za to wzruszyć, zirytować, analizować i porównywać swą dotychczasową know-how ze światopoglądem Folletta. Można się także...

książek: 1491
Gosia | 2014-01-15
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 14 stycznia 2014

Drugi tom trylogii "Stulecie" Kena Folletta.
Książka ukazuje dalsze losy bohaterów "Upadku gigantów" oraz ich dzieci. Dzieje powiązanych rodzin z różnych krajów ukazane są na tle wydarzeń historycznych, które wstrząsały światem w latach 1933-1947. Obserwujemy początki faszyzmu w Niemczech i dojście Hitlera do władzy, Rosję pogrążającą się w otchłani stalinizmu, naiwną wiarę zachodniej Europy w możliwość uniknięcia konfliktu zbrojnego i odcięcie się Ameryki od zamieszania w Europie. Następnie fabuła wiedzie nas przez bombardowania Londynu, atak na Pearl Harbor, ofensywę w Rosji, włączenie się USA do wojny, bombardowania Japonii i walkę o Berlin. Wiele spraw jest tylko zarysowanych, ale też nie jest to książka naukowa, np. sprawa Polski została mocno spłycona.
Ważnym aspektem tej powieści jest narracja prowadzona z perspektywy obywateli wielu państw zamieszanych w II wojnę światową.
Będąc kontynuacją „Upadku gigantów”, powieść rozwija otwarte wcześniej wątki, domyka kilka życiorysów...

książek: 2033
gwiazdka | 2015-05-16
Na półkach: Rok 2015, Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2015

Drugi tom monumentalnej opowieści Folletta zrobił na mnie nieco mniejsze wrażenie niż „Upadek gigantów". Część obyczajowa była jak najbardziej poprawna i ciekawa, jednak w dużej mierze przewidywalna. Follett wykorzystał większość dostępnych wiadomości na temat II wojny światowej i sprytnie (przyznaję) wplótł je w swoją opowieść, jednak dla mnie książka nie miała powiewu świeżości. Nadmiar pierwszoplanowych bohaterów musiał doprowadzić do tego, że wszyscy zostali potraktowani dość powierzchownie i bez głębszej analizy psychologicznej. Mimo wszystko „Zima świata" jest nie tylko dobra, jest bardzo dobra, przeczytanie ponad ośmiuset stron zajęło mi zaledwie trzy dni, a to raczej jest niezłą rekomendacją.

Kto nie czytał pierwszego tomu nie musi się martwić, że nie zrozumie powiązań w tomie drugim, raczej wszystkie są zgrabnie wyjaśnione, jednak warto czytać chronologicznie.

książek: 891
boziaczek | 2013-03-06
Na półkach: Przeczytane

Cóż można więcej napisać o książce, która zawiera ponad 1000 stron, a czyta się ją tak szybko, że nawet się tego nie zauważa? Cóż można więcej napisać o książce, która zawiera w sobie cała gamę uczuć: od miłości po nienawiść, od szczęścia po poświęcenie w imię czegoś wyższego niż własne szczęście...
Ken Follet to dla mnie pisarz prawie doskonały! Stworzył historię spójną, która tak jak w poprzednich książkach, rozgrywa się na wielu płaszczyznach. Bohaterowie są bardzo liczni, intrygujący, różnorodni, nietrudno ich polubić, czy znienawidzić. Osadzeni w różnych realiach, w niespokojnych czasach przedwojennych i okrutnej wojny, dokonują często trudnych wyborów, od których nie ma już odwrotu...
"Zima świata" jako kontynuacja "Upadku gigantów" wypada bardzo dobrze. Jestem nawet skłonna powiedzieć, że podobała mi się bardziej. Zżyłam się z bohaterami powieści i cieszę się, że będę miała okazję poznać ich dalszą historię.
Zdecydowanie polecam poznanie tej historii, bo warto:)

książek: 5526
teri | 2013-07-29
Przeczytana: 28 lipca 2013

Drugi tom trylogii "Stulecie",na ktory czekalam dwa lata.Warto bylo!Obydwa tomy licza sobie po ponad 1000 stron.Niech to nkogo jednak nie zniecheca.Trylogie czyta sie wspaniale.Dalsze losy pieciu rodzin:walijskiej,angielskiej,niemieckiej,amerykanskiej i rosyjskiej.Rozgrywajace sie w czasach II wojny swiatowej,Hitlera i Stalina i eksplozji pierwszych bomb atomowych.Teraz bede czekala z niecierpliwoscia na trzeci tom.Byc moze,nastepne dwa lata ale juz wiem,ze warto.Polecam goraco!!!La storia di tante famiglie in tempi di guerra...la mia preferita...

książek: 3437
miki24gr | 2015-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2015

Drugi tom wielkiej trylogii Folletta "Stulecie" okazał się niezwykłym rarytasem:)). Losy kilku rodzin z różnych krajów wplecione są w wydarzenia historyczne w tak genialny sposób, że książkę czyta się z coraz większą ciekawością. Sylwetki bohaterów są tak wyraziście nakreślone, że czytelnik traktuje ich jak swoich bliskich znajomych. Ogromnie cieszę się, że przede mną jeszcze 1000 stron trzeciego tomu, przystępuję do lektury natychmiast... Naprawdę gorąco polecam tę potężną sagę miłośnikom każdego gatunku!!

książek: 2635
edit3008 | 2015-01-13
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 stycznia 2015

Niezaprzeczalnym atutem tego tomu jest jak poprzednio niesamowicie wciągająca fabuła.
Jednak w tym tomie losy bohaterów są miejscami bardzo naiwnie nakreślone.
Znów skupiłam się na wątkach historycznym i w tej części sie trochę rozczarowałam.
Fabuła historyczna była za bardzo dla mnie spłycona, brakowało mi pewnych kluczowych wydarzeń z wojny, no ale cóż powiedziłam sobie, że nie można w powieści o wszystkim napisać bo musiałaby mieć conajmniej z 5000 stron :)
Mam lekki żal do autora, bo mógł chociaż zawrzeć jakąś wzmiankę o lotnikach polskich w bitwie o Anglię, albo wysłać jednego z bohaterów ( przesadzając go na inny typ samolotu - oczywiście ) do "zrzucania" Cichociemnych nad Polską.
Ogólnie oceniam na bardzo dobrą i Polecam, choć "Upadek Gigantów" zdecydowanie był lepszy.

książek: 4971
Kalissa | 2015-07-26
Przeczytana: lipiec 2015

(...) jeśli masz szansę zaznać szalonej miłości, łap ją obiema rękami i do diabła z konsekwencjami".

Podchodziłam do tej powieści z dużym dystansem - bo część I, tj. "Upadek gigantów" strasznie mnie rozczarował. Pomyślałam jednak, że skoro wypożyczyłam od razu dwa tomy, i mam trochę czasu (opalając się nad Bałtykiem:), nic nie stoi na przeszkodzie, aby poznać dalsze losy bohaterów (choć wykpiłam już ich charaktery w opinii do części I:)

Część II okazała się bardzo fajną powieścią, wciągającą i interesującą. Pojawili się nowi bohaterowie, których od razu polubiłam, a starzy pokazywali się tylko okazjonalnie, byli raczej tłem.

Daisy i Carol to moje ulubione bohaterki. Ilość popełnionych przez nie błędów była wprost proporcjonalna do ich odwagi. Zawsze przyjemnie czyta się o tak zdecydowanych kobietkach! Lloyd to ideał ( może trochę za bardzo:), ale przyjemnie się o nim czytało, bo chłopak brał udział we wszystkich możliwych wojnach:). Lubiłam też Grega, Woody'ego, Wołodię i...

książek: 1642
detektywmonk | 2014-08-13
Na półkach: Przeczytane

II Wojna Światowa przyniosła dla świata,a głównie Europy ogromne zniszczenia i cierpienie ludności cywilnej.
Dlaczego taki wstęp ? Otóż w tej książce druga wojna,zajmuję najważniejsze miejsce.
Ken Follett napisał świetną książkę,a właściwie można by napisać po jej rozmiarach księgę.
Zaczynamy od roku 1935,a kończymy na latach powojennych.
Jednak to lata wojny najbardziej mnie zaciekawiły.
Czyta się bardzo dobrze,mimo że autor nie porusza lekkich tematów.
Dowiadujemy się o zbrodniach nazistów,ale i komunistów.
Wraz z bohaterami jesteśmy zarówno w Niemczech,ZSRR,Wielkiej Brytanii czy też USA.
Czyli coś dla mnie,bo ja lubię jak akcja się przenosi z miejsca na miejsce.
Poznałem mnóstwo fanatycznych bohaterów,zarówno tych pozytywnych jak i prawdziwych łotrów.
Ale wrzucę kamyk do ogródka,minus to to,że wiedziałem jak się wiele rzeczy skończy.
Przecież uczyłem się historii.
Mimo,to dam dużo gwiazdek.

książek: 1412
Krzysztof | 2013-03-24
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 24 marca 2013

Ciekawy tytuł ma drugi tom trylogii stulecie. „Zima świata” czyżby to było nawiązanie do wyczynów pisarskich Martina?
Wszak chodzi tu o to samo, o wojnę. Tutaj drugą wojnę światową, jeden z najtrudniejszych momentów w całej historii ludzkości. Choć u Folleta nie ma motywu klimatycznego, nawet nie wyjaśnia dokładnie znaczenia tytułu, może to po prostu zbieg okoliczności i moje skojarzenia, nic więcej?

Po prostu to wojenne zamieszanie jest empirycznym dowodem, że wyrafinowana cywilizacja może wyprodukować coś takiego jak cywilizowane barbarzyństwo. Naziści wykorzystywali zdobycze cywilizacyjne do przemysłowego zabijania ludzi, a więc do czegoś złego. Tym stwierdzeniem nie odkrywam żadnej Ameryki. Follet też nie napisał niczego odkrywczego. Pod względem zdarzeniówkowym książka jest prosta, wszystkie fakty historyczne są dobrze znane. Raczej są przydatne do uporządkowania w głowie faktografii, niż w sensie typowo poznawczym. A po za tym dowiadujemy się co główne postaci w tym...

zobacz kolejne z 1773 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd