Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łowca złodziei

Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,9 (79 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
5
7
17
6
25
5
13
4
7
3
4
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Thief-Taker’s Apprentice
data wydania
ISBN
9788378390800
liczba stron
328
język
polski
dodała
Amirez

Ulice Deephaven nie są bezpieczne. Miasto odbudowuje się po brutalnej wojnie domowej, która przetoczyła się przez imperium. W zaułkach czyhają mordercy, ostre jak brzytwa noże kieszonkowców odcinają sakiewki i podrzynają gardła, a żebracy walczą z sierotami o znalezione resztki. Młody Berren chce odmienić swój los. W akcie desperacji okrada tego, którego boi się każdy rabuś – łowcę złodziei....

Ulice Deephaven nie są bezpieczne. Miasto odbudowuje się po brutalnej wojnie domowej, która przetoczyła się przez imperium. W zaułkach czyhają mordercy, ostre jak brzytwa noże kieszonkowców odcinają sakiewki i podrzynają gardła, a żebracy walczą z sierotami o znalezione resztki. Młody Berren chce odmienić swój los. W akcie desperacji okrada tego, którego boi się każdy rabuś – łowcę złodziei. Za zuchwałość przyjdzie mu zapłacić życiem. W najlepszym wypadku czeka go niewolnicza praca w kopalni. Tajemniczy mistrz Syannis ma jednak wobec Berrena inne plany.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Lowca_zlodziei-p-30774-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Lowca_zlodziei-p-30774-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 522
Sławek Jurusik | 2012-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 kwietnia 2012

O dwóch takich, co zwalczali kradzież

Przykłady literackich duetów można by wymieniać bez końca – nawet na bezludnej wyspie Crusoe odnalazł swojego Piętaszka, podobnie Sherlockowi Holmesowi towarzyszył zazwyczaj Watson, a Raoulowi Duke'owi niezapomniany doktor Gonzo. Podobnie sprawa wygląda w przypadku fantastyki, czego świetnym dowodem jest niedawno wydany "Łowca złodziei" autorstwa Stephena Deasa.

Berren jest jednym z drobnych kieszonkowców, jakich pełno na ulicach Deephaven. Pewnego dnia los wiąże go z tajemniczym Syannisem, nazywającym siebie łowcą złodziei. Początkowo uprzedzony do nowopoznanego mężczyzny, chłopiec rozmyśla jedynie o tym, by wziąć nogi za pas. Z czasem jednak dostrzega masę plusów wynikających zarówno z przebywania w towarzystwie wszechstronnie wyszkolonego łowcy, jak i z wykonywania kontrowersyjnego zawodu, o którym jeszcze kilka tygodni wcześniej nawet by nie pomyślał.

Powieść Deasa od pierwszych stron wrzuca czytelnika w wir wydarzeń. Choć na początku wydaje się to dobrym rozwiązaniem – w końcu odbiorca nie ma powodów, by narzekać na nudę – z czasem zaczyna brakować momentu wytchnienia, choć na chwilę przerywającego serie pojedynków, pościgów i ciętych dialogów. W efekcie tekst można porównać do szybkiej wymiany ciosów – bez żadnego wstępu zaczyna się dynamiczna walka, kolejne rozdziały atakują nieprzerwaną kombinacją pchnięć i cięć, by na koniec zaskoczyć czytelnika efektowną fintą. O fabularnej stagnacji nie może być mowy, jednak z drugiej strony nawet najdoskonalszy szermierz momentami potrzebuje chwili oddechu.

Miedzy dwójką bohaterów nawiązuje się relacja uczeń-nauczyciel, skutkiem czego ich wzajemne stosunki przypominają nieco Durzo Blinta i Kylara Sterna, bohaterów popularnej Drogi cienia autorstwa Brenta Weeksa. Różnicą jest jednak namiastka przyjaźni, która w pewnym momencie kształtuje się między Berrenem i Syannisem. O ile ten ostatni wypada jako postać konsekwentna w swoim zachowaniu i decyzjach, o tyle w przypadku kreacji Berrena w oczy rzuca się kilka niedociągnięć. Bywa, że w jednym momencie aż rwie się do walki, by za chwilę stchórzyć i zacząć uciekać. Od czasu do czasu razi również typowy dla zachodniego fantasy cukierkowy altruizm. Dużo ciekawiej prezentuje się natomiast jego mentor. Syannis to postać o tajemniczej przeszłości – liczne wzmianki o tym, iż kiedyś był księciem, który utracił swoje wpływy, dodają charakteru pewnemu siebie, dojrzałemu bohaterowi, znającemu swoje umiejętności i miejsce w ulicznej hierarchii.

Pozytywnie wypada również świat przedstawiony. Owszem, o całym uniwersum można dowiedzieć się niewiele, a strzępy informacji, które momentami się pojawiają, kształtują jego niebyt wyraźny obraz, mówiący między innymi o obecności magii i czarodziejów (choć samego czarowania w książce jest jak na lekarstwo) czy zdawkowo o pozostałych krainach. Na uwagę zasługuje jednak dość szczegółowy opis miasta: Deephaven to port podzielony na kilka dzielnic, różniących się miedzy sobą zarówno pod względem profesji mieszkańców (o czym świadczą nawet ich nazwy – "Dzielnica szkutników", "Bogaty port"), jak i wpływów poszczególnych grup przestępczych. Prócz tego autor nie zapomina o przeszłości metropolii, co jakiś czas racząc czytelnika fragmentem jej historii bądź zabawną anegdotą z nią związaną.

"Łowca złodziei" to udana powieść łotrzykowska z elementami fantasy, dawkowanymi w wyważonych ilościach. To duży plus, gdyż czytelnik nie jest z miejsca zalewany natłokiem nowych pojęć i obszernymi wyjaśnieniami, dotyczącymi choćby systemów magii, czy spotykanych na drodze bestii. Dzięki temu pozostaje sporo miejsca na ukazanie zależności rządzących opisywanym miastem oraz na przepełnioną dynamiczną akcją fabułę. Mankamentem pozostaje jednak przewidywalność, odnosząca się zarówno do dialogów, jak i poniektórych decyzji jednego z bohaterów.

Zapraszam na http://villmar.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Już mnie nie oszukasz

Bardzo dobra powieść. Nieprzewidywalna, od początku, az do końca trzyma w napięciu. Świetnie wykreowane postacie, ciekawe wątki, przede wszystkim um...

zgłoś błąd zgłoś błąd