6,87 (123 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
21
7
37
6
38
5
12
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gallows Thief
data wydania
ISBN
978-83-111-2206-2
liczba stron
456
słowa kluczowe
Anglia, XIX wiek, Londyn
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Ciacho

Powieść jest osadzona w realiach Londynu 1817 roku. Od konfliktu z Napoleonem minęły dwa lata. W społeczeństwie nadal obecny jest podział na tych, którzy aktywnie uczestniczyli w walce i tych, którzy zostali. Jedni czują się nieco zagubieni w czasie pokoju, drudzy podkreślają swoje zasługi dla kraju, o który dbali pod nieobecność walczących, co może być odebrane, jako próba zagłuszenia...

Powieść jest osadzona w realiach Londynu 1817 roku. Od konfliktu z Napoleonem minęły dwa lata. W społeczeństwie nadal obecny jest podział na tych, którzy aktywnie uczestniczyli w walce i tych, którzy zostali. Jedni czują się nieco zagubieni w czasie pokoju, drudzy podkreślają swoje zasługi dla kraju, o który dbali pod nieobecność walczących, co może być odebrane, jako próba zagłuszenia kompleksów i zazdrości, że nie przyczynili się aktywnie do zwycięstwa nad Francuzami.
Cornwell z dużą dozą uszczypliwości ukazuje tło społeczne ówczesnej Anglii, z podziałami na mającą poczucie wyższości arystokracji i resztę społeczeństwa, w którego skład wchodzą zamożne mieszczaństwo i plebs.
Bohaterem „Złodzieja z szafotu” jest kapitan Rider Sandman, weteran wojen napoleońskich i syn Lodovicka Sandmana, człowieka, który dopuścił się licznych nadużyć finansowych i który, by uniknąć procesu i kary, popełnił samobójstwo, czym skazał żonę, syna i córkę na życie w ubóstwie i hańbie. Sandman, jako młodzieniec ambitny i honorowy, bierze na siebie spłatę pomniejszych długów ojca i utrzymanie matki i siostry, aczkolwiek ma ogromne problemy ze znalezieniem pracy, bo, wywodząc się z zamożnej rodziny, nigdy wcześniej nie pracował. Jest świetnym graczem krykieta, co wykorzystuje i gra za pieniądze, aczkolwiek unosi się honorem, gdy odkrywa, że jego ukochana dyscyplina jest skorumpowana. W takich okolicznościach Sandman nie może odmówić wykonania zlecenia powierzonego mu przez Ministra Spraw Wewnętrznych. Ma zbadać sprawę Charlesa Cordaya, malarza-portrecisty oskarżonego o zamordowanie hrabiny Avebury i skazanego na karę śmierci przez powieszenie. Matka Cordaya wystosowała petycję o uniewinnienie syna, popartą przez królową Charlottę, dlatego też ktoś musi udowodnić, że Corday jest winien, zanim trafi na szafot.
Sprawa wydaje się prosta i Sandman cieszy się, że za dzień pracy otrzyma miesięczne wynagrodzenie. Jednak dość szybko orientuje się, że będzie się musiał sporo natrudzić, bowiem skazany z wszelkim prawdopodobieństwem jest niewinny.
Dochodzenie doprowadza go do skorumpowanych dekadenckich członków londyńskiego Klubu Serafina, zepsutego do szpiku kości męża hrabiny i jego bogobojnego syna. Reputacja dzielnego żołnierza i doskonałego batsmana pomaga mu w kilku przypadkach zyskać pomoc ze strony osób, które w innym razie mogłyby zdecydowanie mu przeszkodzić. Jego najbliższym współpracownikiem zostaje sierżant Berrigan, który podobnie jak nasz bohater brał udział w bitwie pod Waterloo i który jest zatrudniony przez Klub Serafina…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2012

źródło okładki: www.ksiegarnia.bellona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Szubienica, miłość i krykiet

Moda na powieści historyczne chyba nigdy nie wygaśnie. Autorów piszących książki o akcji umiejscowionej w minionych czasach jest na pęczki i ciągle ich przybywa. Nie każdy jednak zyskuje popularność i nie każde nazwisko jest tak rozpoznawalne jak Bernarda Cornwella - jednego z najpopularniejszych brytyjskich powieściopisarzy - historyków, autora kilkudziesięciu światowych bestsellerów. Wydawnictwo Bellona postanowiło przybliżyć polskim czytelnikom kilka nieznanych dotąd w naszym kraju tytułów autora, rozpoczynając od książki „Złodziej z szafotu”.

Książka ta, w której akcja rozgrywa się w Londynie, w 1817 roku, to historia byłego oficera brytyjskiej armii, Ridera Sandmana, próbującego odnaleźć się w nowej roli. Jest nią stanowisko śledczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, który musi dowieść, czy wyrok śmierci wydany na jednego z obywateli jest słuszny. Oczywiście nie będzie to zadanie łatwe ani przyjemne i będzie wymagało od Ridera mobilizacji wszystkich talentów. Na szczęście Sandman nie jest byle kim, lecz byłym oficerem armii Jej Królewskiej Mości, weteranem bitwy pod Waterloo, a nade wszystko człowiekiem bystrym, pomysłowym i energicznym.

Bernard Cornwell po raz kolejny udowadnia, że nie bez powodu ma tak liczną rzeszę fanów, bez cienia wątpliwości nazywających go królem powieści historycznej. W przypadku „Złodzieja z szafotu” pokazał również, że i kryminał w najlepszym wydaniu nie jest dla niego czymś obcym. Książka łączy w sobie bogatą w detale i ciekawostki...

Moda na powieści historyczne chyba nigdy nie wygaśnie. Autorów piszących książki o akcji umiejscowionej w minionych czasach jest na pęczki i ciągle ich przybywa. Nie każdy jednak zyskuje popularność i nie każde nazwisko jest tak rozpoznawalne jak Bernarda Cornwella - jednego z najpopularniejszych brytyjskich powieściopisarzy - historyków, autora kilkudziesięciu światowych bestsellerów. Wydawnictwo Bellona postanowiło przybliżyć polskim czytelnikom kilka nieznanych dotąd w naszym kraju tytułów autora, rozpoczynając od książki „Złodziej z szafotu”.

Książka ta, w której akcja rozgrywa się w Londynie, w 1817 roku, to historia byłego oficera brytyjskiej armii, Ridera Sandmana, próbującego odnaleźć się w nowej roli. Jest nią stanowisko śledczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, który musi dowieść, czy wyrok śmierci wydany na jednego z obywateli jest słuszny. Oczywiście nie będzie to zadanie łatwe ani przyjemne i będzie wymagało od Ridera mobilizacji wszystkich talentów. Na szczęście Sandman nie jest byle kim, lecz byłym oficerem armii Jej Królewskiej Mości, weteranem bitwy pod Waterloo, a nade wszystko człowiekiem bystrym, pomysłowym i energicznym.

Bernard Cornwell po raz kolejny udowadnia, że nie bez powodu ma tak liczną rzeszę fanów, bez cienia wątpliwości nazywających go królem powieści historycznej. W przypadku „Złodzieja z szafotu” pokazał również, że i kryminał w najlepszym wydaniu nie jest dla niego czymś obcym. Książka łączy w sobie bogatą w detale i ciekawostki powieść historyczną z trzymającym w napięciu kryminałem, o wartkiej akcji i interesującej fabule. Kilkukrotnie następują mniej lub bardziej zaskakujące zwroty akcji, nie ma tu mowy o monotonii i przynudzaniu niepotrzebnymi wstawkami.

Bohaterowie Cornwella to ludzie z krwi i kości, o bogatych charakterach i wyraźnie się od siebie różniący. Rider, tytułowy złodziej z szafotu, ma przenikliwy umysł, jest odważny i sprytny, ale ma też swoje słabości - jedną z nich jest kobieta, z którą nie może być, a drugą krykiet. Pozostali bohaterowie z kompanii Sandmana również są ciekawi i kolorowi, trochę tylko nienaturalne wydaje się tempo wzrostu liczby jego popleczników, starających się pomóc mu rozwikłać zagadkę. Sandman to człowiek o magnetycznej osobowości, jednak wydaje się, że autor trochę w tej kwestii przesadził. Niemniej, można przymknąć na to oko.

Autor poświęca sporą uwagę kilku głównym kwestiom, z których najważniejsze to zasadność kary śmierci, konflikt francusko-brytyjski z bitwą pod Waterloo oraz... krykiet. Bohaterowie książki debatują kilkukrotnie na temat zasad i sposobu rozgrywki, dzięki czemu można odrobinę przybliżyć sobie tę niezbyt popularną u nas grę. Poza tym w treści powieści znajdziemy całą masę najróżniejszych ciekawostek historycznych z okolic początku XIX wieku, które to czasy są Cornwellowi doskonale znane, co udowadniał już w serii o Richardzie Sharpie.

Polskie wydanie przygotowano przyzwoicie, okładkę opatrzono grafiką przedstawiającą (prawdopodobnie?) stare uliczki Londynu. Jedyną rzeczą, do której mam pewne zastrzeżenia, to przekład, który przygotowała Agnieszka Wyszogrodzka-Gaik. Odniosłem wrażenie, że czasami tłumaczenie jest zbyt sztywne, jakby tłumaczka nie do końca zrozumiała pewne angielskie gry słów (lub z jakiegoś innego powodu nie podjęła próby przełożenia ich). Niemniej gwara „błyszczek” wyszła całkiem fajnie, za co daję tłumaczce drobny plusik.

„Złodziej z szafotu” to bardzo przyzwoicie napisany kryminał, który nie tylko zapewni rozrywkę, ale jest także pouczający, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wszystkie informacje są zgrabnie wplecione w treść książki, dzięki czemu nie ma się wrażenia czytania podręcznika do historii. Polecam tę książkę każdemu, kto ma ochotę na lekko napisaną powieść kryminalną. Raczej się nie zawiedzie.

Paweł Kukliński.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (337)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6570
allison | 2015-04-10
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 10 kwietnia 2015

Było to moje pierwsze spotkanie z prozą B. Cornwella - bardzo udane i zachęcające do sięgnięcia po jego inne książki.

"Złodziej z szafotu" jest barwną opowieścią o poszukiwaniu prawdy i sprawiedliwości. W zakłamanym i pełnym konwenansów świecie dziewiętnastowiecznego Londynu to niełatwa sztuka.

Autor świetnie połączył wątki kryminalne, przygodowe, historyczne i obyczajowe, dorzucając jeszcze motyw nieszczęśliwej, chociaż odwzajemnionej miłości.
Wyszła z tego pozytywnie piorunująca mieszanka, która trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron. Dużo tu zwrotów akcji, intryg, barwnych postaci, niespodziewanych zdarzeń. Jest też miejsce na refleksje nad systemem prawnym i penitencjarnym, nad karą śmierci i moralnością.

Żywy, dynamiczny styl i zaskakujące zakończenie to kolejne atuty tej ciekawej powieści.
Polecam przede wszystkim miłośnikom kryminałów osadzonych w dawnych czasach oraz wszystkim, którzy lubią klimaty związane z dziewiętnastowieczną Anglią.

książek: 3035
wiejskifilozof | 2014-06-15
Na półkach: Przeczytane

Tłum gęstniał,kobiety obok nich mężczyźni i dzieci.Na co czekają ? Na egzekucję.Tłum chce śmierci,chcą by młoda,piękna dziewczyna zawisła za kradzież naszyjnika.
Jest rok 1817,Londyn.Z jednej strony luksusowe życie najwyższych sfer,z drugiej brud,smród i ubóstwo.Kara śmierci,grozi za zabójstwo,gwałt i kradzież.Nawet głupiego zegarka.
Nad miastem rozciąga się obrzydliwy fetor.Fetor,kału i moczu.Fetor zdechłych zwierząt i ścieku.
A przecież to Londyn,to Wielka Brytania pokonała Napoleona.Kilku bohaterów książki wspomina kampanię w Hiszpanii czy też bitwę pod Waterloo.
Główną kanwą tej książki jest próba wyjaśnienia śmierci pewnej bogatej damy.
Pani lubiła seks i dobrą zabawę,kto ją zabił ? Czy młody mężczyzna który lada chwila zawiśnie na sznurku ?
Czy można nie dopuścić do jego egzekucji ?
Przyznam,że czytałem z wielką przyjemnością tą książkę.
Prawdziwa przygoda,coś pięknego.Polecam tym,którzy lubią takie klimaty.

książek: 226
Elżbieta | 2018-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2018

Dobrze napisana książka, ukazująca realia życia w pierwszej połowie XIX wieku w Anglii. Już po pierwszych stronach jasnym się staje, że autor przed zabraniem się do pisania przeprowadził solidne rozeznanie w źródłach historycznych i w pracach współczesnych badaczy tej epoki. Szczegółowe opisy londyńskich ulic, detale strojów, język „błyszczek” (czyli złodziejski slang), wyraźnie nakreślone podziały społeczne, wszystko to nie pozostawia wątpliwości, że książka wyszła spod pióra osoby, która doskonale potrafi połączyć fikcję z historią (bez konieczności naginania tej ostatniej do swoich potrzeb, na szczęście).
Co do fabuły, to choć ciekawa i miejscami intrygująca, niekiedy jednak wydała mi się dość naiwna. Trochę za dużo happy end’ów jak na mój gust… Niemniej jednak autorowi udało się stworzyć bohaterów z krwi i kości, których bardzo polubiłam i z którymi chętnie spotkałabym się przy okazji kolejnego śledztwa.

książek: 1193
ReginaInferna | 2018-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2018

Bardzo dobrze skonstruowany kryminał z akcją w 1817 roku, kiedy to główną funkcją kary była funkcja odstraszająca. Najlepiej spełniała ją kara śmierci, a w celu wzmocnienia efektu przypominano oglądającemu egzekucję ludowi także o wiecznych mękach piekielnych, które czekają skazańca.
Linia musiała być spójna, nawet dla takich wolnomyślicieli, jak lord Alexander:
"Wyobrażam sobie (...), że jeśli znajdzie się prawdziwego zabójcę, Cordaya powinno się uniewinnić pośmiertnie i mieć nadzieję, że takie uniewinnienie zostanie uznane w niebie i biedny chłopak zostanie zabrany z piekła".

Bardzo pozytywna postać tytułowego bohatera i pozostałych samozwańczych detektywów. Radośnie im kibicowałam:)

książek: 1876

Bardzo dobry kryminał rozgrywający się w XIX-wiecznym Londynie. Główny bohater ma za zadanie ustalić , czy faktycznie pomocnik malarza , którego skazano na śmierć za zgwałcenie i zabójstwo żony hrabiego popełnił tę zbrodnię. Dobrze i szybko się czyta. Polecam !!!

książek: 3400
natanna | 2013-08-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2013

Na czas czytania "Złodzieja z szafotu" Bernard Cornwell przeniósł mnie do Anglii w początkach XIX wieku, w tym głównie do Londynu. Londyn ze swym mrocznym, deszczowym klimatem w tym czasie był miejscem wielu niezwykle popularnych i niesamowicie ekscytujących, dla żądnych wrażeń londyńczyków, widowisk. A były nimi co tygodniowe egzekucje, w których na szafot z więzienia w Newgate trafiało za każdym razem kilku skazańców. Dla mnie to przerażające, że ktoś chciał oglądać te spektakle, które urządzał odrażająco wyglądający kat, dokładający wszelkich starań, by spektakl był udany a taniec skazanych na pętli usatysfakcjonował rozentuzjazmowany tłum. A jednak chętnych było wielu, prawie cała okolica ciągnęła, by zobaczyć ten niesamowity szubieniczny taniec, w którym na szafocie, na Old Bailey, skazańcy drżeli, szarpali się i wyginali . Takie widoki mieli zapewnione prawie bez końca, gdyż skazanych oczekujących na swą kolej nie brakowało, bowiem karę śmierci otrzymać mógł każdy...

książek: 22
Magdalena | 2017-04-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

Najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku! Wszystko składa się w logiczną całość. Zakończenie też jest też takie, że bystry czytelnik będzie się domyślał kto jest winny. Nie ma tak, że na sam koniec autor odkrywa masę faktów, które wcześniej nie były opowiedziane, albo widoczne tylko dla bohaterów. Tu się ciągle coś dzieje, cały czas czytelnik jest w napięciu. Akcja jest osadzona kilka lat po bitwie pod Waterloo, jest bardzo dużo wzmianek historycznych, także tworzony w głowie świat jest prawdziwy.

książek: 634
Małgorzata | 2013-03-12
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 10 marca 2013

Bardzo lubię powieści historyczne. Dodatkowo, gdy akcja takich książek rozgrywa się w XVIII lub XIX wieku, tym lepiej. A już w ogóle w siódmym niebie jestem, gdy jest to Anglia, Szkocja albo Francja i gdy jest to na dodatek kryminał. Nic innego do szczęścia mi nie potrzeba. „Złodzieja z szafotu” zgarnęłam więc z półki bibliotecznej bez zastanowienia i szybko, aby nikt inny nie zrobił tego przede mną. Byłam pewna, że książka mi się spodoba, bo przecież takie właśnie książki kocham. Do tego Bernard Cornwell, to ktoś, kogo miałam w planach od dawna, autor tak ukochanych przeze mnie powieści historycznych.

Londyn XIX wieku. W niewyjaśnionych okolicznościach ginie hrabina Avebury, a winą za to morderstwo praktycznie od razu obarcza się Charlesa Cordeya, malarza, który w dniu śmierci hrabiny malował jej portret. Wiadomo, czym grozi zabicie w tamtych czasach człowieka – szafotem. Cordey, mimo że już skazany czeka na egzekucję, wciąż utrzymuje, że jest niewinny. Są jednak osoby, które nie...

książek: 216
Ewa | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2017

Bardzo dobry thriller historyczny. Jak zwykle u Cornwella powieść czyta się z zapartym tchem. Autor w bezkompromisowy sposób ukazuje, z jednej strony, bezduszność ówczesnego wymiaru sprawiedliwości, zepsucie arystokracji, ich zmanierowanie, znudzenie życiem w dostatku, a z drugiej niesprawiedliwość sądów, bezradność skazanych wobec niesprawiedliwego wyroku. Wiadomo, że takie sytuacje były na porządku dziennym, gdyż świadczy o tym notka historyczna. To bardzo cenię u tego autora, że na końcu każdej powieści zamieszcza informacje na temat tła historycznego i określa, co jest fikcją. Świadczy to o szacunku dla czytelnika, który ceni sobie nie tylko rozrywkę, ale również ważne są wartości poznawcze. Na koniec nasunęła mi się taka refleksja. Mówi się, że demokracja w Anglii ma długoletnie tradycje, ale jeśli wyglądała ona w ten sposób, to dziękuję za taką demokrację. Według mnie był to represyjny system, któremu podlegała w większości biedniejsza część społeczeństwa. Perfidny system,...

książek: 156
darekm70 | 2012-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 marca 2012

Dobry kryminał w realiach historycznych XIX w Londynu

zobacz kolejne z 327 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd