Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Do ostatniej łzy

Tłumaczenie: Maria Kabat
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,62 (93 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
10
8
14
7
26
6
20
5
15
4
2
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Every Last One
data wydania
ISBN
9788375084566
liczba stron
352
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Mary Beth Latham jest żoną lekarza i matką trójki dzieci: siedemnastoletniej Ruby i nieco młodszych bliźniaków – Maxa i Alexa. Chociaż prowadzi swój biznes (niewielką firmę zajmującą się projektowaniem ogrodów), jej życie kręci się przede wszystkim wokół dzieci – ich sukcesów, porażek, zawodów miłosnych, szkolnych osiągnięć, lekcji muzyki, treningów piłki nożnej. W domu Lathamów niemal zawsze...

Mary Beth Latham jest żoną lekarza i matką trójki dzieci: siedemnastoletniej Ruby i nieco młodszych bliźniaków – Maxa i Alexa. Chociaż prowadzi swój biznes (niewielką firmę zajmującą się projektowaniem ogrodów), jej życie kręci się przede wszystkim wokół dzieci – ich sukcesów, porażek, zawodów miłosnych, szkolnych osiągnięć, lekcji muzyki, treningów piłki nożnej. W domu Lathamów niemal zawsze są goście – koledzy chłopców, przyjaciółki Ruby, najczęściej jednak odwiedza ich Kiernan, chłopak Ruby zakochany w niej do szaleństwa. Choć Mary Beth nie szczędzi ironicznych słów pod adresem swojej rodziny, w gruncie rzeczy jest szczęśliwą, spełnioną, czasem tylko nieco przepracowaną kobietą. Aż do chwili, gdy rodzinę dotyka niewyobrażalna tragedia…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2012

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 221
zuzia5135 | 2015-01-06
Na półkach: Przeczytane

Mary Beth Latham i Glen Latham są szczęśliwym małżeństwem. On jest lekarzem okulistą, ona projektantem przestrzeni ogrodowej. Mają trójkę dzieci.

Siedemnastoletnia Ruby jest świetnie zapowiadającą się pisarką, czułą na piękno otaczającego świata. Przed dwoma laty miała zaburzenia odżywiania, z których wyszła, dzięki pomocy terapeutki. Dziewczyna ma trzeźwe spojrzenie na świat i doskonale wie czego chce, za co jest podziwiana i uwielbiana przez rówieśników, nauczycieli i rodziców. Jej chłopak Kiernan jest długoletnim przyjacielem rodziny.

Bliźniacy Aleks i Maks są bliźniętami dwujajowymi i bardzo różnią się od siebie. Aleks jest bardzo lubianym w szkole chłopcem, znanym z zamiłowania do sportu. Ma dość duże osiągnięcia w różnych dziedzinach sportu.

Maks jest cichym i małomównym chłopcem. Ma problemy w nauce, ponieważ nie udziela się na lekcjach. Nie ma zbyt wielu przyjaciół. Nie lubi wychodzić z domu. Za to bardzo lubi Kiernana, chłopaka Ruby. Przy nim czuje się świetnie. Jednak poza wizytami przyjaciela, popada w melancholię, co zauważa nawet nauczyciel gry na perkusji.

Mary Beth poświęca się pracy, ale najwięcej myśli oczywiście o dzieciach. Ich różnice i podobieństwa rozpatruje na wiele różnych sposobów i po swojemu martwi się o każde z nich. Wcześniej martwiła się bardzo o zaburzenia odżywiana swojej córki, teraz martwi się bardziej nieśmiałym Maxem. Ale Ruby też ma problem. Kiernan chciałby ją uwiązać przy sobie na dłużej, jednak Ruby czuje się osaczona i zrywa z nim. Ponieważ Kiernan jest od dawna przyjacielem dzieci Lathamów, Mary Beth stara się załagodzić sytuację pomiędzy Ruby, a Kiernanem. I jednocześnie zająć się depresją Maxa.

Wydaje się, że sytuacja się poprawia, kiedy Max trafia do specjalisty, doktora Vagelosa. Wyznaje mu, że czuje się niedostatecznie dobry przy swoim rodzeństwie, a jednocześnie nie chce martwić nikogo z rodziny. Bardzo źle się czuje psychicznie, a jednocześnie wie, że nie ma prawa się tak czuć, ponieważ uważa swoją rodzinę za cudowną. Czuje się porównywany ze słynnym bratem bliźniakiem i odczuwa nacisk otoczenia na niego.

Ruby wścieka się na mamę, kiedy ta zaprasza Kiernana do domu i pozwala mu w nim przebywać. Kiernan niejednokrotnie urządza sceny i rozpacza, ponieważ bardzo kocha Ruby. Jest bardzo zaangażowany uczuciowo i kiedy jego mama decyduje o przeprowadzce, on nadal przyjeżdża do domu Ruby. Podrzuca Ruby pierścionek, zdjęcia, czym wystawia cierpliwość dziewczyny na próbę. Obserwuje też Ruby.

Przyznam, że zastanawiałam się kto popełni samobójstwo. Max czy Kiernan? Martwiłam się razem z bohaterką o tego Maxa i o Ruby, której może Kiernan zagraża. Kiernan poprosił nawet o zamieszkanie w pokoju nad garażem rodziny Lathamów. Ale Mary Beth się nie zgodziła na szczęście.

Tymczasem nadchodzi Sylwester. Alex mino sprzeciwu taty wyjeżdża na narty z kolegą. Max, mimo próśb rodziców zostaje w domu. A Ruby z rodzicami udaje się na przyjęcie do przyjaciółki Sary i jej mamy Nancy, przyjaciółki Mary. Po jakimś czasie młodzież ulatnia się z imprezy i udaje się w tylko sobie znanym kierunku. Lathamowie wracają do domu. Oboje są lekko podchmieleni, a Mary bierze tabletkę nasenną, aby zasnąć. Max jest chyba u siebie i nikt mu się nie narzuca. Ruby jeszcze nie wróciła. Małżeństwo kładzie się spać. Budzą ich hałasy w salonie i przypuszczają, że to córka z przyjaciółmi zachowuje się zbyt głośno. Glen rozdrażniony udaje się do salonu, a Mary dalej zapada w drzemkę. Budzi się jedynie na chwilę słysząc kroki na schodach. Zostaje uderzona czymś i spada z łóżka. Ale dalej zapada w drzemkę.

W szpitalu okazuje się, że Ruby Max i jej mąż zostali zabici. Ona ocalała cudem. Najpierw podejrzenia padają na Alexa, bo nikt nie wie, gdzie on jest. A kiedy okazuje się, że wyjechał, policja odnajduje w pokoju nad garażem ciało Kiernana, który udusił Ruby, ugodził nożem Maxa, Glena i Mary, a potem się powiesił.

Mary nie wraca już do swojego domu. Zamieszkuje razem z pozostałym Alexem w domku przyjaciółki.

Przechodzi przez to, przez co każdy z nas przeszedł, bądź będzie musiał przejść. Przez żałobę i rozpacz. Stara się być silna, nie dopuszczać do siebie uczuć i wspomnień. Czuje, że gdyby do tego doszło, świat mógłby się zawalić. Nie rozmawia z Alexem o tym co się wydarzyło, tak jakby mieli jakąś niepisaną umowę. Oboje boją się to zacząć, narzucić coś drugiej osobie, zerwać tamę rozpaczy. . Alex okazuje się mieć wiele siły i żyje tak, jakby nic się nie stało. Odwiedza znajomych, wyjeżdża na obóz. Matka jest z niego dumna, a jednocześnie umiera ze strachu o niego. Nie chce zaczynać nowego życia bez tych, którzy zmarli. Czuje się atakowana ze wszystkich stron kondolencjami, które są tylko pustymi słowami i każdy o tym wie, ale „tak wypada”. Podczas wizyty u swojej przyjaciółki w Nowym Jorku czuje się dobrze. Nikt nie interesuje się nią i tym, co się dzieje, nawet wtedy, kiedy wybucha płaczem w samym środku Central Parku. Ale kiedy proponuje synowi przeprowadzkę do NY, ten się stanowczo nie zgadza.

Cytaty warte przepisania:

” Jest ceremonia pogrzebowa, jest testament, jest ubezpieczenie. Ale nikt nie mówi Ci co dzieje się potem, kiedy teoretycznie wszystko powinno powoli wracać do normy. Myślę, że to nie tyle powrót do normy, ile udawanie normalności.”

” I w tym najbardziej się pomyliłam. Zamartwiałam się o nich przez cały czas: kiedy były jeszcze w moim brzuchu, kiedy były niemowlakami, kilkulatkami. Gniazdka elektryczne, baseny, użądlenia pszczół. Martwiłam się o wszystko. Ale teraz już wiem, że tak naprawdę nigdy nie wierzyłam, że spotka je coś złego. To było jak głupie hobby albo łamigłówka. Nigdy nie sądziłam, że któraś z tych strasznych rzeczy naprawdę nam się przydarzy. tylko to, co było dobre, wydawało mi się możliwe- zastanawiałam się do jakiego college’u pójdą, gdzie będą mieszkać, jak będą zwracać się do mnie moje wnuki.”





Książka sprawiła, że sama zaczęłam się zastanawiać, nad tym, że nikt z nas nie jest przygotowany na śmierć. Można wykupić pakiet ubezpieczeń, spisać testament, a nawet wykupić sobie miejsce na cmentarzu, ale nie można przygotować na to naszych bliskich. Jeśli dane nam jest oswojenie się z z myślą, że umieramy to jest to cholernie trudne. Rozmyślać, męczyć się wewnętrznie. Żegnać bliskich i ich uświadamiać i męczyć.

A jeszcze gorzej, kiedy ktoś odchodzi nagle w wyniku jakiegoś wypadku lub jak w książce -morderstwa.Nie ma czasu na pożegnanie się z bliskimi. A przecież zdarzają się już i u nas mordy całych rodzin. I nikt nie wie nagle co się stało. Patrząc na wiadomości myślimy sobie po cichu- jak dobrze, że mnie to nie dotyczy i ja się nie zadaję z kimś takim. A szaleńcy są przecież wśród nas. Otoczenie nieraz mówi „niegroźny wariat”, kiedy prosisz o pomoc. Ale kiedy coś się dzieje, to wszyscy gadają-” można było temu zapobiec. On od zawsze był nienormalny”…

W książce spodobała mi się jeszcze jedna myśl: Wszystko jest dziełem przypadku. Wystarczy jeden drobny błąd i masz drzwi w jedną lub druga stronę. Kiedy widzisz wszystko z boku, naturalnym jest, że myślisz sobie „ja bym postąpił inaczej”. Ale Ty myślisz to, bo znasz konsekwencje jednej z opcji. A w prawdziwym życiu- takim naszym własnym, a nie obcych, nie znasz następstw. Nie masz szerszej wizji tego wszystkiego. To się dzieje i już.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kredziarz

"Kredziarz" to podobno jedna z najbardziej wyczekiwanych powieści roku. I nie ma się czemu dziwić - za granicą zbiera fantastyczne opinie, a...

zgłoś błąd zgłoś błąd