Przypadki pani Eustaszyny

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,53 (418 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
21
8
63
7
112
6
110
5
35
4
13
3
21
2
6
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-077-0
liczba stron
424
język
polski
dodała
Barbara

Książka trochę niepoważna, a miejscami owszem. Główna bohaterka – pani Eustaszyna, mająca tak naprawdę na imię Jadwiga – przedwojenna „ahystokhatka”, jest postacią niesamowitą. Walka ze służbą zdrowia, rewolucje domowe, organizowanie życia męża, loty samolotem, obrót nieruchomościami czy napisanie książki? Wszystko to drobiazgi dla naszej bohaterki. Głównym jej zadaniem jest odgrywanie...

Książka trochę niepoważna, a miejscami owszem.

Główna bohaterka – pani Eustaszyna, mająca tak naprawdę na imię Jadwiga – przedwojenna „ahystokhatka”, jest postacią niesamowitą. Walka ze służbą zdrowia, rewolucje domowe, organizowanie życia męża, loty samolotem, obrót nieruchomościami czy napisanie książki? Wszystko to drobiazgi dla naszej bohaterki. Głównym jej zadaniem jest odgrywanie wiodącej roli w życiu wszystkich znanych jej osób ze szczególnym uwzględnieniem bratanicy męża i jej mężczyzn, czyli jednego nieco safandułowatego inżyniera i jednego bardzo przystojnego lekarza kardiologa. Którego z nich wybierze bratanica? A właściwie – którego z nich wybierze dla niej jej ciocia? Jak pani Eustaszyna przemebluje świat, co zarządzi i czym zaskoczy znanych i nieznanych jej ludzi?

Opisywane tu sytuacje mogły się zdarzyć, albo i nie... Ale czytać o nich trzeba z przymrużeniem oka. Bo po to zostały opisane – żeby rozbawić i nieco rozświetlić szare dni...

Moja bohaterka? Prawie osiemdziesięciolatka, przebojowa, energiczna, postępowa i nowatorska, jakby była o połowę młodsza. Nie ma dla niej nic trudnego, wszystko załatwi, wszystko wie i wszystko umie (jeśli trzeba). Kobieta, jaką każda z nas chciałaby być. Pani Eustaszyna mogłaby być mną w całości, gdyby nie fakt, że ja… nie cierpię gotować. Reszta się zgadza, łącznie z uwielbieniem Adama Małysza.
Maria Ulatowska o bohaterce książki

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 814
jolunia559 JOLA | 2012-05-07
Na półkach: Przeczytane

Przypadki pani Eustaszyny to czwarta książka napisana przez panią Marię Ulatowską.Tak jak jej poprzedniczki jest pełna humoru i pozytywnej energii.Następna książka,która wprowadza nas w świat ludzi ciepłych,życzliwych i pełnych dobroci.Pani Eustaszyna to leciwa kobieta,która jednak na przekór swojej metryce nie chce i nie potrafi się nudzić.Ba,ona chce uszczęśliwiać świat i ludzi/swoich bliskich/Starsza pani ma charakterek-oj ma!Zakochana w swojej rodzinie tak chce pokierować ich losem,by oni byli zadowoleni,a ona szczęśliwa.Jej najbliżsi znając niełatwy charakterek cioci Wini robią wszystko,by Eustaszyna była przekonana o swojej wszechobecnej racji,a sprawy były pozałatwiane według ich planów.W ten sposób oni są zadowoleni,a Eustaszyna szczęśliwa,że znowu jej się udało.Pani Eustaszyna oplotła swoimi szacownymi rączkami całą swoją rodzinę/ta nie jest oczywiście przeciwna takiej sytuacji/Małżonek-a jakże wychowany w posłuszeństwie i szczęśliwy z tego powodu,gdyż może spełniać swoje pasje mając tzw.święty spokój.Marcelina-Marsja- bratanica Eustaszyny,która kocha ciocię nad życie i traktuje ją jak najwspanialszą powierniczkę i rodzinny skarb.To do cioci przychodzi gdy świat jej się zaczyna walić na głowę i przez jeden wyskok/czy był potrzebny?/wali się w gruzy jej długoletni związek z Jerzym.Gdy Marsja zdradza Jerzego z przystojnym lekarzem,bawidamkiem i kobieciarzem Cezarym Antonowiczem i czuje,ze to był największy błąd jej życia,bo może stracić miłość Jerzego biegnie do ciotki i zwierza się ze swoich rozterek.Ciocia nie byłaby sobą,gdyby nie wkroczyła do akcji i nie połączyła młodych.Eustaszyna to wulkan energii i pomysłów.Jej prywatny sposób a naszą chorą służbę zdrowia może zbyt nowatorski-jednak zawsze działa.Och,zapomniałabym o najważniejszym.Dziarska pani wraz ze swoją równie wiekową koleżanką pisze książkę!Ba autorki odnoszą sukces co nie jest łatwe/Eustaszyna to taka szalona babcia "terrorystka"w dobrym tego słowa znaczeniu.Gdyby takich babć było więcej,światłych,wesołych i szalonych to w naszym kraju byłoby mniej akcji takich jak ta na Krakowskim Przedmieściu,gdzie dojrzałość nie zawsze dobrze się nam kojarzy.Książka jest wesołą historią,która potrafi dać wielki zastrzyk energii każdemu kto ją przeczyta.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Świnki morskie

Uwielbiam czeską literaturę! Czesi w zgrabny sposób mieszają groteskę z charakterystycznym dla ich mentalności, abstrakcyjnym poczuciem humoru. W cyrk...

zgłoś błąd zgłoś błąd