Singielka

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Smak Dorosłości". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Skrzat
4,74 (35 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
1
7
2
6
7
5
4
4
6
3
7
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7437-664-8
liczba stron
296
język
polski
dodała
rain_scarlett

Roberta chce jak najszybciej stanąć na nogi, uwolnić się od patologicznej, jej zdaniem, rodziny, stać się samodzielna, niezależna, bogata. Marzy, by żyć pięknie i dostatnio. Uważa, że w każdej sytuacji da sobie radę, bo jest młoda, zdrowa, inteligentna. Tylko co z tą miłością… „Smak dorosłości” to seria książek o losach współczesnych młodych Polaków, którzy zaczynają samodzielne życie tu i...

Roberta chce jak najszybciej stanąć na nogi, uwolnić się od patologicznej, jej zdaniem, rodziny, stać się samodzielna, niezależna, bogata. Marzy, by żyć pięknie i dostatnio. Uważa, że w każdej sytuacji da sobie radę, bo jest młoda, zdrowa, inteligentna. Tylko co z tą miłością…

„Smak dorosłości” to seria książek o losach współczesnych młodych Polaków, którzy zaczynają samodzielne życie tu i teraz. Nie chcą wyjeżdżać z kraju i uparcie pokonują problemy codzienności. To portret nowej generacji ludzi – otwartych, samodzielnych, nastawionych nie tylko na posiadanie, ale również na istnienie i realizowanie swoich pasji, albo po prostu na spokojne, wygodne życie, na które chcą zapracować sami. Ich historie są momentami gorzkie, ale też pełne humoru i lekkie, bo ostatecznie każdy z bohaterów może powiedzieć „Kocham cię, życie”, mimo wszystko…

 

źródło opisu: Księgarnia Wydawnictwo Skrzat Stanisław Porębski

źródło okładki: Księgarnia Wydawnictwo Skrzat Stanisław Porębski

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1706
Inka | 2013-08-10
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 03 sierpnia 2013

Ciężko jest napisać książkę dla młodzieży, która zawierałaby wszystko, o czym pragną przeczytać znudzone nastolatki: miłość, niegrzeczny chłopak, mroczne tajemnice, problemy rodzinne, refleksja nad życiem i, a może przede wszystkim, naukę o tym, jak żyć prawdziwie i czego od życia oczekiwać. Teresa Monika Rudzka starała się stanąć na wysokości tego zadania. W książce pojawiły się trudne czasy, "dysfunkcyjne" rodziny, chciwość, żądza władzy i pieniędzy, miłość, bycie nieszczęśliwym... a wszystko to wplecione w losy jednej dziewczyny.

"Singielka" to historia Roberty, która stara się wyrwać ze swojego "starego" życia i pragnie rozpocząć nowe, w którym zabrakłoby miejsca dla ojca-pijaka, chorego rodzeństwa, matki-histeryczki, sąsiadów z bloku, a znalazłoby się dla prawdziwych przyjaciół i tego jedynego, wymarzonego chłopaka, o którym Robi do tej pory jeszcze nie śniła.

Nie wiem, ile czasu autorka pisała tą książkę, ale jako nastoletnia dusza mogę z pewnością powiedzieć, że wszystko, co w tej książce zamieściła po prostu jej nie wyszło i z mojego punktu widzenia książka była do bani. Zacznę od niekończącej się liczby bohaterów: ciotek, wujków, kuzynek, babek ciotecznych, stryjecznych, wujów, sąsiadek, sąsiadów, pracowników wszystkich firm i zakładów, w których pracowała Robi... Rany, kto byłby w stanie to zapamiętać? Niejeden raz wracałam do początku, żeby sobie przypomnieć, kto w tej opowieści jest kim. Po prostu szybko się gubiłam.

Różnorodność bohaterów w tej książce jest znikoma. Wszyscy myślą podobnie, są do siebie podobni, nudni jak flaki z olejem... Sama główna bohaterka jest jakaś taka... nijaka. Na dodatek nie da się jej polubić. Już od pierwszych stron książki ma się wrażenie, że Roberta to po prostu "głupia siksa", która nie szanuje własnej rodziny i egoistycznie marzy jej się lepszy świat bez niej. Rozumiem problemy rodzinne, ale żeby od razu swojemu ojcu życzyć śmierci i układać plany o tym, jak można byłoby go zabić? To chyba lekka przesada...

Co jeszcze mi się nie podobało? Stereotypowe postrzeganie chciwości, zachłanności i skłonności do oszczędzania. Mam na myśli ciotkę głównej bohaterki, która nie chciała, by coś się marnowało, dlatego kazała córkom odrabiać lekcje przy świecach, zabraniała im gdziekolwiek chodzić, żeby buty się nie zepsuły zbyt szybko... To była jedna z tych bardzo denerwujących, których nie mogłam znieść czytając tą książkę.

Kolejną było zresztą to, że autorka zrobiła z Roberty dziewczynę o niemal lekkich obyczajach. Nie wiem w jakich czasach dziewczyna z ledwie poznanym facecie na ślubie koleżanki idzie z nim na spacer, a potem do łóżka? Na dodatek facet był żonaty...

Cała książka to jedno wielkie nieporozumienie. Jeśli tak, jak główna bohaterka miałaby postępować dzisiejsza młodzież, to z tego świata nic już by nie było... Sięgając wcześniej po serię "Smak dorosłości" nie zawodziłam się. Tym razem jednak było odwrotnie i poważnie zastanowię się, zanim sięgnę po kolejną książkę z tej półki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cudowny Czwartek

„PODSTAWOWA ZASADA NASZYCH CZASÓW, MÓWI, ŻE CZŁOWIEK SAM NIE PORADZI SOBIE Z TYM CHOLERNYM ŚWIATEM” Powyższy cytat z „Cudownego czwartek” wybrałem ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd